W skrócie
-
Wybory do Najwyższego Zgromadzenia Ludowego w Korei Północnej odbywają się 15 marca.
-
Wybory pełnią funkcję diagnostyczną, dając wgląd w zmiany organizacji władzy i prezentowanie ich obywatelom oraz światu zewnętrznemu.
-
Udział w głosowaniu jest obowiązkowy, a rejestracja wyborców działa jako de facto spis ludności.
15 marca Koreańczycy z Północy „wybierają” przedstawicieli do Najwyższego Zgromadzenia Ludowego na pięcioletnią kadencję. Ostatnie wybory ogólnokrajowe odbyły się w 2019 roku, więc następnie powinny mieć miejsce w 2024. Termin jednak opóźniono, a międzynarodowe ośrodki analityczne wskazują na chęć legitymizowania decyzji, do których doszło w lutym tego roku.
Wybory w Korei Północnej. O polityce decyduje Partia Pracy
Wyjaśnijmy najpierw, czym jest Najwyższe Zgromadzenie Ludowe. Organ powstał pod koniec lat 40., przede wszystkim ze względu na naciski ONZ, by na Półwyspie Koreańskim odbywały się uczciwe wybory. W praktyce zgromadzenie de facto nie bierze udziału w sprawowaniu władzy, a jedynie proceduje prawo kreowane wcześniej przez rządzącą Partię Pracy Korei.
Jednak jak opisuje „The Diplomat” – waszyngtoński magazyn poświęcony polityce Indo-Pacyfiku, wybory pozwalają na wgląd w zmiany zachodzące w Korei Północnej. Najwyższe Zgromadzenie Ludowe jest „mniej istotne jako organ kształtujący politykę i prawo, stanowi mechanizm zarządzania dynamiką władzy wśród elit i wdrażania planów politycznych reżimu” – podkreślają analitycy czasopisma.
Plany te zostały sformułowane w lutym, na IX Zjeździe Partii Pracy Korei.
Ukryty cel wyborów. Kim Dzong Un liczy mieszkańców
Partyjny zjazd między innymi zatwierdza najważniejszych członków partii, ich koterii i związanych z nimi osób. Zjazd odbył się w 2026 roku, więc – jak opisuje „The Diplomat” – wybory do zgromadzenia przesunięto, by następnie jak najszybciej dostosować skład organu do rzeczywistości powstałej w wyniku decyzji zapadłych na zjeździe.
„Dla zewnętrznych obserwatorów wybory te pełnią raczej funkcję diagnostyczną niż demokratyczną, oferując rzadki wgląd w to, jak Pjongjang organizuje władzę, sygnalizuje wewnętrzne zmiany i prezentuje obraz rządów zarówno swoim obywatelom, jak i światu zewnętrznemu” – zaznacza waszyngtoński magazyn.
Wybory w Korei Północnej mają jeszcze jeden cel. Władze przedstawiają je jako radosne święto, w którym Koreańczycy chętnie biorą udział. „The Diplomat” zaznacza jednak, że głosowanie dla mieszkańców Korei Północnej jest obowiązkowe. „Rejestracja uczestników sprawia, że wybory te pełnią również funkcję de facto spisu ludności w kraju” – zaznacza magazyn.
Źródło: „The Diplomat”













