Tym razem nawet nie planują wjazdu ciągnikami do stolicy. Zamiast tego NSZZ „Solidarność” i NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” organizuje wyjazdy autokarowe ze wielu regionów kraju, ponieważ gospodarstwa rolne w całej Polsce stoją na krawędzi bankructwa.
Protest ma być pokojowy, gównie przeciwko Zielonemu Ładowi, czyli unijnej strategii, której celem jest osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku. Pakiet ten obejmuje głębokie reformy w energetyce, przemyśle, transporcie i rolnictwie, mające na celu redukcję emisji gazów cieplarnianych i ochronę środowiska. Ale niepewność rolników dotyczy także dalszych interesów Unii z Ukrainą.
Rolnicy chcą referendum w sprawie polityki rolnej UE
Dla rolników Zielony Ład oznacza ograniczenie stosowania pestycydów o 50 proc. oraz nawozów o 20 proc., a także zwiększenie areału upraw ekologicznych do 25 proc. i ograniczenie o 5- proc. stosowania antybiotyków w hodowli zwierząt. Dla mieszczuchów to program idealny, dla rolników – pewny spadek wielkości produkcji, ograniczenia konkurencyjności, wzrost kosztów prowadzenia gospodarstw rolnych przy jednoczesnym spadku dochodów i trudności w utrzymaniu opłacalności małych i średnich gospodarstw, których jest w Polsce najwięcej.
Unia Europejska co prawda wspiera rolników w tej transformacji poprzez system dopłat bezpośrednich, programów rolnośrodowiskowych oraz przez środki ze Wspólnej Polityki Rolnej (WPR), ale dla rolników z Polski to stanowczo za mało.
Środowa manifestacja pod Sejmem ma być także wyrazem poparcia dla ogłoszonej na początku maja inicjatywy prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącej referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii. Pytanie jest już gotowe: „Czy jest pan/pani za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.
Czym grozi Polakom Zielony Ład? Wzrost cen na horyzoncie
Europejski Zielony Ład dla rolnictwa został zaprezentowany przez Komisję Europejską 11 grudnia 2019 roku. Głosowanie w parlamencie Europejskim odbyło się 15 stycznia 2020 roku. Zielony Ład przyjęto 482 głosami „za” przy 136 głosach „przeciw” (95 osób wstrzymało się od głosu). Politycy PiS i Suwerennej Polski byli przeciwni, natomiast europosłowie i europosłanki z KO, PSL, Lewicy oraz niezrzeszeni zgodzili się na Zielony Ład.
Wdrażanie założeń Zielonego Ładu w sektorze rolniczym rozpoczęło się w 2020 roku. Ze względu na liczne społeczne i rolnicze protesty, w tym strajki z przełomu 2023 i 2024 roku, politycy wszystkich stron sceny politycznej w Polsce wielokrotnie rewidowali swoje stanowiska i domagali się odstępstw od restrykcyjnych norm dla rolników w kolejnych miesiącach.
Polska jest dopiero na 10 miejscu pod względem używania ilości środkó ochrony roślin na hektar (2,5 kg). Przed nami jest Holandia (10 kg), Włochy (7 kg), Niemcy, Francja, Hiszpania (4 kg). W sprawie ogranoczenia ilości nawozów sprawa też nie jest oczywista. Eksperci przekonują, że w krajach, gdzie zużycie nawozów mineralnych jest niskie, a gleby mają mało makro i mikro składników, takie działanie może doprowadzić do trwałego zubożenia gleb i mniejszymi nawet o połowę zbiorami.
Najłatwiej oszacować skutki zwiększenia upraw ekologicznych. Cel zwiększenia ich powierzchni został dla naszego kraju określony na 7 proc., czyli powierzchnia upraw ekologicznych ma się w Polsce podwoić.
Rolnicy domagają się także konkretnych informacji dotyczących handlu płodami rolnymi z Ukrainą i jej integracją gospodarczą z UE. Zalew tańszej żywności ze wschodu już zdestabilizował polski rynek, szacunkowo kosztując krajowych producentów miliardy złotych w postaci utraconych zysków. Rynek został zalany nie tylko zbożem, ale też tańszym drobiem, jajami, miodem i cukrem bez spełniania unijnych wymogów, co uderzyło w rentowność rodzimych hodowców i producentów.














