W skrócie
-
Dowódca malijskiej junty wojskowej Assimi Goita spotkał się z rosyjskim ambasadorem Igorem Gromykiem po starciach z partyzantami w Mali.
-
W weekend doszło do walk sił rządowych i rosyjskich z partyzantami powiązanymi z Al-Kaidą i separatystami Tuaregów, którzy zdobyli miasto Kidal.
-
Źródła rosyjskie podały, że sytuacja w Mali pozostaje trudna, a kraj od czasu puczu w 2020 roku utrzymuje bliskie relacje z Rosją.
Spotkanie Assimiego Goity z rosyjskim ambasadorem było pierwszym pojawieniem się publicznym przywódcy malijskiej junty wojskowej od czasu weekendowych starć z partyzantami, w wyniku których zginął m.in. minister obrony Sadio Camara.
Według wpisu w mediach społecznościowych Goita podczas spotkania z Igorem Gromykiem „rozmawiali na temat obecnej sytuacji oraz silnego partnerstwa łączącego Bamako i Moskwę„. Rosyjski ambasador miał „zapewnić o zobowiązaniu jego kraju do wspierania Mali w walce z międzynarodowym terroryzmem”.
Mali. Partyzanci zaatakowali siły rządowe wspierane przez Rosję
W ostatni weekend w Mali doszło do poważnych starć sił rządowych z bojówkami partyzanckimi powiązanymi z Al-Kaidą i siłami separatystycznymi Tuaregów – grupy etnicznej zamieszkującej głównie północne tereny kraju, która od lat dąży do utworzenia własnego państwa o nazwie Azawad. W sumie w walkach, według rosyjskiego Ministerstwa Obrony, miało wziąć udział ok. 12 tys. partyzantów.
Partyzanci zaatakowali m.in. jedną z głównych baz wojskowych w kraju, a także okolice lotniska w stolicy Mali – Bamako. Do starć doszło również w mieście Kidal na północy, którego wspólnie broniły siły malijskie i rosyjski Korpus Afrykański. Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało, że w związku z przewagą liczebną partyzantów, siły rosyjskie i malijskie musiały wycofać się z miasta. Walki trwały również w miastach Sevare i Gao.
Do kolejnych incydentów miało dojść również we wtorek. Tym razem bojownicy powiązani z Państwem Islamskim mieli wejść do miasta Menaka na północy Mali – poinformował Reuters. Nie ma jednak informacji o starciach między partyzantami, a siłami rządowymi. Rosyjskie Ministerstwo Obrony przekazało, że sytuacja w Mali pozostaje trudna.
Mali utrzymuje bliskie relacje z Rosją, zwłaszcza od 2020 roku, kiedy w kraju doszło do puczu wojskowego, a władzę przejęła junta pod dowództwem Assimiego Goity. Nowe władze podjęły decyzję o nawiązaniu współpracy z Moskwą, która wysłała do kraju najemników powiązanych z Grupą Wagnera, by ci wspierali malijskie wojsko.












