-
Zwierzęta takie jak grindwale w rejonie Cieśniny Gibraltarskiej zaczęły podnosić natężenie swoich odgłosów z powodu zwiększonego hałasu środowiskowego.
-
Grindwale zwiększają głośność dźwięków o 0,50 – 0,04 decybela na każdy decybel wzrostu hałasu, jednak limitują je możliwości fizjologiczne.
-
Coraz wyższy poziom hałasu w cieśninie może uniemożliwiać grindwalom skuteczną komunikację i nawigację, co zagraża ich dalszej obecności w tym rejonie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wszystkie walenie są bardzo wrażliwe na dźwięki. To one pozwalają im na orientację w terenie, to one sprawiają, że mogą się komunikować. Wszelkie zakłócenia dźwięków u tych zwierząt powodują, że równowaga w ich świecie zostaje zachwiana. Takie zjawisko obserwujemy w rejonie bardzo ruchliwej Cieśniny Gibraltarskiej.
Rocznie przepływa przez nią 60 tys. statków, które samymi tylko śrubami generują ogromny hałas. Jest on porównywalny do dźwięków wydawanych przez walenie i mocno wpływa na życie zwierząt zamieszkujących te wody.
„Journal of Experimental Biology” donosi o stadzie około 250 grindwali długopłetwych w Cieśninie Gibraltarskiej, które pod wpływem hałasów na tych wodach zaczęło wykazywać efekt Lombarda. To znaczy, że walenie są coraz głośniejsze. Naukowcy z Uniwersytetu w Aarhus w Danii, we współpracy z kolegami z Hiszpanii, Portugalii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, zbierali dane przez trzy lata, aby zbadać to zjawisko.
„Przeanalizowaliśmy 1336 odgłosów wydawanych przez 18 osobników w małych grupach społecznych. Były one oznakowane, co pozwoliło określić, który osobnik emitował dany odgłos i jak poziom głośności odgłosu zależał od poziomu hałasu wokół niego” – czytamy w opracowaniu. Okazało się, że grindwale zwiększyły poziom głośności swoich dźwięków o 0,50 – 0,04 decybela na każdy 1 dB wzrostu poziomu hałasu wokół. „Pokazuje to potrzebę zrozumienia ekologicznych konsekwencji zakłóceń w komunikacji spowodowanych dźwiękami generowanymi przez człowieka” – uważają naukowcy.
Grindwale stają się coraz głośniejsze, bo muszą
Głośność grindwali bowiem rośnie, ale ssaki te mogą wydawać głośniejsze dźwięki tylko w granicach narzuconych przez fizjologię. Grindwale regularnie nurkują na głębokość około 600 metrów, a następnie na tej głębokości wykorzystują wokalizacje o niskiej częstotliwości, aby ponownie połączyć się ze swoimi stadami po wynurzeniu.
Jest to możliwe, gdyż ich narządy do wydawania dźwięków kompresują się i rozkurczają. Teraz jednak grindwale krzyczą tak głośno, jak to możliwe. Nie są w stanie głośniej, zatem jeżeli hałas w cieśninie spowodowany przez statki będzie narastał, wówczas walenie przestaną słyszeć się i nawigować.
Mechanizmy kompresji i wydawania dźwięków, w które wyposażyła je natura, okazują się niewystarczające w obliczu presji, jaką wytworzył człowiek – w tym wypadku presji dźwiękowej. Zwiększenie ruchu przez cieśninę sprawi, że walenie nie będą mogły tam żyć, a Cieśnina Gibraltarska jest kluczowa dla przepływu nie tylko statków, ale i zwierząt między Oceanem Atlantyckim a Morzem Śródziemnym.













