W skrócie
-
Poznań pozostaje największym miastem w Polsce bez systemu roweru miejskiego. Stowarzyszenie Wspólne Jutro rozpoczęło akcję na rzecz jego przywrócenia.
-
Prezydent Jacek Jaśkowiak nie wyklucza powrotu rowerów miejskich, ale zauważa, że coraz większą popularnością cieszą się hulajnogi na wynajem.
-
Aktywiści stowarzyszenia Rowerowy Poznań podkreślają, że priorytetem jest rozbudowa infrastruktury rowerowej, a nie miejskie rowery.
Działacze stowarzyszenia Wspólne Jutro, w skład którego wchodzą m.in. radni miasta, chcą przywrócenia w Poznaniu systemu roweru miejskiego. Działał on w mieście w latach 2012-2023, ale z niego zrezygnowano ze względów finansowych.
Poznań. Wrócą rowery miejskie? Aktywiści nie są przekonani
Urzędnicy zdecydowali, że kwoty, które płacono za obsługę systemu (ok. 7 mln zł rocznie) lepiej przeznaczyć na infrastrukturę rowerową. Z roku na rok spadała też liczba wypożyczeń, mimo że ruch rowerowy się zwiększał.
Teraz jednak miejscy działacze chcą powrotu do tego rozwiązania. „Chcemy pokazać, że możemy mieć transport osobisty na miarę XXI w.” – mówi Kacper Nowicki ze Wspólnego Jutra. Jak zauważają członkowie stowarzyszenia, wszystkie inne duże miasta w Polsce mają swoje systemy rowerów miejskich.
Wspólne Jutro zachęciło mieszkańców do poparcia pomysłu. W tym celu działacze będą zbierać podpisy pod petycją. Aby inicjatywą zajęła się rada miasta, koniecznych jest 300 podpisów. Internetową petycję podpisało już 2 tys. osób.
Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak w rozmowie z Radiem Poznań stwierdził, że jest „otwarty na tego typu inicjatywy”, choć jego zdaniem ruch rowerów miejskich w dużej mierze wyparły hulajnogi na wynajem. Dodał jednak, że będzie też ciekawy opinii stowarzyszenia Rowerowy Poznań.
Aktywiści tej organizacji są jednak sceptyczni co do pomysłu. „Poznań potrzebuje przede wszystkim spójnej sieci tras rowerowych” – podkreśla Andrzej Janowski z Rowerowego Poznania w rozmowie ze stacją WTK.
Jak ocenia ekspert, drogą do zwiększenia ruchu rowerowego nie jest system miejskich jednośladów, a dalsze inwestycje w infrastrukturę, czyli m.in. drogi dla rowerów. „Rower publiczny to tylko taka wisienka na torcie” – dodaje.















