W skrócie
-
Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali autokar ze Słowacji, w którym podróżowało 12 obywateli Rosji bez wymaganych dokumentów.
-
Autokarem kierowało dwóch Ukraińców, którzy zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty organizowania nielegalnego przekroczenia granicy, otrzymując karę roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata.
-
Rosjanie przyznali się do próby nielegalnego wjazdu, otrzymali wyrok w zawieszeniu, nakaz powrotu i zakaz wjazdu do strefy Schengen, a następnie wyjechali z Polski na Białoruś.
Do wykrycia nietypowej próby nielegalnego przekroczenia polskiej granicy doszło we wtorek, kiedy to funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej skontrolowali wjeżdżający do Polski ze Słowacji autokar.
Jak się okazało, podróżowało nim 12 obywateli Rosji, z których żaden nie miał dokumentów pozwalających na przekroczenia granicy polsko-słowackiej oraz do pobytu w Polsce.
Polska granica. Nietypowy incydent, Ukraińcy próbowali przemycić Rosjan
Autokarem kierowali dwaj Ukraińcy, odpowiedzialni za próbę nielegalnego wjazdu na terytorium naszego kraju.
„Mundurowi z Sanoka ustalili, że cudzoziemcy starali się o pobyt na Węgrzech i tam powinni przebywać” – czytamy w komunikacie opublikowanym przez Straż Graniczną.
Rosjanie przyznali się do próby nielegalnego dostania się do Polski i dobrowolnie poddali karze – sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Niedoszli nielegalni migranci zostali także zobowiązani do powrotu i otrzymali zakaz wjazdu do państw Schengen.
„Wszyscy wyjechali już z Polski na Białoruś” – dodali funkcjonariusze. Kierujący autokarem z kolei zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty organizowania nielegalnego przekroczenia granicy. „Otrzymali karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata” – wskazano.













