-
Rafineria Mina Al-Ahmadi w Kuwejcie została rano zaatakowana przez irańskie drony, w wyniku czego wybuchł pożar.
-
Systemy przeciwlotnicze krajów Zatoki Perskiej, w tym Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Kataru, Kuwejtu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, odpierały nocne naloty dronów i rakiet z Iranu.
-
Armia Izraela w nocy rozpoczęła nową falę ataków na infrastrukturę Iranu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Kuwejcka państwowa firma naftowa Kuwait Petroleum Corporation (KPC) poinformowała, że jej rafineria Mina Al-Ahmadi została w piątek rano ponownie zaatakowana przez liczne irańskie drony. W niektórych obiektach wybuchł pożar – przekazała agencja Associated Press.
Kuwejt: Atak Iranu w dniu święta. Pożar w rafinerii
Z wstępnych doniesień wynika, że nie ma ofiar śmiertelnych – podkreśliła kuwejcka państwowa agencja prasowa KUNA.
W ramach środków ostrożności zamknięto szereg instalacji rafineryjnych i wdrożono wszelkie procedury, mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa personelu i obiektu – przekazała agencja.
Do ataku doszło podczas obchodów Eid al-Fitr, święta kończącego muzułmański miesiąc postu – ramadan.
Rafineria Mina Al-Ahmadi, położona 50 km na południe od stolicy Kuwejtu. Jest jedną z największych petrochemii – jej zdolności produkcyjne to 730 tys. baryłek ropy naftowej dziennie. Jesienią 2025 r. kuwejcki minister ds. ropy, Tarik Al-Rumi oświadczył, że zdolności produkcyjne kraju wynoszą 3,2 mln baryłek dziennie.
Eksplozje i pożary w krajach Zatoki Perskiej. Odpierały naloty Iranu
Saudyjski resort obrony poinformował o zestrzeleniu kilkunastu bezzałogowców, głównie we wschodnich regionach królestwa. Systemy przeciwlotnicze aktywowano także w Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a ministerstwo spraw wewnętrznych Bahrajnu doniosło o pożarze magazynu wywołanym spadającymi odłamkami.
Władze Kataru ostro zareagowały na irański ostrzał terminalu gazowego Ras Laffan. Premier i minister spraw zagranicznych szejk Muhammad ibn Abd ar-Rahman Al Sani ocenił w czwartek, że „takie wrogie akty, ich kontynuacja i rozszerzanie wojny doprowadzą jedynie do większej eskalacji w regionie”, podkreślając, że bezpieczeństwo jest odpowiedzialnością zbiorową.
Izrael rozpoczął nową falę ataków wymierzoną w Iran
Tymczasem armia Izraela rozpoczęła w nocy z czwartku na piątek nową falę ataków na Iran. Wojsko oświadczyło, że celem nowej fali uderzeń jest „infrastruktura” irańskiego reżimu w Teheranie. BBC poinformowało o silnych eksplozjach w stolicy Iranu.
Według amerykańskiej agencji HRANA bilans ofiar wojny w Iranie przekroczył 3180 osób, z czego niemal połowę stanowią cywile. Z kolei Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) wyraziła zaniepokojenie losem ok. 20 tys. marynarzy uwięzionych na statkach w Zatoce i zaapelowała o utworzenie „bezpiecznego korytarza morskiego”.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny ropy naftowej poszły w górę
Napięcie potęgują prognozy gospodarcze. Amerykański dziennik „Wall Street Journal”, cytując saudyjskich urzędników, alarmuje, że jeśli zakłócenia w cieśninie Ormuz potrwają do końca kwietnia, ceny ropy mogą przebić 180 dolarów za baryłkę. W piątek cena ropy Brent zniżkowała do ok. 105,8 za baryłkę.
Stany Zjednoczone i Izrael od 28 lutego bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w cele cywilne, zwłaszcza związane z produkcją ropy i gazu.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), znany też jako Gwardia Rewolucyjna, ogłosił w odwecie zamknięcie cieśniny Ormuz, przez którą w normalnych warunkach transportowane jest ok. 20 proc. światowego wolumenu ropy naftowej, co spowodowało gwałtowny wzrost cen tego surowca na całym świecie.














