Kluczowa dla transportu ropy cieśnina Ormuz jest zablokowana i tylko irańskie statki transportowe są przez nią przepuszczane. Przed rozpoczęciem wojny z Iranem przepływało przez nią około 20 proc. światowej ropy i gazu eksportowanego z krajów Rady Współpracy Zatoki, a także z Iraku i Iranu.
Arabia Saudyjska zaproponowała alternatywną trasę transportu ropy. CNN zaznacza przy tym, że nabywcy, którzy ją wybiorą, otrzymają tylko część miesięcznej podaży ze względu na ograniczenia dotyczące ilości surowca, jaka może być transportowana rurociągiem do portu w Janbu.
Alternatywa dla cieśniny Ormuz? Ropa ma płynąć rurociągiem
Za wszystko odpowiada bowiem geografia. Aby dotrzeć do tego portu, ropa musi najpierw przepłynąć 1200-kilometrowym rurociągiem. Przepustowość rur jest ograniczona, więc port nie może on transportować tak dużej ilości ropy, jak to robiła cieśnina.
Ponadto droga morska z Morza Czerwonego do Azji okrąża półwysep i jest dłuższa niż z Zatoki Perskiej. W rezultacie czas transportu i koszty rosną.
Arabia Saudyjska zazwyczaj sprzedaje całą swoją ropę naftową w ramach kontraktów długoterminowych, a większość jej dostaw trafia do Azji. W związku z tym niektóre europejskie rafinerie zgłaszają, że otrzymują mniej saudyjskiej ropy niż wynikało z podpisanych kontraktów.
Według informacji Bloomberga saudyjskie terminale w Janbu i Al Muajiz nad Morzem Czerwonym pracują pełną parą. W ich stronę kieruje się 25 supertankowców, z których każdy może transportować około 2 mln baryłek. Saudyjska ropa płynie tam 45-letnim rurociągiem Wschód-Zachód.
Jak z kolei wynika z doniesień Reutera, Saudyjczycy chcą przekierować z dala od blokowanej przez Teheran cieśniny Ormuz nawet 6 mln baryłek ropy dziennie.
Arabia Saudyjska proponuje alternatywną trasę. Zagrażają jej Huti
Możliwość obejścia irańskiej blokady umożliwiał także port w Fudżajrze, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Znajduje się około 70 mil morskich na południe od cieśniny Ormuz i czerpie ropę z rurociągu Habshan-Fudżajra, transportującego ropę naftową ze złóż w Abu Zabi.
Fudżajra została jednak w poniedziałek zaatakowana przez irańskie drony i załadunek ropy zawieszono. To już drugi taki atak. Pierwszy miał miejsce w sobotę i spowodował pożar.
Z kolei saudyjskim terminalom na Morzu Czerwonym grożą jemeńscy rebelianci Huti, szyicka organizacja polityczno-militarna, powiązana z Iranem, która od 2014 roku kontroluje znaczną część Jemenu i sprzeciwia się Zachodowi i Arabii Saudyjskiej.
– Huti już wcześniej pokazali, że mogą zagrozić transportowi przez cieśninę Bab al-Mandab, ale także samemu rurociągowi Wschód-Zachód – ocenił w rozmowie z PAP Witold Repetowicz, ekspert ds. Bliskiego Wschodu z Akademii Sztuki Wojennej.
Iran, blokada cieśniny Ormuz. Wzrosła cena ropy
Blokadę cieśniny Ormuz obchodzi także sam Iran. Pompuje ropę rurociągiem kończącym się w pobliżu terminalu w Jask w Zatoce Omańskiej, dotąd rzadko używanym. Według informacji Kplera pierwszy załadunek miał tam miejsce 7 marca.
Amerykańsko-izraelskie działania wojenne przeciwko Iranowi rozpoczęły się 28 lutego. Jak podaje Bloomberg, w ujęciu realnym, po uwzględnieniu skumulowanego wpływu inflacji, ropa naftowa nadal kosztuje znacznie mniej niż przy okazji poprzednich wzrostów. W marcu 2022 roku, po inwazji Rosji na Ukrainę, cena ropy osiągnęła 139 dolarów za baryłkę, co przekłada się na 157 dolarów po wliczeniu inflacji.
-
Chiny wyszły z ultimatum. Wojna w Iranie to dla nich szansa
-
Prezydent Finlandii z propozycją dla Tumpa. Chodzi o Ukrainę i Iran














