Close Menu
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Modne Teraz
Magda Gessler: nie przypuszczałam, że zdjęcie, na którym cieszę się swoją urodą, wywoła tyle nienawiści

Magda Gessler: nie przypuszczałam, że zdjęcie, na którym cieszę się swoją urodą, wywoła tyle nienawiści

2 maja, 2026
Konopie znowu zadziwiły. Stworzono z nich coś niemal doskonałego

Konopie znowu zadziwiły. Stworzono z nich coś niemal doskonałego

2 maja, 2026
Niemcy. Rośnie liczba aktów przemocy o podłożu prawicowym

Niemcy. Rośnie liczba aktów przemocy o podłożu prawicowym

2 maja, 2026
Janowska: dlaczego sami uciekając przed bólem na wszystkie sposoby, godzimy się na cierpienie zwierząt?

Janowska: dlaczego sami uciekając przed bólem na wszystkie sposoby, godzimy się na cierpienie zwierząt?

2 maja, 2026
Spacer z psem w parku. Czy zakaz wprowadzania zwierząt jest zgodny z prawem? – Biznes Wprost

Spacer z psem w parku. Czy zakaz wprowadzania zwierząt jest zgodny z prawem? – Biznes Wprost

2 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Instagram
Popularność
  • Magda Gessler: nie przypuszczałam, że zdjęcie, na którym cieszę się swoją urodą, wywoła tyle nienawiści
  • Konopie znowu zadziwiły. Stworzono z nich coś niemal doskonałego
  • Niemcy. Rośnie liczba aktów przemocy o podłożu prawicowym
  • Janowska: dlaczego sami uciekając przed bólem na wszystkie sposoby, godzimy się na cierpienie zwierząt?
  • Spacer z psem w parku. Czy zakaz wprowadzania zwierząt jest zgodny z prawem? – Biznes Wprost
  • Witamina D w nadmiarze, rośnie liczba zatruć. Ten suplement może zaszkodzić
  • Unia Europejska vs. Chiny. Biorą przykład z USA. Czasu coraz mniej
  • Pogoda na majówkę. Słońce, wysokie temperatury i brak deszczu
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami
Historie Internetowe
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Biuletyn Zaloguj Sie
  • Aktualności
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Biznes
  • Polityka
  • Nauka
  • Sport
  • Klimat
  • Zdrowie
  • Wybór Redaktora
  • Komunikat Prasowy
Razy DzisiajRazy Dzisiaj
Strona Główna » Unia Europejska vs. Chiny. Biorą przykład z USA. Czasu coraz mniej
Unia Europejska vs. Chiny. Biorą przykład z USA. Czasu coraz mniej
Świat

Unia Europejska vs. Chiny. Biorą przykład z USA. Czasu coraz mniej

Pokój WiadomościPrzez Pokój Wiadomości2 maja, 2026

  • Unia Europejska przygotowuje przepisy, ograniczające chińską ekspansję gospodarczą, wzorowane na rozwiązaniach przyjętych wcześniej w USA.

  • Chiny odpowiadają groźbą retorsji gospodarczych i krytykują unijne plany, które premiują produkty oraz inwestycje realizowane w krajach UE.

  • Doświadczenia amerykańskie pokazują, że efekty wprowadzenia polityki protekcjonistycznej pojawiają się powoli, a Unia Europejska, obserwując skutki takich działań w USA, zamierza przyspieszyć własne decyzje.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

„Jeśli UE będzie kontynuować prace nad tym ustawodawstwem i tym samym naruszy interesy chińskich firm, Chiny nie będą miały wyboru i podejmą środki odwetowe, aby stanowczo chronić uzasadnione prawa i interesy swoich przedsiębiorstw” – poinformowało Brukselę w poniedziałek Ministerstwo Handlu Państwa Środka. Przez wiele lat Pekin przyzwyczajał europejskie kraje do tego, iż waży słowa i dba aby zawsze brzmiały bardzo umiarkowanie.

