-
Izba Deputowanych Argentyny zatwierdziła poprawkę do Prawa Lodowcowego umożliwiającą wydobycie metali na obszarach lodowcowych i wiecznej zmarzliny.
-
Przed parlamentem odbyły się protesty ekologów i członków organizacji Greenpeace przeciwko zmianom w prawie i niszczeniu terenów lodowcowych.
-
Prezydent Javier Milei oraz gubernatorzy północnych prowincji poparli projekt, a Argentyński Instytut Nauk o Śniegu, Glacjologii i Środowisku informuje o zmniejszaniu się rezerw lodowcowych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Argentyńscy posłowie zatwierdzili projekt ustawy, którego pomysłodawcą był prezydent Javier Milei. Ustawa ta zezwalałaby na wydobycie surowców w szczególnie wrażliwych obszarach lodowców i wiecznej zmarzliny znajdujących się w Andach. W argentyńskiej Patagonii znajduje się ogromny lodowiec Perito Moreno, który jest trzecią co do wielkości na świecie rezerwą wody pitnej.
Argentyna chce szukać surowców pod lodowcami
Poprawka została dołączona do tzw. prawa lodowcowego. Zaktualizowane przepisy ułatwiłyby wydobycie metali takich jak miedź, lit i srebro w zamarzniętych częściach Andów.
Izba Deputowanych, będąca niższą izbą argentyńskiego Kongresu, zatwierdziła poprawkę 137 głosami za, 111 głosów było przeciw. Debata na temat zmiany prawa trwała niemal 12 godzin.
Przed parlamentem zebrało się tysiąc osób, które protestowały przeciwko niszczeniu wyjątkowych terenów. Doszło też do starć z policją. Ludzie przynieśli ze sobą proekologiczne transparentny z hasłami „woda jest cenniejsza niż złoto”, czy „zniszczonego lodowca się nie da się odbudować”.
W protestach uczestniczyli m.in. członkowie organizacji Greenpeace. Kilka osób zostało aresztowanych po tym, jak działacze wspięli się na pomnik znajdujący się przed parlamentem i rozwinęli transparent z hasłem mówiącym o „zdradzie narodu argentyńskiego”.

Nicolas Mayoraz, poseł rządzącej partii La Libertad Avanza, zapewnił parlamentarzystów, że połączenie kwestii ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju jest możliwe przy wzmożonym wydobyciu surowców.
Aktywistka ekologiczna Flavia Broffoni skrytykowała z kolei stanowisko rządu, mówiąc, że nauka jednoznacznie wskazuje na niemożność pogodzenia tych dwóćh kwestii.
„Nie ma absolutnie żadnej możliwości stworzenia tego, co rząd nazywa zrównoważoną kopalnią w środowisku peryglacjalnym” – powiedziała, protestując pod parlamentem.
Wyścig o pieniądze i wodę
W Argentynie znajduje się niemal 17 tys. lodowców i są one coraz bardziej zagrożone. Według Argentyńskiego Instytutu Nauk o Śniegu, Glacjologii i Środowisku na północnym zachodzie kraju, gdzie koncentruje się działalność górnicza, rezerwy lodowcowe skurczyły się o 17 proc. w ciągu ostatniej dekady.
Prezydent Milei ogłaszał publicznie, że nie wierzy w antropogeniczne zmiany klimatu i twierdzi, że ustawa o wydobyciu jest konieczna, żeby kraj mógł zarabiać na przemyśle górniczym.
Argentyna jest ważnym światowym producentem litu, który ma kluczowe znaczenie dla światowego sektora technologicznego i rozwoju zielonej energii. Bank Centralny szacuje, że do 2030 r. kraj mógłby potroić eksport surowców.
Enrique Viale, prezes Argentyńskiego Stowarzyszenia Prawników ds. Ochrony Środowiska, powiedział, że reforma rządowa zagraża dostawom wody dostarczanym dla 70 proc. Argentyńczyków.
Inicjatywę poparli też gubernatorzy północnych prowincji Andów, gdzie kwitnie sektor wydobywczy, to prowincje Mendoza, San Juan, Catamarca i Salta.















