„Superodświeżający, nie za słodki. Smakuje inaczej niż sok owocowy. Na pewno będzie podstawowym produktem w naszym domu” – mówi po przygotowaniu kompotu amerykańska influencerka Ladan Huss na TikToku.
Tradycyjny polski napój stał się przebojem w USA jeszcze w 2025 r., ale o trendzie zrobiło się głośno za sprawą polskich twórców, którzy dopiero teraz dostrzegli tę modę za oceanem.
Influencerki nie mogą się nachwalić korzyści z „gotowanych truskawek” (bo do tego najczęściej sprowadzany jest kompot w viralowych filmikach).
Jedna z nich twierdzi, że pije go w nocy, aby mieć czystą skórę. Inna dodaje do napoju także rabarbar i cytrynę, bo – jak mówi – dzięki temu wspiera także swój układ limfatyczny.
Z naszej perspektywy trend może wydawać się zabawny. Nie da się jednak ukryć, że truskawki rzeczywiście mają wiele zalet i są bardzo zdrowe. Owoce są niskokaloryczne, a ponadto zawierają wiele witamin, w szczególności witaminę C.
Truskawki także świetnie nawadniają – woda to aż ok. 80 proc. ich zawartości. Owoce zawierają ponadto inne prozdrowotne substancje, takie jak pektyny, fitocydy, kwas elagowy, kwasy fenolowe, flawonoidy, błonnik, antocyjany oraz bromelinę.
Warto pamiętać, że kompot – choć wyjątkowo kojarzy się z Polską – nie jest wyłącznie naszą rodzimą tradycją. Historia tego napoju ma co najmniej 700 lat i sięga jeszcze czasów Imperium Bizantyńskiego.
Tradycyjny kompot przygotowuje się, gotując świeże lub suszone owoce z dodatkiem cukru i przypraw. Nie muszą być to wyłącznie truskawki – do kompotu równie dobrze sprawdzą się gruszki, wiśnie, porzeczki czy czereśnie. Napój tradycyjnie przechowywany jest w słoikach.
Kompotu nie należy mylić z francuskim deserem znanym jako compote. Ten drugi powstał później, ma inną, zbitą konsystencję i nie nadaje się do picia. Jest też co do zasady słodszy niż kompot (napój).














