-
Donald Trump ogłosił, że armia Stanów Zjednoczonych zniszczyła „wiele długo poszukiwanych celów” na Bliskim Wschodzie.
-
Prezydent USA poinformował, że negocjacje z Iranem przebiegają „skrajnie dobrze”, a Iran zgodził się na większość z 15 punktów amerykańskiej propozycji pokoju.
-
Trump stwierdził, że po zabiciu czołowych postaci irańskiego aparatu władzy w Iranie doszło do „zmiany reżimu” i nowi rządzący są „bardzo rozsądni”.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Pochwałę dla armii amerykańskiej, którą nazwał najlepszą i najbardziej śmiercionośną, prezydent USA Donald Trump zamieścił na platformie Truth Social.
Wcześniej, w niedzielę, Trump ocenił podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One w drodze powrotnej z Florydy do Waszyngtonu, że negocjacje „pośrednie i bezpośrednie” z Iranem idą „skrajnie dobrze” i wyraził nadzieję, że do porozumienia dojdzie już wkrótce.
Trump o negocjacjach z Iranem: Zwrócimy się o parę innych rzeczy
– Dali nam większość z punktów (amerykańskiego planu – red.) – przekonywał Trump, mówiąc o negocjacjach z Teheranem. – Oni zgadzają się z nami co do planu. Zaoferowaliśmy 15 rzeczy i w większości (się zgodzili). Zwrócimy się o parę innych rzeczy – dodał, nie ujawniając szczegółów.
Prezydent poinformował również, że w geście dobrej woli Iran przepuścił w ubiegłym tygodniu przez Cieśninę Ormuz 10 tankowców oraz zgodził się na przepuszczenie kolejnych 20.
W niedzielnym wywiadzie dla „Financial Times” Trump ujawnił, że decyzję w tej sprawie podjął przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Ghalibaf, który ma być głównym negocjatorem po stronie Iranu. Powiedział też, że nowy najwyższy przywódca kraju, Modżtaba Chamenei, jest poważnie ranny, ale żyje.
Zmiana ustroju w Iranie? Trump przekonuje o sukcesie
Trump ponownie zaznaczył, że w następstwie zabicia szeregu czołowych postaci irańskiego aparatu władzy w kraju tym doszło w istocie do „zmiany reżimu”, a nowi rządzący są „bardzo rozsądni”.
Mimo wyrażanego optymizmu prezydent Trump przyznał, że „z Iranem nigdy nie wiadomo” i że ostatecznie rozmowy mogą zakończyć się fiaskiem.
Pytany o możliwość wysłania wojsk lądowych do Iranu, odparł jedynie, że „ma wiele alternatyw”. W wywiadzie z „FT” przyznał natomiast, że rozważa zajęcie przez wojska USA wyspy Chark, będącej centrum eksportowym irańskiej ropy naftowej. Powiedział też, że jest za tym, by USA „wzięły” irańską ropę naftową. Twierdził, że wojska USA mogłyby to zrobić z łatwością, choć przyznał, że mogłoby to wymagać okupacji.
Rozmawiając z dziennikarzami na pokładzie samolotu, prezydent zarzekał się z kolei, że jeśli Iran będzie wymuszał opłaty od armatorow statków za tranzyt przez cieśninę, „zrobi cokolwiek, co musi zrobić„. – Możemy ją zamknąć w dwie minuty. Możemy to zamknąć tak szybko, że w głowach się wam zakręci – oświadczył prezydent USA.