Tym raz są one jednak twarde i jednoznaczne. Chiny żądają od Unii uległości. A jeśli poważy się wcielić w życie projekt Industrial Accelerator Act (IAA), wówczas Chińczycy sięgną po takie środki, których użycie zaboli kraje europejskie najmocniej. Być może oznaczać to będzie embargo na dostawy pierwiastków ziem rzadkich i innych surowców krytycznych, niezbędnych do produkcji wszystkich nowoczesnych urządzeń, zawierających elektronikę.

Ewentualnie Pekin uderzy w koncerny ze Starego Kontynentu, posiadające fabryki w Chinach. Może też, zgodnie z rzymską zasadą divide et impera, po cichu dogadywać się z niektórymi państwami UE, żeby od środka rozbijać solidarność Wspólnoty. Możliwości jest sporo i zapewne Pekin będzie z nich korzystać, bo Europa jest dla niego wyjątkowo ważnym i perspektywicznym rynkiem zbytu, a także obszarem ekspansji. Zaś Industrial Accelerator Act wymyślono po to, żeby stał się tamą trudną do pokonania dla chińskich firm.

Chiny a Unia Europejska. Bunt supermarketu


„Europa nie jest supermarketem, musi być fabryką” – usłyszeli dziennikarze na początku marca 2026 r. w Brukseli, gdy Komisja Europejska zaprezentowała swój plan „wypychania” Chin ze strategicznych dla Unii branż. Wprawdzie nikt otwarcie nie powiedział, iż chodzi o Państwo Środka ale wszyscy słuchacze doskonale to rozumieli.

– W obliczu bezprecedensowej, globalnej niepewności i nieuczciwej konkurencji, europejski przemysł może liczyć na przepisy tego aktu, aby zwiększyć popyt i zagwarantować odporne łańcuchy dostaw w strategicznych sektorach – powiedział wówczas unijny komisarz ds. przemysłu Stéphane Séjourné odnosząc do Industrial Accelerator Act.


Wiceprzewodniczący wykonawczy KE ds. dobrobytu i strategii przemysłowej Stéphane SéjournéNICOLAS TUCATAFP


Z punktu widzenia Pekinu projekt unijnego rozporządzenia o tzw. „akceleratorze przemysłowym” (IAA) zawiera dwa bardzo niebezpieczne elementy.

Pierwszy z nich to zasada „Made in Europe”, premiująca produkty wytwarzane na terenie UE. Zawarto w niej wiele sprytnych rozwiązań, tak aby przeszkodzić ostatecznemu zdominowaniu przez chińskie firmy produkcji m.in.:

  • aut elektrycznych,

  • baterii,

  • turbin wiatrowych,

  • paneli fotowoltaicznych,

  • stali,

  • cementu,

  • etc.

Dla przykładu programy dopłat do zakupu aut elektrycznych obejmować będą jedynie pojazdy zawierające w sobie minimum 70 proc. podzespołów wyprodukowanych w krajach Unii (za wyjątkiem baterii). W przypadku przetargów na farmy wiatrowe uprzywilejowana pozycję zyskają firmy, gwarantujące dostawę wiatraków, zbudowanych z komponentów europejskich. Wykorzystywany przy inwestycjach publicznych cement musi spełniać unijne normy CO2 – wyemitowanego do atmosfery przy jego produkcji.

To kilka z długiej listy protekcjonistycznych przepisów zaszytych w „Made in Europe”. Ich myślą przewodnią jest to, że wszelkie subwencje unijne i krajowe powinny trafiać do kieszeni europejskich producentów. A jeśli Chińczycy mają ochotę z nich skorzystać, to muszą przenieść produkcję do Europy i zacząć się dzielić swoimi technologiami.

Wymuszeniu tego procesu ma też służyć drugi z filarów IAA. Mianowicie przepisy ograniczające podmiotom spoza Unii możliwość inwestowania w sektorach uznanych za strategiczne. Takie inwestycje wymagałby zgody Komisji Europejskiej, zaś pochodzący spoza UE inwestor zostałby zobowiązany do spełnienia co najmniej czterech z sześciu głównych warunków.

