– Domagamy się tego, żeby odbyło się posiedzenie Sejmu w trybie niejawnym, na którym wszystkie sprawy (…) zostaną wyjaśnione – mówił podczas konferencji przewodniczący klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak.
– Unik nie załatwia sprawy. Unik wskazuje na to, że jest problem, zasadniczy, dotyczący tego, czy druga osoba w państwie może pozostawać w relacjach z obywatelką Rosji, czynną w środowisku putinowskim, w sytuacji, w której Putin napadł na Ukrainę – kontynuował wiceprezes partii.
PiS składa wniosek ws. Czarzastego. „Sprawa najwyższej wagi”
Błaszczak zaapelował do Włodzimierza Czarzastego, aby ten wypełnił ankietę „stanowiącą podstawę do tego, żeby służby specjalne mogły zbadać, czy daje gwarancję dostępu do informacji niejawnych”.
Jak mówił polityk PiS, „koalicja 13 grudnia po raz kolejny kompromituje Polskę”, burząc zaufanie obywatelu do wymiaru sprawiedliwości i państwa polskiego.
Podczas konferencji głos zabrał również były premier Mateusz Morawiecki, który określił aferę wokół domniemanych „wschodnich kontaktów” marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego jako „sprawę najwyższej wagi„.
– Drodzy rodacy, nie dajmy się wciągnąć w sztuczki marketingowe, PR-owe pana Tuska, pana Czarzastego. Zajmijmy się bardzo poważnymi związkami pana Czarzastego z Kremlem – dodał Morawiecki.
Tajne posiedzenie Sejmu. PiS chce zbadać sprawę Czarzastego
Na konferencji, na której obecni byli również wiceprezesowie PiS Przemysław Czarnek i Antoni Macierewicz, podkreślono, że funkcję drugiej osoby w państwie powinna pełnić osoba dogłębnie prześwietlona przez uprawnione do tego służby.
– Mamy świadomość, że gdy w tajnym posiedzeniu Sejmy zostanie przekazana cała informacja prawdziwa o działaniu pana Czarzastego, to wtedy zostanie podjęta decyzja dla bezpieczeństwa Polski. Jestem o tym przekonany – mówił Macierewicz.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości nie sprecyzował jednak, jakie kolejne kroki ws. działań marszałka Sejmu ma zamiar podjąć jego partia.
„Wschodnie kontakty” Czarzastego na posiedzeniu RBN
Wniosek posłów PiS ma związek z niedawną decyzją prezydenta Karola Nawrockiego o zwołaniu posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, na którym omówiona zostanie między innymi kwestia „wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.
Jak przekonuje Kancelaria Prezydenta, Czarzasty ma utrzymywać kontakty z rosyjską businesswoman Swietłaną Czestnych, powiązaną ze środowiskiem Władimira Putina.
Kancelaria Sejmu odpiera zarzuty kierowane w stronę Czarzastego i podkreśla, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego „nie zastępuje służb, a te nie stwierdziły żadnych nieprawidłowości” w działaniach urzędującego marszałka.
„Gdyby istniało jakiekolwiek zagrożenie, to odpowiednie służby już dawno by zareagowały” – czytamy w komunikacie.
Czarzasty odpowiada Nawrockiemu. „Ja jestem czysty, a pan?”
Marszałek Sejmu odniósł się do całej sprawy podczas czwartkowego briefingu prasowego w Sejmie. Szef Nowej Lewicy powiedział, że „nie ma sobie nic do zarzucenia” w kwestii ujawniania informacji niejawnych, jak i utrzymywania jakichkolwiek kontaktów ze środowiskiem putinowskim.
Dodał, że w wypełnionej przez niego ankiecie bezpieczeństwa wszystkie jego kontakty „zostały sprawdzone od początku do końca i nie ma żadnego śladu w żadnej sprawie”.
W odpowiedzi na ruch Karola Nawrockiego, Czarzasty przekazał, że będzie wnioskował, by rozszerzyć zwołane na 11 lutego posiedzeni RBN o dodatkowy punkt.
Chodzi tu o „wyjaśnienie charakteru kontaktów prezydenta Karola Nawrockiego ze środowiskami pseudokibiców oraz osobami powiązanymi z przestępczością zorganizowaną”, a także o „wyjaśnienie przeszłej pracy prezydenta w charakterze ochrony w Grand Hotel Sopot”.
– Ja jestem czysty, a pan? Porozmawiajmy o tym na RBN – mówił marszałek Sejmu.
Poza działaniami Włodzimierza Czarzastego i – jeśli wniosek skierowany do szefa BBN Sławomira Cenckiewicza zostanie zaakceptowany – kwestiami dotyczącymi prezydenta Nawrockiego, podczas posiedzenia BBN poruszona zostanie też sprawa rządowej pożyczki na realizację programu SAFE oraz zaproszenia Polski do Rady Pokoju Donalda Trumpa.
-
Leszek Miller: Ta sprawa pachnie nieprzyjemnym spiskiem
-
Zajęli się psami ze schroniska w Sobolewie. Sami mają teraz problemy













