-
Regionalna Rada Ochrony Przyrody w Katowicach zatwierdziła projekt powiększenia rezerwatu Madohora w Beskidzie Małym.
-
Nowy obszar rezerwatu będzie miał prawie 298 ha po stronie śląskiej i ochroni m.in. zasoby wodne oraz siedliska dużych drapieżników.
-
Lasy Państwowe sprzeciwiły się poszerzeniu rezerwatu w zaproponowanej formie podczas obrad rady.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Rezerwat Madohora został powołany w 1960 r., jest położony na granicy województw śląskiego i małopolskiego. Liczy obecnie 70 ha, z czego 33,23 ha znajdują się po stronie śląskiej. Po rozszerzeniu, rezerwat na terenie Śląska będzie mieć prawie 298 ha. Jedna z najpilniejszych reform powinna dotyczyć funkcji wodochronnej lasów górskich – mówią od lat przyrodnicy.
Powiększenie rezerwatu poprawi sytuację wodną
Wniosek o poszerzenie rezerwatu Madohora złożyli przyrodnicy. Ich celem było zachowanie terenów unikatowych ze względów przyrodniczych, naukowych, dydaktycznych i krajobrazowych. To tutaj znajdują się ponadto siedliska dużych drapieżników: rysia, wilka i niedźwiedzia.
Poszerzony rezerwat będzie chronił zasoby wodne tj. górne części potoków Dusica, Krzywy Potok, Kocierzanka i ich zlewni. Dla mieszkańców to dobra wiadomość.
Samorządowcy i lokalni aktywiści od lat starali się o ochronę terenu, ze względu na znaczenie źródlisk rzeki dla zasilania ujęcia wody pitnej. Długotrwałe susze przyczyniły się do deficytu wody pitnej na tym obszarze. Latem koryto Wieprzówki nie raz pozostawało suche.
Rola ochrony obszaru źródliskowego rzeki dla poprawy sytuacji jest bardzo duża. Tutejszy las działa jak gąbka która akumuluje wodę i wolno ją oddaje. Lasy starszych klas wieku najlepiej pełnią rolę w magazynowaniu wody. Pozyskiwanie drewna z tego obszaru, tak by nie ingerować w koryto potoku jest praktycznie niemożliwe. Polskie prawodawstwo w kwestii lasów wodochronnych opiera się wciąż o definicję i ogólne zasady sprzed ponad 30 lat.
Starolasy lepiej magazynują wodę niż lasy gospodarcze. Wpływ na to ma powierzchnia listowia, której 1m2 jest w stanie retencjonować od 2 do 4 litrów wody. Woda wsiąka też znacznie szybciej w glebę w starolasach.
Przyrodnicy zwracają uwagę, że nie tylko w rejonie Beskidu Małego dochodzi do niszczenia lasów wodochronnych. Według ekologów nadmierna ingerencja w takie obszary będzie oznaczała późniejsze braki wody pitnej. Wartość tego typu lasów jest bezcenna.
„Powiększenie rezerwatu Madohora łączy problem ochrony przyrody i wody – substancji niezbędnej do życia, która kreuje bogactwo bioróżnorodności” – tłumaczy hydrolog, prof. Mariusz Czop, zaangażowany w ochronę terenu.
Przyrodników bardzo cieszy wyznaczony obszar rezerwatu, który będzie podlegał ochronie. Brak fragmentacji jest bowiem jednym z warunków skutecznej ochrony leśnych siedlisk.
W Polsce od lat tworzone są z reguły bardzo małe rezerwaty po kilka hektarów, co jest zdaniem przyrodników zupełnie niewystarczające. Im teren większy, tym łatwiej zminimalizować wpływ turystyki, a istniejące szlaki pozostaną otwarte.
Poszerzeniu rezerwatu od wielu lat były przeciwne Lasy Państwowe. Podczas Regionalnej Rady Ochrony Przyrody w Katowicach sprzeciwiły się poszerzeniu terenu w zaproponowanej formie.














