Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Emerytura honorowa w górę. ZUS wypłaca prawie 7 tys. zł – Biznes Wprost

Emerytura honorowa w górę. ZUS wypłaca prawie 7 tys. zł – Biznes Wprost

5 marca, 2026
Wielki ptak, który pożera małpy. Gatunek jest na krawędzi wymarcia

Wielki ptak, który pożera małpy. Gatunek jest na krawędzi wymarcia

5 marca, 2026
Groźby Iranu wobec Izraela. Chodzi o ośrodek nuklearny w Dimonie

Groźby Iranu wobec Izraela. Chodzi o ośrodek nuklearny w Dimonie

5 marca, 2026
PiS jest na rozdrożu. Kaczyński musi odpowiedzieć na fundamentalne pytania

PiS jest na rozdrożu. Kaczyński musi odpowiedzieć na fundamentalne pytania

5 marca, 2026
Wojna na Ukrainie. Putin uwolnił dwóch jeńców. Wrócą na Węgry razem z ministrem

Wojna na Ukrainie. Putin uwolnił dwóch jeńców. Wrócą na Węgry razem z ministrem

5 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Emerytura honorowa w górę. ZUS wypłaca prawie 7 tys. zł – Biznes Wprost
  • Wielki ptak, który pożera małpy. Gatunek jest na krawędzi wymarcia
  • Groźby Iranu wobec Izraela. Chodzi o ośrodek nuklearny w Dimonie
  • PiS jest na rozdrożu. Kaczyński musi odpowiedzieć na fundamentalne pytania
  • Wojna na Ukrainie. Putin uwolnił dwóch jeńców. Wrócą na Węgry razem z ministrem
  • Wojna na Ukrainie. Rosyjskie straty większe niż zyski. Analitycy wskazują
  • Iran. Chińska firma ujawniła zdjęcia amerykańskich baz. Tuż przed atakiem
  • Wojna na Bliskim Wschodzie. Zełenski: Jesteśmy gotowi pomóc
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Pokolenie przegrywów. „Uznaliśmy, że będziemy szczęśliwi tylko, jeśli odniesiemy sukces”
Pokolenie przegrywów. „Uznaliśmy, że będziemy szczęśliwi tylko, jeśli odniesiemy sukces”
Aktualności

Pokolenie przegrywów. „Uznaliśmy, że będziemy szczęśliwi tylko, jeśli odniesiemy sukces”

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości17 lutego, 2026

Uznaliśmy, że będziemy szczęśliwi, tylko jeśli odniesiemy sukces. I zostaliśmy przegrywami – mówi dr hab. Agata Łuksza.

  • Więcej ciekawych historii przeczytasz na stronie głównej „Newsweeka”

Dziękujemy, że jesteś z nami!

Foto: Newsweek

Newsweek: Życie miało wiele obietnic dla dzisiejszych trzydziestoparolatków: idź na studia, ciężko pracuj, to osiągniesz sukces: kupisz sobie mieszkanie, samochód i dobre życie. I co?

Dr hab. Agata Łuksza: Te obietnice to tak naprawdę neoliberalne mity, które zakorzeniły się w Polsce w czasach transformacji i od tej pory nie mają wielkiej konkurencji. Towarzyszy im przekonanie o sprawczości jednostki: wszystko zależy od ciebie, pracuj ciężko, a twoje życie będzie pasmem sukcesów.

I co w tym złego?

– To nieprawda. To tylko jedna z narracji zaproponowanych przez kulturę zachodnią.

Badania w większości krajów Zachodu pokazują, że 30-40-latkowie są pierwszym po II wojnie pokoleniem, które w sensie ekonomicznym nie przeskoczy swoich rodziców.

– Jeśli ludzie mają z tego powodu poczucie zawodu, to w dużym stopniu dlatego, że uznaliśmy za prawdziwe przekonanie, że szczęśliwe, udane życie polega na tym, że mamy coraz więcej i idziemy coraz dalej. To przełożenie myślenia kapitalistycznego na biografię jednostki: szczęście wiąże się z rozwojem, coraz więcej gromadzisz, doświadczasz, potrafisz. Takie definiowanie dobrego życia nie uwzględnia ograniczeń, ani indywidualnych, ani społecznych. A nawet możliwości planety: zasoby są ograniczone, a dalsza ich eksploatacja jest coraz bardziej niebezpieczna. A jednak udajemy, że jest inaczej.

Jeśli ktoś zauważa, że jego życie odbiega od modelu ciągłego przyrostu, zysku, zaczyna czuć, że przegrał. A porażka jest w tym systemie czymś wyłącznie złym. W dodatku jest twoją winą, bo jeśli możesz wszystko, to jak mogłeś ponieść porażkę. Te przekonania dotyczą także życia osobistego. Kultura terapii mówi, że jeżeli wystarczająco nad sobą popracujesz, to osiągniesz sukces w życiu, także osobistym.

