Przemysł zbrojeniowy dostał wiatru w żagle. Komisja Europejska przyznała Polsce 43,7 mld euro. Węgry i Francja znalazły się na drugim miejscu, mają otrzymać po 16,2 mld euro. Polska podpisała umowę SAFE jako pierwsze z 19 państw. Druga w kolejce Litwa otrzymała 6,375 miliarda euro.
Do końca maja Agencja Uzbrojenia ma podpisać aż 40 nowych kontraktów. Bo tylko do końca maja państwa członkowskie będą mogły samodzielnie zamawiać sprzęt zbrojeniowy w ramach pożyczki SAFE. Po tym terminie będą musiały do każdego zakupu szukać krajów partnerskich.
Rynek szuka konkrtenych pracowników. Chce ich przyuczyć
W Polsce unijne pieniądze mają być przeznaczone m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. Zgodnie z deklaracją rządu 89 proc. funduszy ma trafić do polskiego przemysłu i gospodarki.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk już podał, które firmy na pewno skorzystają z miliardów euro:
-
CENZIN, -
MESKO, -
Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi, -
Wojskowe Zakłady Elektroniczne w Zielonce, -
Fabryka Broni Łucznik w Radomiu, -
Huta Stalowa Wola, Zakłady Metalowe Dezamet, -
Zakłady Mechaniczne Tarnów.
Już wiadomo, że wojsko kupi superkomputery do trenowania własnej sztucznej inteligencji. Budżet na nowe technologie to 5 mld zł z pożyczki SAFE. Projekt przygotowało Centrum Implementacji Sztucznej Inteligencji, wchodzące w skład Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni.
Według raportu Deloitte, do 2035 roku polski przemysł obronny i wojsko mogą potrzebować nawet 250 tys. nowych pracowników. Z analiz Grupy Progres wynika, że w ciągu jednego dnia na portalach rekrutacyjnych pojawiło się ponad 1,4 tys. ogłoszeń dotyczących pracy w obszarze bezpieczeństwa i obronności.
Ile zarobią nowi pracownicy w obronności i bezpieczeństwie?
– Rynek pracy zareagował natychmiast. Firmy coraz częściej deklarują gotowość do przyuczania nowych pracowników i finansowania szkoleń zawodowych, ponieważ skala planowanych inwestycji powoduje, że rynek już dziś odczuwa niedobór wykwalifikowanej kadry – poinformowała Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.
Najwięcej ofert dotyczy obecnie pracowników technicznych i produkcyjnych. Poszukiwani są m.in. spawacze, operatorzy CNC, monterzy, automatycy, logistycy i elektromechanicy. Firmy szukają również specjalistów od cyberbezpieczeństwa, IT oraz inżynierów pracujących przy technologiach radarowych, dronach i systemach bezzałogowych.
Pracownicy produkcyjni mogą liczyć na pensje od 8 do 11 tys. zł brutto miesięcznie, a doświadczeni specjaliści i inżynierowie często zarabiają od 12 do 20 tys. zł brutto.













