Zgłoszenie w sprawie wybuchu wpłynęło do straży po godz. 5 w środę. Jak przekazał Interii asp. Karol Brzozowski, do eksplozji, która poskutkowała pożarem, doszło w piwnicy budynku przy ul. Wróblewskiego.
Służby podjęły decyzję o natychmiastowej ewakuacji 50 mieszkańców budynku.
– Zostały one przetransportowane autobusem miejskim podstawionym przez miasto. Zadbano o ich komfort – podkreślił strażak, nawiązując do tego, że akcja odbywała się na mrozie. Jak dowiedział się Polsat News, grupa mieszkańców została ulokowana w budynku pobliskiego żłobka.
– Część osób samodzielnie opuściła budynek przed przyjazdem służb. Pozostałym pomogliśmy w ewakuacji – dodał w rozmowie z Polsat News Komendant Miejski PSP w Gorzowie Wielkopolskim bryg. Dariusz Szymura, tłumacząc, że wybuch uszkodził drzwi do niektórych mieszkań.
Gorzów Wielkopolski. Pożar bloku. Akcja strażaków
Na miejscu zdarzenia pracuje 10 zastępów straży pożarnej. Strażakom udało się już opanować pożar.
Ugaszenie ognia nie oznacza jednak zakończenia działań służb. – Czekamy, aż woda, która była w pionach w tym bloku zejdzie. Wtedy wejdziemy do budynku, rozpoczniemy odgruzowywanie, by sprawdzać go pod kątem osób poszkodowanych – przekazał strażak.
Na ten moment straż nie ma informacji, czy w zdarzeniu ktoś ucierpiał. Jedna z ewakuowanych osób źle się poczuła już po opuszczeniu budynku i została zabrana do szpitala.
Nie wiadomo także, co było przyczyną wybuchu.
Artykuł jest aktualizowany.