Jeśli masz problemy emocjonalne, to też jest twoja wina?

– Wprost nikt tego nie powie, ale na tym polega jedna z pułapek idei sprawczości, że nie trzeba o tym mówić, żeby to czuć. Tu istotna rzecz: terapia jest narzędziem, które pozwala ludziom lepiej funkcjonować, często po prostu ratuje życie. Nie chcę, żeby ktokolwiek pomyślał, że atakujemy ideę terapii.

Czym innym jest jednak rynek poradników dobrego życia, książek o samorozwoju, poppsychologia, wszystko to, co pokazuje terapię jako narzędzie, za pomocą którego rozwiążesz swoje problemy i już ich nie będzie. Właściwie poprowadzona terapia kończy się – znów! – sukcesem. Przekroczysz swoje ograniczenia, przewalczysz kryzysy i powrócisz do społeczeństwa, by w nim skutecznie uczestniczyć. Popatrz na język towarzyszący budowaniu relacji: czerwone flagi, toksyczne relacje, dużo słów, które mają wyznaczyć to, czym jest dobra miłość. Towarzyszy temu nieprawdziwe przekonanie, że możemy wybrać, kogo kochamy, na podstawie zobiektywizowanych przesłanek. Można krytykować psychoanalizę, ale warto ją docenić za ważną obserwację: że istnieje gigantyczne pole, które jest nieświadome, nie mamy nad nim kontroli.

A kultura terapii obiecuje, że zyskamy kontrolę?

– Tak. Propozycja jest taka: coś jest z tobą nie tak, idziesz na terapię, identyfikujesz problem, przepracowujesz go i odblokowujesz swój pełny potencjał. Czynniki kulturowe, rodzinne, indywidualne doświadczenia, nieświadomość – one radykalnie ograniczają sprawczość.

Trzydziestoparolatkowie są mniej religijni od swoich rodziców. Można się było łudzić, że będzie z tego nowe oświecenie, tymczasem w puste miejsce po Kościele wchodzą różni instagramowi coache, szamani i samozwańczy lekarze dusz.

– Ludzka psyche nie jest skonstruowana do tego, by funkcjonować w chaosie i bezsensie. Na tym przecież polega kształtowanie się ja – na nadawaniu sensów, wchodzimy w system znaczeń, który daje oparcie, punkty odniesienia. Kiedy dokonują się radykalne przemiany społeczne, a w takich czasach żyjemy, ludzie to oparcie tracą. Nie mają go też w doświadczeniu swoich rodziców, bo go nie powtarzają. Jeśli religia przestaje działać, ludzie szukają czegoś nowego: choćby tej dziwnej poppsychologiczno-newage’owej mikstury, którą serwują media społecznościowe. Tradycyjne modele rodziny, paradygmaty płci, religie – to też się posypało. Ich rozpad wygenerował nowe problemy. Zresztą w młodszych pokoleniach obserwuje się silny nawrót do tradycyjnych koncepcji kobiecości i męskości, do konserwatywnych wartości w ogóle. To jakaś odpowiedź na zagubienie.

Świat mówi ci: możesz odnieść sukces. A jaką ma propozycję dla przegrywów?

– Nie ma żadnej. Tak długo, jak bycie przegrywem jest definiowane przez zewnętrzny sukces, którego się nie udało osiągnąć. Inna sprawa, że dominuje przekonanie, że jeśli ktoś nie jest przegrywem, to na pewno wiedzie udane życie i jest szczęśliwy. Pytanie, czy tak jest?

To ja się tu zaharowuję, wszystko poświęcam w nadziei na sukces, który zapewni mi szczęście, i nagle się okazuje, że to od początku było kłamstwo?

– Zobacz, jak wiele osób uchodzących za ludzi sukcesu doświadcza rozczarowania. Cały ten mit jest banalnie prosty, w przeciwieństwie do ludzkiego życia. Każdy na tym czy innym etapie będzie się mierzył z rozdźwiękiem między obietnicą sukcesu a trudnościami realnego życia.

Pokolenie, o którym mówimy, jako ostatnie nie urodziło się z telefonem w ręku. Ale szybko do niego przyrosło i zamieszkało w świecie mediów społecznościowych.

