-
Słowa Donalda Tuska o porodówce w Lesku wywołały falę krytycznych komentarzy ze strony polityków PiS i Partii Razem.
-
Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że porodówka w Lesku nie funkcjonuje od pewnego czasu z powodu remontu.
-
Magdalena Dąbrowska, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy leskim szpitalu przekazała, że porodówka nie działa od początku roku.
-
Donald Tusk stwierdził, że porodówka nie została zamknięta, a utrzymywanie nieużywanych placówek nie ma sensu organizacyjno-finansowego.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Falę komentarzy ze strony polityków opozycji wywołały niedawne słowa premiera Donalda Tuska, który w programie „BezKitu” w TVN24 przekonywał, że nie doszło do zamknięcia porodówki w Lesku na Podkarpaciu.
„Tusk kłamie, gdy mówi, że porodówka w Lesku nie została zamknięta. Została. Nie działa od stycznia. Była ostatnią w Bieszczadach. Teraz kobiety w ciąży muszą pokonać nawet sto kilometrów przez góry, aby dostać się na oddział położniczy. Taka jest prawda, panie Tusk…” – napisał poseł PiS Marcin Warchoł.
Porodówka w Lesku. Fala komentarzy po słowach Donalda Tuska
„Sprawę porodówki w Lesku, o której skłamał wczoraj D. Tusk, obiecała załatwić jeszcze Izabela Leszczyna. Po zmianie w Ministerstwie Zdrowia okazało się, że nawet nie spróbowała” – napisał, zamieszczając pismo otrzymane z resortu.
Swoje oburzenie w mediach społecznościowych wyraziła także Marcelina Zawisza z Partii Razem. „Mieliście te kobiety tak głęboko w poważaniu, że nawet pan nie zauważył? Bez żartów. Kobiety z mniejszych miejscowości też są obywatelkami i należy im się godny i bezpieczny poród!” – podkreśliła.
W kolejnym wpisie Zawisza dodała skan pisma z NFZ z 16 marca 2026, z którego wynika, że oddział ginekologiczno-położniczy w SP ZOZ w Lesku został zlikwidowany, a szpital „zaprzestał realizacji świadczeń”.
Zamieszanie wokół słów premiera. Szłapka: Porodówka w Lesku jest w remoncie
Stacja TVN24 poprosiła o komentarz do słów premiera Tuska rzecznika rządu Adama Szłapkę. Ten poinformował, że porodówka w Lesku „od pewnego czasu, ze względu na remont, nie funkcjonuje”.
– Rozmawiałem jeszcze dzisiaj z panią minister zdrowia. Zapewniła, że każda kobieta jest i będzie w stu procentach zaopiekowana i bezpieczna, jeśli chodzi o kwestie porodowe – zapewnił.
Z kolei z ustaleń stacji, powołującej się na słowa Magdaleny Dąbrowskiej, przewodniczącej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych przy leskim szpitalu, wynika, że oddział położniczy w Lesku nie działa od stycznia bieżącego roku.
Sprawą leskiej porodówki we wrześniu 2025 roku zajmowali się także dziennikarze Interii. Paulina Sowa na łamach Interii opisywała, że 1 lipca 2025 roku na spotkaniu w Ministerstwie Zdrowia Izabela Leszczyna – ówczesna szefowa resortu – zapewniła przedstawicieli szpitala i samorządu, że od 1 września oddział ginekologiczno-położniczy znów będzie funkcjonował.
Donald Tusk o porodówce w Lesku. „Nikt nie może pomyśleć”
W trakcie piątkowego programu premier Donald Tusk został zapytany o sytuację ciężarnych kobiet, które „w niektórych województwach muszą dojechać 100, 170 kilometrów„. Polityk zaprzeczył, że w Polsce znajdują się takie regiony i poprosił o konkretny przykład.
– Lesko na przykład – usłyszał w odpowiedzi. – Nie, w Lesku niedawno byłem. Porodówka nie jest zamknięta – zapewnił premier, dodając, że jest na bieżąco informowany o sytuacji na oddziałach położniczych w całym kraju.
Premier podkreślił także, że Polska ma jedną z najgęstszych sieci porodówek w Europie. – Jeśli nie ma odpowiedniej ilości zabiegów, procedur, czy w tym przypadku porodów, to utrzymywanie takich placówek traci jakikolwiek sens organizacyjno-finansowy – powiedział premier.
– Nie jestem politycznym samobójcą. Chyba nikt nie może pomyśleć, że wpadłem sobie na pomysł, żeby wkurzyć setki tysięcy kobiet – dodał.













