-
Niepotrzebne gałęzie na działce: co z nimi zrobić?
-
Jakie są kary za palenie gałęzi?
Niepotrzebne gałęzie na działce: co z nimi zrobić?
Wraz z początkiem wiosny ruszają prace porządkowe w ogrodach i na działkach, które niemal zawsze kończą się dużą ilością odpadów roślinnych, w tym gałęzi po przycięciu drzew i krzewów. W takich momentach pojawia się pytanie o najszybszy sposób ich usunięcia, a dla wielu osób naturalnym wyborem pozostaje ich spalenie na własnej posesji. Obowiązujące przepisy nie pozostawiają jednak wątpliwości, że takie działanie jest co do zasady zabronione. Zgodnie z ustawą z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach, w szczególności art. 31 ust. 7, spalanie pozostałości roślinnych poza instalacjami jest dopuszczalne wyłącznie wtedy, gdy gmina nie prowadzi selektywnego zbierania bioodpadów, co w praktyce niemal nie występuje.
Zmiana podejścia do tego problemu jest efektem rozbudowy systemu gospodarki odpadami w całym kraju, który w ostatnich latach objął także odpady biodegradowalne. W przeszłości spalanie gałęzi na działce było powszechną praktyką, szczególnie na terenach wiejskich, gdzie odbiór odpadów zielonych nie był standardem. Obecnie przepisy ustawy o odpadach, w tym art. 155 oraz art. 191, traktują spalanie resztek roślinnych jako naruszenie zasad postępowania z odpadami i przewidują konkretne sankcje. W efekcie gałęzie, liście czy igliwie są formalnie uznawane za odpady komunalne, które powinny trafić do systemu odbioru, do punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych albo zostać zagospodarowane w przydomowym kompostowniku.
Zakaz obowiązuje niezależnie od rodzaju nieruchomości i obejmuje zarówno prywatny teren, działki rekreacyjne, jak i rodzinne ogrody działkowe. W przypadku ROD dodatkowo zastosowanie ma regulamin Polskiego Związku Działkowców, który bezwzględnie zakazuje spalania wszelkich odpadów roślinnych na terenie ogrodu. Forma ani miejsce palenia nie mają znaczenia, niezależnie od tego, czy chodzi o ognisko, beczkę czy wydzielone palenisko. Kluczowe pozostaje samo spalanie odpadów poza instalacją przeznaczoną do tego celu. Oznacza to, że jedynym zgodnym z prawem rozwiązaniem pozostaje wrzucenie gałęzi do pojemnika na bioodpady, ich wywóz do PSZOK albo wykorzystanie na miejscu, na przykład po rozdrobnieniu jako materiał do ściółkowania.
Jakie są kary za palenie gałęzi?
Widoczny dym unoszący się nad posesją, wyraźny zapach spalanych resztek roślinnych lub pogorszenie widoczności na drodze to najczęstsze sygnały, które prowadzą do interwencji służb. Na miejsce kierowana jest straż miejska albo policja, najczęściej po zgłoszeniu sąsiada lub przechodnia, ale także w ramach sezonowych kontroli prowadzonych głównie wiosną i jesienią. W takich przypadkach zastosowanie ma art. 191 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach, a funkcjonariusze mogą nałożyć mandat karny sięgający do 500 zł.
Jeżeli naruszenie ma poważniejszy charakter lub sprawca odmawia przyjęcia mandatu, sprawa trafia do sądu. Wówczas zastosowanie znajdują przepisy Kodeksu wykroczeń, które przewidują grzywnę w wysokości od 20 do 5000 zł. Oznacza to, że konsekwencje finansowe mogą być znacząco wyższe niż w przypadku mandatu nałożonego na miejscu.
Odpowiedzialność nie kończy się jednak na przepisach dotyczących odpadów. Jeżeli spalanie wiąże się z ryzykiem pożaru, zastosowanie mają także przepisy rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej. Zakazują one między innymi rozpalania ognia w miejscach, gdzie może dojść do zapłonu materiałów palnych, oraz składowania gałęzi i chrustu zbyt blisko granicy działki. Dodatkowe ograniczenia obowiązują w pobliżu lasów i terenów szczególnie narażonych na pożary, dlatego w takich sytuacjach interwencja dotyczy już nie tylko przepisów o gospodarowaniu odpadami, ale również naruszenia zasad bezpieczeństwa.
-
Polak złamał regulamin parku. 60 tys. zł mandatu i zakaz wjazdu do kraju
-
Gdzie wyrzucać takie torebki? Wielu Polaków wciąż popełnia błąd