Zatem firma z Chin, pragnąca wejść do europejskiej branży, uznawanej za szczególnie wrażliwą z kwotą powyżej 100 mld euro, po pierwsze musiałaby powołać spółkę joint venture z partnerami z UE. Do tego jeszcze nie mogłaby w niej posiadać więcej niż 49 proc. udziałów. Następnie byłaby zobowiązana przekazać partnerom z Europy swoje prawa do własności intelektualnej w zakresie tego, czym zajmie się spółka. Czyli podzielić się patentami i technologiami. Do tego dorzucić konkretne zobowiązania – ile wyda pieniędzy na badania i rozwój nowych technologii, oczywiście w centrach badawczych zlokalizowanych w UE. Poza tym minimum 50 proc pracowników spółki musiałoby być obywatelami państw Unii. Wreszcie, jak wisienka na torcie, prezentuje się obowiązek zamawiania minimum 30 proc. komponentów i surowców od dostawców ze Wspólnoty.

Nic więc dziwnego, że gdy w Pekinie przeczytano tę listę wymagań, chińskie Ministerstwo Handlu natychmiast zagroziło odwetem.

Unia Europejska jak Stany Zjednoczone


Industrial Accelerator Act to na razie tylko projekt, a jego kształt określił kompromis między żądającym ostrego protekcjonizmu Paryżem, a wciąż otwartym na kooperację z Chinami Berlinem. Tymczasem czas goni. Za sprawą rosnącej przewagi w konkurencyjności chińskich firm, które zawsze mogą liczyć na wsparcie swojego państwa, w krajach Unii ubyło już 200 tys. miejsca pracy i to jedynie w energochłonnych gałęziach przemysłu oraz sektorze motoryzacyjnym. A do końca dekady może zniknąć 600 tys. i to tylko w branży motoryzacyjnej.

Pośpiech nakazują też doświadczenia Amerykańskie. Plany stworzenia w Unii, opartego na ekonomicznym protekcjonizmie „akceleratora przemysłowego”, są bowiem twórczym rozwinięciem tego, co w USA wcielono w życie już pięć lat temu. Chodzi o ustawę Build America Buy America Act, przyjętą przez Kongres 15 listopada 2021, będącą elementem składowy pakietu ustaw The Infrastructure Investment and Jobs Act (IIJA).

Administracja Joe Bidena zdecydowała się wówczas na radykalne pociągnięcie, by spróbować odwrócić proces dezindustrializacji Stanów Zjednoczonych. Zaczął się on po przyjęciu Chin do Światowej Organizacji Handlu w 2001 r. i przebiegł w sprinterskim tempie. Jak było ono oszałamiające można przeczytać w dokumencie „NEC Manufacturing Report”, który Narodowa Rada Ekonomiczna (NEC) przygotowała pod koniec rządów Barcka Obamy w październiku 2016 r. Informowano w nim, że od przyjęcia Chin do WTO przez następne osiem lat w USA zlikwidowano aż 40 proc. fabryk, zatrudniających ponad 1 tys. pracowników. Producenci relokowali je do Państwa Środka.

„Od 2000 do 2009 r. sektor produkcyjny (w USA – red. ) stracił 5,7 miliona miejsc pracy, czyli około jedną trzecią wszystkich pracowników przemysłu” – alarmowała NEC. Towarzyszyło temu pogrążanie się w nędzy milionów Amerykanów, zamieszkujących niegdyś uprzemysłowione stany, tworzące tzw. pas rdzy. Wynikła z tego społeczna frustracja, która wyniosła do władzy Donalda Trumpa. Po jego pierwszej kadencji przerażeni demokraci, gdy tylko odzyskali władzę, postanowili w końcu zmierzyć się z kluczowym problemem. Dezindustrializacja pchnęła USA na równię pochyłą, a równie szybka industrializacja Chin, otworzyła przed nimi szansę na odebranie Stanom Zjednoczonym supremacji w świecie. Przyjęte w listopadzie 2021 ustawy po szyldem „Buy America” miały odwrócić ten proces. Jednak okazało się, iż wymaga to czasu.

