W skrócie
-
Kurzy móżdżek to błędne i obraźliwe określenie, nieodzwierciedlające rzeczywistości i umiejętności ptaków.
-
Kuroterapia z udziałem kur, opracowana dwa lata temu przez Paulinę Balik, przynosi zauważalne korzyści uczestnikom, poprawiając ich samopoczucie.
-
Badania wykazują, że kury są inteligentne, potrafią liczyć do pięciu i rozpoznają ponad 100 twarzy, a ich obecność wpływa uspokajająco na ludzi.
Na razie to dzieci, czyli pisklaki jeszcze nieświadome, że za chwilę będą miały do odegrania ważną rolę. Dla każdego, małego i dużego. Bo to przyszli skrzydlaci terapeuci.
Amelia Kijowska z z Silkowego Ogródka mówi, że ludzie reagują czasem sceptycznie, gdy słyszą o zajęciach z kurami, bo kojarzą je ze zwierzętami typowymi dla wiejskich gospodarstw. A te ptaki potrafią sobie doskonale poradzić i w szkole, i w przedszkolu, wpadają też do hospicjum spotkać się z tutejszymi pacjentami.
Kuroterapię wymyśliła dwa lata temu Paulina Balik wraz z mężem, ptaki kupiła dla jaj, ale szybko okazało się, że silki jedwabiste, czyli oryginalna odmiana kur potrafi więcej niż tylko wysiadywać.
„Moja Nelusia ma trzy latka, jest bardzo ruchliwa, kiedy przytula kurkę staje się spokojna i wyciszona. Jak zobaczyłam, jaką kury mają moc, to zaczęliśmy je hodować” – mówi Paulina Balik.
Opiekunka ptaków z wrocławskiego zoo Weronika Jacaszek dodaje, że kury są dużo bardziej inteligentne niż myślimy. „Badania pokazują, że są w stanie liczyć do pięciu i rozpoznawać ponad 100 twarzy” – mówi.
Amelia Kijowska z Silkowego Ogródka dodaje, że kury są bardzo spokojne i tak też wpływają na ludzi.
Kury odwiedziły też pacjentów hospicjum w Głogowie, żeby dać im dużą porcję pozytywnej energii.
Kurki zawsze mają wiele do powiedzenia. I nawet gdy nie rozumiemy dokładnie co, efekt, jaki wywołuje ich spokojne gdakanie, jest taki sam. Gwałtowna poprawa humoru.














