-
Pod koniec kwietnia prognozowane są chłodne i nieprzyjemne warunki, ale na początku maja nastąpi znaczne ocieplenie w całej Polsce.
-
Od 1 do 3 maja temperatury mają rosnąć, osiągając nawet 26 stopni Celsjusza na zachodzie kraju, a miejscami może być nawet cieplej.
-
Po majówce ciepłe powietrze utrzyma się u nas przez kilka dni, ale wrócą ciemne chmury, deszcz i lokalne burze, a później się ochłodzi.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Do końca kwietnia będzie chłodno i niezbyt przyjemnie. Długo można się było obawiać, że podobnie będzie wyglądać majówka. Na szczęście jednak najnowsze prognozy nie zostawiają wątpliwości: od pierwszych dni nowego miesiąca będzie bardzo ciepło, a miejscami nawet gorąco – wynika z prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Pogoda na majówkę 2026. W całej Polsce ponad 20 stopni
Wcześniejsze długoterminowe prognozy pogody na pierwsze majowe dni mogły budzić obawy. Ten okres rysował się jako wyraźnie chłodniejszy niż zwykle. Najnowsze, szczegółowe prognozy przynoszą znacznie przyjemniejszy obraz sytuacji.
Ochłodzenie zakończy się na przełomie kwietnia i maja. Ostatni dzień bieżącego miesiąca przyniesie maksymalne temperatury na poziomie 16-17 stopni na północnym zachodzie i zachodzie, a na północnym wschodzie wciąż będą niższe niż 10 st. C.
1 maja będzie zdecydowanie cieplejszy. Pierwszy dzień nowego miesiąca będzie pogodny i spokojny. Bardziej pochmurnie zrobi się na wschodzie, jednak nigdzie synoptycy nie prognozują deszczu.
Masa ciepła płynąca z zachodu sprawi, że tego dnia wszędzie panować będą dwucyfrowe temperatury, a na najchłodniejszych północnych i południowo-wschodnich krańcach będzie 13-14 st. C. Najcieplej zrobi się w zachodniej Polsce – tam zanotujemy 22 stopnie Celsjusza.
Chociaż zmiana będzie znacząca, to zwrot z 1 maja, będzie jedynie początkiem. Kolejne dni upłyną pod znakiem postępującego ocieplenia, które z czasem osiągnie rozmiary porównywalne z tym, czego doświadczamy latem.
Majówka wypełniona ciepłem. Do upału zabraknie niewiele
Cały czas miejscami w nocy będziemy notować przymrozki, jednak jak tylko pojawi się słońce, ociepli się momentalnie.
Pogoda 2 maja będzie jeszcze lepsza niż w piątek. Drugi dzień długiego weekendu będzie znacznie cieplejszy: zanotujemy temperatury od 16-17 stopni na terenach podgórskich Karpat i okolicach Helu, około 20 do 23 w większości regionów do nawet 25 stopni na zachodzie.

Bardzo możliwe, że w zachodniej Polsce w niektórych lokalizacjach będzie nawet nieco więcej niż 25 st. C.
Dzień będzie słoneczny, choć miejscami na północnym wschodzie i południu może się bardziej zachmurzyć.
3 maja możemy mieć do czynienia z najcieplejszym dniem od początku roku, z temperaturami na zachodzie osiągającymi 26 stopni Celsjusza, a lokalnie w tym rejonie nawet około 28 stopni, czyli tylko nieznacznie niższymi od progu upałów, wynoszącego 30 st. C.
Ostatniego dnia majówki nawet na najchłodniejszym wschodzie temperatury wyniosą 20 stopni, a w całej Polsce mogą przekraczać tę granicę.

Tak jak wcześniejsze dni również 3 maja zapowiada się na pogodny i słoneczny, chociaż na północnym zachodzie zrobi się bardziej pochmurnie.
Przez całą majówkę wiatr będzie słaby i na północy umiarkowany, więc nie powinien znacząco obniżać temperatury odczuwalnej.
Fala ciepła, która prędko nie opadnie. Wrócą deszcze, czasem zagrzmi
Na pierwszych dniach maja ocieplenie się nie zakończy. Jeśli obecne prognozy się sprawdzą, to ciepłe powietrze zagości w naszym kraju jeszcze przez pewien czas, możliwe że przez większość pierwszego tygodnia maja.
Przez kilka kolejnych dni po majówce będzie bardzo ciepło: w większości kraju od 21 do 26 stopni.
Od pierwszego poniedziałku maja można się jednak spodziewać powrotu gorszej aury, z ciemnymi chmurami, deszczem i lokalnymi wiosennymi burzami. Front atmosferyczny niosący te zjawiska będzie się przesuwać z północnego zachodu i zachodu.
Fala ciepła powinna opaść w okolicach pierwszego majowego czwartku, kiedy to w dużej części Polski temperatury w ciągu dnia wyniosą już kilkanaście stopni, a tylko lokalnie przekroczą 20.














