W skrócie
-
USA i Izrael przeprowadziły naloty na Iran, trafiając m.in. w pobliże elektrowni jądrowej w Buszehrze, gdzie zginął pracownik ochrony i uszkodzono budynek.
-
Rosyjski koncern Rosatom ewakuował kolejnych 198 pracowników z elektrowni w Buszehrze i planuje ograniczyć personel do minimum do czasu ustabilizowania sytuacji.
-
W ostatnich dniach atakowano także inne elementy irańskiej infrastruktury, w tym zakłady petrochemiczne oraz obiekt ministerstwa rolnictwa.
W sobotę USA i Izrael kontynuowały rozpoczęte 28 lutego naloty na Iran, uderzając m.in. w obiekty przemysłowe. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) poinformowała, że jeden z pocisków uderzył w pobliżu elektrowni jądrowej w Buszehrze.
Na miejscu zginął pracownik ochrony, a jeden z budynków został uszkodzony przez odłamki i falę uderzeniową. MAEA podkreśliła, że nie odnotowano wzrostu poziomu promieniowania.
Iran. USA i Izrael uderzyły w pobliżu elektrowni jądrowej
Irańska agencja Tasnim podała też za irańską organizacją energii atomowej, że główne instalacje nie zostały naruszone i produkcja nie została zakłócona.
Mimo to rosyjski koncern Rosatom ewakuował w sobotę kolejnych 198 pracowników z elektrowni – poinformowała agencja Reutera, powołując się na rosyjskie media. Firma prowadzi ewakuacje swoich pracowników od samego wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem.
Sobotnia ewakuacja – zaznaczył Reuters – była zaplanowana jeszcze przed ostatnim uderzeniem. Jak stwierdził szef Rosatomu Aleksiej Lichaczow, wydarzenia w pobliżu elektrowni rozwijają się zgodnie z najgorszym scenariuszem.
Dopóki sytuacja w Iranie się nie ustabilizuje, Rosatom planuje tymczasowo ograniczyć liczbę pracowników elektrowni do minimum. Koncern, który zbudował pierwszy blok jedynej irańskiej elektrowni jądrowej w Buszehrze, ewakuował już część swojego personelu przez Armenię.
Rosja ewakuuje pracowników z Iranu. „Najgorszy scenariusz”
Jesienią ubiegłego roku Iran poinformował o podpisaniu umowy z Rosatomem o wartości 25 mld dolarów na budowę czterech bloków jądrowych o mocy 5 gigawatów w innym miejscu na południowym wschodzie kraju. Strony podpisały również memorandum w sprawie rozwoju małych elektrowni jądrowych w Iranie.
Atak w pobliżu elektrowni w Buszehrze to niejedyne uderzenie na irańską infrastrukturę krytyczną w ostatnich dniach i godzinach. Gubernator prowincji Chuzestan oświadczył, że wybuchy w zakładach petrochemicznych w Bander-e Mahszahr i Bandar-e Emam były skutkiem ataku USA i Izraela.
Według irańskiej agencji Fars celem były instalacje w strefie ekonomicznej specjalizującej się w eksporcie ropy naftowej i produktów petrochemicznych. Jak przekazał „Tehran Times” trafiony został również obiekt ministerstwa rolnictwa w Mehranie na zachodzie kraju przy granicy z Irakiem.
Od 28 lutego trwają naloty sił Izraela i USA na Iran. Teheran w odpowiedzi atakuje Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam bazy amerykańskie, jak i obiekty cywilne.













