Pożar objął powierzchnię ok. 300 metrów kwadratowych. Nad składowiskiem widać czarny słup dymu. W okolicy unosi się nieprzyjemny zapach.
– Dym nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia mieszkańców, ale lepiej nie otwierać na razie okien i unikać niepotrzebnych spacerów – powiedział rzecznik.
Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze wysypiska przy ul. Witosa przed godz. 6:00. Znajdują się tam miejskie składowisko odpadów, sortownia i PSZOK. Na miejscu działają 22 jednostki państwowej i ochotniczej straży pożarnej.
– Nasze działania polegają na podaniu wody na palące się śmieci oraz zabezpieczeniu miejsca zdarzenia – powiedział PAP rzecznik.
Działania są utrudnione ze względu na zalegające śmieci, które trzeba usunąć, żeby dostać się do wszystkich zarzewi ognia.
Na razie trudno powiedzieć, co było przyczyną pożaru. Będą to ustalali śledczy i biegły z zakresu pożarnictwa. W poprzednich latach na terenie składowiska dochodziło już do podobnych sytuacji.













