-
Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że epidemia Eboli w Demokratycznej Republice Konga może być znacznie większa niż wskazują oficjalne dane, a sytuacja epidemiologiczna jest szczególnie trudna z powodu wystąpienia wariantu Bundibugyo, na który nie ma zatwierdzonej szczepionki ani leczenia.
-
WHO podniosła poziom zagrożenia Ebolą w DRK do najwyższego w kraju, wskazując na dynamiczny wzrost liczby zachorowań oraz trudności w wykrywaniu zakażeń, głównie z powodu objawów przypominających inne choroby tropikalne.
-
Eksperymentalne terapie i środki zaradcze są testowane, a szybka izolacja oraz śledzenie kontaktów pozostają kluczowe.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
WHO podniosła poziom alarmu dotyczącego epidemii Eboli w Demokratycznej Republice Konga do najwyższego w kraju. Jak przekazano, ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się wirusa oceniane jest jako „bardzo wysokie„, a sytuacja epidemiologiczna pozostaje niestabilna i trudna do pełnego kontrolowania.
Liczba przypadków zachorowań sięga już niemal 750. Eksperci ostrzegają, że rzeczywista skala epidemii może być znacznie większa, ponieważ część zakażeń mogła przez długi czas pozostawać niewykryta.
Epidemia mogła rozwijać się w ukryciu. Rzadki wariant wirusa
Specjaliści WHO podkreślają, że ognisko choroby mogło krążyć niezauważone przez kilka tygodni. Za obecną falę zakażeń odpowiada szczep Ebola Bundibugyo – jeden z rzadszych wariantów wirusa, który dotąd powodował jedynie ograniczone ogniska epidemiczne.
To szczególnie niepokojące, ponieważ na ten wariant nie ma obecnie zatwierdzonej szczepionki ani specyficznego leczenia. W przeciwieństwie do bardziej znanego szczepu Zaire, który był celem wcześniejszych programów szczepień, Bundibugyo pozostaje słabo rozpoznany, a możliwości medycznej interwencji są ograniczone.
WHO informuje, że priorytetem stało się testowanie dostępnych terapii eksperymentalnych oraz szybkie wdrażanie procedur izolacji zakażonych.
Wirus Ebola w Afryce. WHO: Sytuacja jest szczególnie trudna i dynamiczna
Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus podkreślił, że obecna sytuacja jest wyjątkowo wymagająca dla służb medycznych. Pracownicy ochrony zdrowia muszą jednocześnie intensywnie śledzić kontakty, izolować osoby zakażone oraz działać na obszarach o ograniczonym dostępie i wysokim poziomie ryzyka.
– Wiemy, że epidemia w Demokratycznej Republice Konga jest znacznie większa niż liczba potwierdzonych przypadków – wskazał Tedros podczas briefingu w Genewie.
Według WHO kluczowym wyzwaniem jest opóźnione wykrywanie zakażeń. Objawy Eboli w początkowej fazie mogą przypominać inne choroby tropikalne, takie jak malaria czy dur brzuszny, co utrudnia szybkie postawienie diagnozy.
Demokratyczna Republika Konga. Region w stanie podwyższonej gotowości
Sytuacja w regionie pozostaje napięta. W sąsiedniej Ugandzie WHO ocenia przebieg epidemii jako stabilny. Potwierdzono tam dwa przypadki zakażeń. Osoby te przewieziono do DRK. Odnotowano tam też jeden zgon. Intensywne działania sanitarne i szybkie śledzenie kontaktów pozwoliły – według ekspertów – ograniczyć dalsze rozprzestrzenianie wirusa.
Inaczej wygląda sytuacja w Rwandzie, która wprowadziła restrykcje graniczne. Osobom, które podróżowały przez terytorium DRK, odmówiono wjazdu, z wyjątkiem obywateli i stałych rezydentów, którzy muszą przejść obowiązkową kwarantannę.
Równocześnie pojedyncze przypadki podejrzeń zakażeń pojawiają się również poza Afryką. W Holandii pacjent trafił do izolacji w szpitalu Radboud, a w innych krajach europejskich monitorowane są osoby uznane za kontakty wysokiego ryzyka, w tym obywatele USA skierowani do leczenia i obserwacji w Niemczech oraz Czechach.
Ebola. „Wirus szaleje i rozprzestrzenia się po cichu”
Przedstawiciele WHO ostrzegają, że obecna fala zachorowań może jeszcze przyspieszyć. Anne Ancia, przedstawicielka organizacji w DRK, podkreśliła, że liczba przypadków będzie rosła, dopóki nie zostaną w pełni wdrożone działania kontrolne.
– Wirus szaleje i po cichu rozprzestrzenia się już od kilku tygodni – powiedziała.
Jednocześnie eksperci wskazują, że wzrost liczby wykrywanych przypadków nie musi być wyłącznie negatywnym sygnałem. Może on świadczyć o poprawie nadzoru epidemiologicznego i skuteczniejszym wykrywaniu zakażeń.
Ebola – co to za choroba?
Ebola to wysoce zakaźna choroba wirusowa przenoszona poprzez kontakt z krwią i płynami ustrojowymi osób zakażonych. Może prowadzić do ciężkich krwawień wewnętrznych, niewydolności narządów i wysokiej śmiertelności.
To już siedemnasta taka epidemia w DRK od wykrycia tej choroby w 1976 r., zakończenie poprzedniej ogłoszono pod koniec 2025 r. Najpoważniejsza dotąd epidemia eboli w DRK w latach 2018-2020 spowodowała ponad 1000 zgonów we wschodniej części kraju.
-
Koniec tragicznego rejsu. Statek z hantawirusem cumuje w Rotterdamie
-
Ewakuacja polskiego kapitana statku z hantawirusem. Szef GIS przekazał szczegóły