– W których obsesja uchodzenia za człowieka sukcesu jest jeszcze silniejsza. W mediach społecznościowych instrumentalizujemy, utowarowiamy samych siebie, co powoduje trudne do oszacowania szkody. Wiesz, jak masz się przedstawić, by odnieść sukces. Musisz się sam umodelować. W realu też to robimy, ale w sieci zupełnie tracimy hamulce. Masz jakieś cechy, które nie są postrzegane jako atrakcyjne? To je schowaj, przedstaw się od innej strony, wymyśl siebie od nowa, naucz się praktyk manipulacyjnych, które pozwolą ci zyskać kontrolę nad innymi, zdobyć ich uwagę. Dadzą ci poczucie, że jesteś podziwiany, lubiany albo chociaż akceptowany. Ale to nie ty. Tworzysz personę, z którą masz coraz mniej wspólnego. A co, jeśli oni się dowiedzą, jaka jestem naprawdę? Co, jeśli sama się dowiem? To kolejna rzecz, której długofalowe skutki poznamy dopiero za jakiś czas.

Pokolenie, które miało odnieść sukces, czuje, że go nie odniosło. I co? Wszyscy pójdą na terapię?

– Chyba już poszli? Powszechność terapii jest jednym z efektów poczucia braku sukcesu. Idealnie byłoby, gdyby tego rodzaju doświadczenie pokoleniowe stało się impulsem do przedefiniowania tego, co uważamy za sukces, albo pozbycia się tej kategorii z definicji szczęścia. Tylko co miałoby się urodzić z tego kryzysu? Trwa proces, w którym okazuje się, że mity, które miały nas prowadzić przez życie, w ogóle do niego nie pasują. Jego skutki będziemy w stanie ocenić dopiero za jakiś czas. Na pewno nie ma łatwego powrotu do czegoś, co było wcześniej. Tradycyjne struktury upadły, ale upadły w świecie, w którym są kapitalizm i gigantyczna presja. Wszyscy żyjemy z wewnętrznym nadzorcą. Przemiana pokolenia, które zostało sformatowane przez neoliberalne mity, będzie bardzo trudna. Może w kolejnych pokoleniach pojawią się scenariusze, które będą umożliwiały życie pod mniejszą presją. Nie ma co się łudzić, że z powodu wysokich cen mieszkań wszyscy wyjadą na wieś i będą szczęśliwi. Ten statek już odpłynął, musimy znaleźć coś nowego.

To może rewolucja? Może przegrywy podpalą świat?

– Nie sądzę. To pokolenie nie ma w sobie energii do podpalenia świata. Poza tym: jest im niewystarczająco źle, szczególnie jeśli porównamy ich problemy do tego, czego doświadczają różne społeczności w innych częściach świata. Wreszcie: jesteśmy za mocno indoktrynowani kategorią ja, indywidualizmu. Rewolucja wymaga myślenia wspólnotowego. To, co grozi młodym Europejczykom czy Amerykanom, to raczej postępująca alienacja, coraz głębsze wycofywanie się w świat technologii, życie w coraz głębszym poczuciu winy i wstydu, że się nie udało. Wiesz, jaka grupa wyborców stanowi najwierniejszy elektorat Donalda Trumpa? Wcale nie ludzie najmniej świadomi społecznie czy najbiedniejsi, tylko osoby z klasy średniej, których status materialny się obniżył w związku z wchodzeniem kapitalizmu w fazę późną. To rodzi frustrację i poczucie wstydu, kluczowe tutaj. Socjolożka Arlie Hochschild uważa, że Trump jest kimś w rodzaju szamana, przeprowadzającego publiczny rytuał wstydu. Wychodzi na scenę i mówi coś kompletnie idiotycznego, np.: „Haitańczycy zjadają nasze koty!”. Establishment – słusznie – szaleje. Na co Trump mówi: zobaczcie, ja też jestem jak wy, zawstydzany i atakowany. Jakby publicznie brał wstyd swoich wyborców na siebie. Oni nie mogą zrobić nic ze wstydem spowodowanym obniżoną pozycją społeczną. Ale Trump może. A potem zaczyna się mścić. Za siebie i za nich. Jak widzisz, takie nastroje społeczne nie prowadzą do zachowań rewolucyjnych.

Ale prowadzą do wybierania coraz gorszych liderów?

– No tak. I do betonowania systemu, który odtwarza i pogłębia różnicę między „my” i „oni”. Będzie coraz silniej polaryzował i wykluczał porozumienie pomiędzy grupami. Twój przeciwnik polityczny staje się wrogiem, a wróg to nie jest ktoś, z kim się rozmawia. Wroga się niszczy, wypluwa z systemu. To machina, która nie dryfuje w kierunku rewolucji, tylko populizmu, a w końcu – pewnie – faszyzmu.

A może my powinniśmy zejść na ziemię i zapytać, co tych ludzi najbardziej boli? To filozofololo czy że ich nie stać na mieszkanie?

