W skrócie
-
Indie rozważają wypuszczenie krokodyli i jadowitych węży jako alternatywę dla fizycznej ochrony granicy z Bangladeszem.
-
Straż Graniczna otrzymała zadanie zbadania wykonalności użycia tych gadów na odcinkach rzek w celu zapobiegania infiltracji i działalności przestępczej.
-
Pomysł budzi pytania o wpływ na ekosystemy oraz bezpieczeństwo ludzi zamieszkujących okolicę, zwłaszcza podczas powodzi i tajfunów.
Ten pomysł dotyczy granicy Indii z Bangladeszem, która jest przekraczana nielegalnie wielokrotnie. Jak twierdzą władze indyjskie, dokonują tego głównie przestępcy i przemytnicy. Ukrócenie procederu jest trudne z uwagi na trudne warunki naturalne w tej okolicy. Bangladesz leży w delcie Gangesu, Brahmaputry i Meghny. Przez obszar aluwialnej niziny przepływa około 700 rzek i strumieni, cała siatka pełna wody, rozlewisk i bagien. Trudno się tu działa straży granicznej czy wojsku, zwłaszcza gdy trzeba użyć sprzętu. Okolicę porastają także lasy monsunowe i liczne namorzyny.
Indie wpadły zatem na pomysł, aby stworzyć alternatywę dla fizycznej granicy czy działalności oddziałów chroniących pogranicze z Bangladeszem. Jak informuje „The Hindu”: „oddziały terenowe Straży Granicznej (BSF) otrzymały zadanie zbadania wykonalności wykorzystania gadów, takich jak węże i krokodyle, na odcinkach rzek wzdłuż granicy z Bangladeszem, w celu zapobiegania infiltracji i działalności przestępczej”.
Krokodyle i węże w służbie granicznej Indii
Na te tereny Hindusi chcą wypuścić krokodyle różańcowe i krokodyle błotne, żyjące na wielu obszarach Indii, a także jadowite węże takie jak kobry, niemrawce czy żmije łańcuszkowe. Pomysł jest poważnie rozważany, ale wymaga zbadania także pod kątem biologicznym. Pytanie brzmi bowiem, jak wypuszczanie takich zwierząt na wolność sztucznie w nowych miejscach wpłynie na miejscowe ekosystemy oraz na ludzi mieszkających w tym regionie. Zwierzęta mogą stworzyć poważne i trudne do przewidzenia zagrożenie dla ludzi, zwłaszcza podczas powodzi i tajfunów, niezwykle częstych w delcie Gangesu i w tym rejonie świata. Konsekwencje mogą okazać się poważne. Ponadto służby dostały polecenie sprawdzenia, jak i skąd można pozyskać gady, które mogłyby pomóc strzec granic.
Naturalne bariery graniczne są przez wielu uważane za niezwykle skuteczne w walce z nielegalnym przekraczaniem granic, ale pytanie czy wypuszczanie dziesiątek, a może i setek gadów pozostaje nadal metodą naturalną.

Indie z ponad 4 tys. km granicy z Bangladeszem zbudowały ogrodzenie na długości bez mała 3 tys. km.
Krokodyle różańcowe są mieszkańcami terenów położonych na pograniczu lądu i morza, gdyż doskonale radzą sobie zarówno w wodzie słodkiej, jak i słonej. To jeden z dwóch gatunków tych gadów na świecie, które potrafią żyć i polować także w morzu (drugim jest krokodyl amerykański). Krokodyl błotny z Indii i Cejlonu jest mniejszy od krewniaka, ale ma fatalną reputację krwiożerczego i agresywnego drapieżnika. Zdaniem zoologów, niesłusznie, a wypadki z udziałem krokodyli błotnych zdarzają się tam, gdzie ludzie wywierają presję na te gady.
Wśród jadowitych węży to żmija łańcuszkowa zwana daboją otwiera listę najgroźniejszych gadów Indii. Do ukąszeń dochodzi zwłaszcza na terenach zalewowych i polach ryżowych.














