Jeszcze niedawno przechowywanie pieniędzy w gotówce było traktowane jako rozwiązanie przestarzałe. Rozwój bankowości elektronicznej sprawił, że dla wielu osób fizyczne pieniądze zeszły na dalszy plan. Teraz to podejście zaczyna się jednak zmieniać, a instytucje finansowe coraz częściej przypominają, że pełna cyfryzacja nie daje całkowitego bezpieczeństwa.
Europejskie banki centralne zwracają uwagę, że w razie poważnych zakłóceń, takich jak cyberataki, przerwy w dostawie prądu czy awarie infrastruktury, dostęp do środków zgromadzonych na kontach może zostać czasowo ograniczony. W takich warunkach to właśnie gotówka może okazać się jedynym sposobem zapłaty za najpotrzebniejsze rzeczy.
Domowa rezerwa gotówki wraca do znaczenia
W ostatnich miesiącach pojawiło się kilka sytuacji, które wzmocniły te obawy. W Paryżu doszło do poważnej awarii energetycznej, która sparaliżowała funkcjonowanie miasta. Przestały działać bankomaty, komunikacja miejska oraz część usług publicznych. Podobne zdarzenia miały miejsce także w Pradze i w krajach południowej Europy, gdzie rozległe blackouty zatrzymały systemy płatnicze.
W takich warunkach jedyną dostępną formą płatności była gotówka. To właśnie dlatego coraz częściej pojawia się apel, by posiadać choć niewielki zapas pieniędzy w domu. W reakcji na rosnące ryzyko awarii infrastruktury i cyberzagrożeń banki w Holandii i Szwecji zaczęły sugerować klientom przechowywanie części oszczędności poza systemem elektronicznym.
Domowa rezerwa gotówki. Padły konkretne kwoty
Zalecane sumy mają charakter orientacyjny. Holenderski bank centralny wskazuje przedział od 200 do 500 euro, natomiast szwedzki Riksbank mówi o około 170 euro. Chodzi o środki odpowiadające mniej więcej tygodniowym wydatkom, które mają pozwolić na normalne funkcjonowanie w sytuacji czasowego braku dostępu do systemów płatniczych.
Podobne opinie pojawiają się również w innych krajach Europy. W tle tych rekomendacji są nie tylko zagrożenia techniczne, ale także napięcia geopolityczne. Wskazuje się na konflikt w Ukrainie, niestabilność na Bliskim Wschodzie oraz rosnące napięcia międzynarodowe, które sprawiają, że scenariusze kryzysowe coraz częściej są brane pod uwagę.
Domowa rezerwa gotówki także w Polsce
W Polsce również pojawiają się głosy ekspertów sugerujące utrzymywanie zapasu gotówki w domu. Najczęściej wskazywana kwota to od 500 do 1000 zł, choć może ona odpowiadać nawet miesięcznym wydatkom gospodarstwa domowego, czyli od 3 do 6 tys. zł. Skala takiej rezerwy zależy więc od potrzeb i sytuacji danej rodziny.
Z danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że około dwie trzecie obywateli Polski posiada oszczędności w gotówce poniżej 5 tys. zł. Jednocześnie trend trzymania pieniędzy „na wszelki wypadek” stopniowo rośnie. Eksperci podkreślają, że system bankowy w Polsce pozostaje stabilny i dobrze rozwinięty, a dostęp do bankomatów jest szeroki. Mimo to instytucje, w tym Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, przypominają, że w sytuacjach awaryjnych domowa rezerwa gotówki może okazać się kluczowa i powinna znaleźć się również w plecaku ewakuacyjnym.