Protekcjonizm po Amerykańsku


Podobnie jak w „Made in Europe” program „Buy America” ustanowił wymogi, co do zawartości produktów przemysłowych, mogących otrzymywać jakiekolwiek wsparcie rządu federalnego. Zatem od 2024 r. muszą one w 55 proc. składać z komponentów powstałych na terenie USA. Zaś w 2029 r. próg ten automatycznie wzrośnie do 75 proc. Acz wyszczególniono też urządzenia, uznane za szczególnie ważne, jak np. baterie dla przemysłu motoryzacyjnego. W ich przypadku od 2026 r. muszą w aż 80 proc., składać się z amerykańskich komponentów.

Obok kija administracja Joe Bidena obiecała również marchewkę, czyli hojny program ulg podatkowych i dopłat dla inwestorów, szacowany na 1,2 biliona dolarów, jeśli tylko zechcą przenieść produkcje do Ameryki. Ale aby z „marchewki” skorzystać, muszą trzymać się zasad „Buy America” i tak koło się zamknęło.

Wedle danych, udostępnianych przez zajmującą się statystykami Federal Reserve Economic Data (FRED), nowe inwestycje w produkcję przemysłową w USA między 2015 a 2021 r. wahały się w przedziale od 71 do 81 mld dolarów rocznie. Po wprowadzeniu protekcjonistycznych przepisów wzrosły do 202 mld USD w roku 2023 i osiągnęły swe apogeum rok później w kwocie 235 mld dolarów. Po czym zaczęły utrzymywać się trochę poniżej tego poziomu. Są więc trzykrotnie wyższe niż przed narodzinami sytemu „Buy America”.


Dwie postacie w centrum kadru na tle przemysłowego krajobrazu z dymiącymi kominami i unoszącym się smogiem; po lewej stronie obecne żółte gwiazdy symbolizujące Unię Europejską, kontrastujące z ciemną, zanieczyszczoną scenerią w tle.

Unia Europejska szykuje się do starcia z Chinami. W grze suwerenność gospodarcza | Kolaż: Aleksandra WłodarczykFRED DUFOUR / (AP Photo/Omar Havana) (AP Photo/Vincent Thian, Pool)AFP


Dzięki temu w opublikowanym 22 kwietnia 2026 r. przez Biały Dom raporcie administracja Donalda Trumpa może chwalić się, że:


„Powrót amerykańskiego przemysłu nabiera tempa w każdym zakątku kraju”.


Wszystkie zasługi przypisując oczywiście obecnemu prezydentowi.

Sam raport to niczym nieskrępowana propaganda sukcesu, opowiadająca o kolejnych inwestycjach w USA koncernów:

  • Apple (na kwotę 600 mld USD),
  • Nividia (500 mld USD),

  • Johnson & Johnson (55 mld USD),

  • AstraZeneca (50 mld USD),

  • itd.

Nie wspomina on o tym, że obecnie produkcja przemysłowa w USA po trzech latach wzrostu znajduje się od roku w stagnacji. Podobnie z miejscami pracy w przemyśle. Poza tym trwają masowe kontrole przestrzegania Buy America Act. Liczba odkrytych fałszerstw w dokumentacji, co do zawartości amerykańskich podzespołów w produktach, była tak olbrzymia, iż wlepione kary przekroczyły już kwotę siedmiu miliardów dolarów.