– W przypadku klasy średniej potrzeby psychologiczne, emocjonalne splatają się z ekonomicznymi. Przecież nie mówimy tu wyłącznie o problemie: nie stać mnie na mieszkanie, ale: nie stać mnie na mieszkanie odpowiadające moim aspiracjom, choćby na podstawowym poziomie. W przypadku klasy średniej aspiracje są kwestią kluczową – chciałaby mieszkania o określonym standardzie, w określonej dzielnicy. Takiego, które by świadczyło o wysokim statusie społecznym i o tym, że się odniosło sukces. To nie są osoby, które na co dzień doświadczają biedy i w ogóle nie mogą sobie pozwolić na mieszkanie. Ale też pamiętaj, że te aspiracje to nie jest takie nic. Niezaopiekowane aspiracje klasy średniej mogą – jak uczy historia wielkich tragedii XX w. – mieć bardzo poważne konsekwencje.

WIĘCEJ W NUMERZE
nr
8

15.02.2026

undefined

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

PiS jest na rozdrożu. Kaczyński musi odpowiedzieć na fundamentalne pytania

PiS jest na rozdrożu. Kaczyński musi odpowiedzieć na fundamentalne pytania

Spór o SAFE wchodzi w nową fazę. PiS obudował ten program absurdalnymi mitami

Spór o SAFE wchodzi w nową fazę. PiS obudował ten program absurdalnymi mitami

Mateusz Morawiecki prowokuje Jarosława Kaczyńskiego. „To nie jest przypadkowa zbieżność dat”

Mateusz Morawiecki prowokuje Jarosława Kaczyńskiego. „To nie jest przypadkowa zbieżność dat”

Amerykańskie wojsko wkroczyło do kolejnego kraju. Eskalacja działań Donalda Trumpa

Amerykańskie wojsko wkroczyło do kolejnego kraju. Eskalacja działań Donalda Trumpa

Amerykańskie wojsko wkroczyło do kolejnego kraju. Eskalacja działań Donalda Trumpa

Amerykańskie wojsko wkroczyło do Ekwadoru. Kolejna eskalacja działań Donalda Trumpa

„Epstein poszerzył listę moich zadań. Najpierw balsamowałam mu stopy…”

„Epstein poszerzył listę moich zadań. Najpierw balsamowałam mu stopy…”

Uderzyć wyprzedzająco, by wojska lądowe nie musiały bronić granic. Jak działa armia Izraela? [ANALIZA]

Uderzyć wyprzedzająco, by wojska lądowe nie musiały bronić granic. Jak działa armia Izraela? [ANALIZA]

Życie intymne w PRL-u. „Miałam do niego wstręt, ale z nastaniem dnia zapominałam o tym”

Życie intymne w PRL-u. „Miałam do niego wstręt, ale z nastaniem dnia zapominałam o tym”

Mafia śmieciowa z Pakości trzęsła miastem. „Wybudowali tunele i wieżę obserwacyjną”

Mafia śmieciowa z Pakości trzęsła miastem. „Wybudowali tunele i wieżę obserwacyjną”

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Wielki ptak, który pożera małpy. Gatunek jest na krawędzi wymarcia

Wielki ptak, który pożera małpy. Gatunek jest na krawędzi wymarcia

5 marca, 2026
Groźby Iranu wobec Izraela. Chodzi o ośrodek nuklearny w Dimonie

Groźby Iranu wobec Izraela. Chodzi o ośrodek nuklearny w Dimonie

5 marca, 2026
PiS jest na rozdrożu. Kaczyński musi odpowiedzieć na fundamentalne pytania

PiS jest na rozdrożu. Kaczyński musi odpowiedzieć na fundamentalne pytania

5 marca, 2026
Wojna na Ukrainie. Putin uwolnił dwóch jeńców. Wrócą na Węgry razem z ministrem

Wojna na Ukrainie. Putin uwolnił dwóch jeńców. Wrócą na Węgry razem z ministrem

5 marca, 2026

Najnowsze Wiadomości

Wojna na Ukrainie. Rosyjskie straty większe niż zyski. Analitycy wskazują

Wojna na Ukrainie. Rosyjskie straty większe niż zyski. Analitycy wskazują

5 marca, 2026
Iran. Chińska firma ujawniła zdjęcia amerykańskich baz. Tuż przed atakiem

Iran. Chińska firma ujawniła zdjęcia amerykańskich baz. Tuż przed atakiem

5 marca, 2026
Wojna na Bliskim Wschodzie. Zełenski: Jesteśmy gotowi pomóc

Wojna na Bliskim Wschodzie. Zełenski: Jesteśmy gotowi pomóc

5 marca, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.