Komenda Główna Ochotniczych Hufców Pracy (OHP) wywołała w ostatnich dniach kontrowersję zamieszczając grafikę, w której zachęca zachęca nastolatków do podejmowania aktywności zawodowej. Organizacja przekonuje, że „obciachem” jest m.in. wydawanie kieszonkowego i zero planów, by to zmienić, czy puste CV i brak doświadczenia. „Klasą” jest natomiast własna wypłata w wieku 16 lat, kilka lat stażu pracy i pewny zawód na starcie, a także branie spraw w swoje ręce i własny plan na przyszłość.
Grafika wywołała falę komentarzy, a zarazem wiele głosów krytycznych. Oburzenia nie krył Adrian Zandberg, według którego OHP atakuje 16-latków za to, że jeszcze nie pracują. Lider Razem zamieścił wpis, w którym w mocnych słowach zwrócił się do Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, ministry rodziny, pracy i polityki społecznej, która nadzoruje instytucję. – Porąbało was w tym rządzie? Państwowa instytucja zajmuje się atakowaniem SZESNASTOLATKÓW za to, że nie pracują zarobkowo? (pisownia oryginalna) – napisał Zandberg.
Resort rodziny reaguje
Resort pracy przesłał redakcji „Wprost” stanowisko w tej sprawie. – Grafika, która pojawiła się na mediach społecznościowych Komendy Głównej OHP była niefortunna, a jej treść nie jest zgodna z misją OHP, dlatego też została usunięta przez samą instytucję. Żaden nastolatek nie powinien być piętnowany za to, że w wieku 16 lat nie podejmuje pracy zawodowej – takie jest stanowisko Komendy Głównej OHP oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – podkreśla biuro prasowe Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
– Ochotnicze Hufce Pracy to instytucja, która od lat realizuje konkretną i potrzebną misję – wspiera młodych ludzi, w tym zagrożonych wykluczeniem społecznym, w zdobyciu zawodu, ukończeniu szkoły i wejściu na rynek pracy. Codziennie pomaga tysiącom nastolatków, którzy bez OHP zostaliby z tego rynku wypchnięci. OHP wyciąga z tej sytuacji wnioski. Sednem pracy tej instytucji są i pozostaną konkretni młodzi ludzie, którym daje szansę – dodaje resort.