Jednak wygląda na to, że działania administracji Joe Bidena zdołały wymusić przenoszenie produkcji do USA, skracanie łańcuchów dostaw i „amerykanizację” wyrobów przemysłowych. Zaś bardzo wiele inwestycji dopiero jest kończonych i pełne zdolności produkcyjne nowe fabryki osiągną za dwa, trzy lata. Zatem potrzeba aż dekady, aby protekcjonistyczna polityka zaczęła przynosić pożądane efekty. Dlatego Unia Europejska musi się w końcu pośpieszyć, bo nie wiadomo, czy będzie miała do dyspozycji aż tyle czasu.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Udział Facebook Twitter LinkedIn Telegram WhatsApp Email

Czytaj dalej

Niemcy. Rośnie liczba aktów przemocy o podłożu prawicowym

Niemcy. Rośnie liczba aktów przemocy o podłożu prawicowym

USA, Teksas. Katastrofa samolotu Cessna 421C. Zginęło pięć osób

USA, Teksas. Katastrofa samolotu Cessna 421C. Zginęło pięć osób

USA. Opóźnienia dostaw broni do Polski, Wielkiej Brytanii, Estonii i Litwy

USA. Opóźnienia dostaw broni do Polski, Wielkiej Brytanii, Estonii i Litwy

USA wycofują część żołnierzy z Niemiec. Pentagon ogłosił decyjzę

USA wycofują część żołnierzy z Niemiec. Pentagon ogłosił decyjzę

Wojna w Ukrainie. Witkoff i Kushner nie pojadą do Kijowa, nowe informacje

Wojna w Ukrainie. Witkoff i Kushner nie pojadą do Kijowa, nowe informacje

USA – Iran. Wojna zakończyła się? Zaskakujące tezy Trumpa, napisał list

USA – Iran. Wojna zakończyła się? Zaskakujące tezy Trumpa, napisał list

Trump chce podwyższyć cła na samochody z UE. Ostra reakcja europosła

Trump chce podwyższyć cła na samochody z UE. Ostra reakcja europosła

Wojna w Iranie. Teheran złożył nową propozycję Donaldowi Trumpowi

Wojna w Iranie. Teheran złożył nową propozycję Donaldowi Trumpowi

USA – Ukraina. Kijów może stracić potężne wsparcie. Pentagon zdradził plany

USA – Ukraina. Kijów może stracić potężne wsparcie. Pentagon zdradził plany

Add A Comment

Leave A Reply Cancel Reply

Wybór Redaktora

Konopie znowu zadziwiły. Stworzono z nich coś niemal doskonałego

Konopie znowu zadziwiły. Stworzono z nich coś niemal doskonałego

2 maja, 2026
Niemcy. Rośnie liczba aktów przemocy o podłożu prawicowym

Niemcy. Rośnie liczba aktów przemocy o podłożu prawicowym

2 maja, 2026
Janowska: dlaczego sami uciekając przed bólem na wszystkie sposoby, godzimy się na cierpienie zwierząt?

Janowska: dlaczego sami uciekając przed bólem na wszystkie sposoby, godzimy się na cierpienie zwierząt?

2 maja, 2026
Spacer z psem w parku. Czy zakaz wprowadzania zwierząt jest zgodny z prawem? – Biznes Wprost

Spacer z psem w parku. Czy zakaz wprowadzania zwierząt jest zgodny z prawem? – Biznes Wprost

2 maja, 2026

Najnowsze Wiadomości

Witamina D w nadmiarze, rośnie liczba zatruć. Ten suplement może zaszkodzić

Witamina D w nadmiarze, rośnie liczba zatruć. Ten suplement może zaszkodzić

2 maja, 2026
Unia Europejska vs. Chiny. Biorą przykład z USA. Czasu coraz mniej

Unia Europejska vs. Chiny. Biorą przykład z USA. Czasu coraz mniej

2 maja, 2026
Pogoda na majówkę. Słońce, wysokie temperatury i brak deszczu

Pogoda na majówkę. Słońce, wysokie temperatury i brak deszczu

2 maja, 2026
Facebook X (Twitter) Pinterest TikTok Instagram
© 2026 Razy Dzisiaj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
  • Polityka Prywatności
  • Regulamin
  • Skontaktuj się z nami

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.