Ileż można? Ziemniaki gniją na polskich polach, a w sklepach są, ale bardzo drogie i zza granicy. Z jednej strony wiele gospodarstw rolnych stoi w Polsce na skraju bankructwa, a z drugiej warzywa i owoce w sklepach są bardzo drogie i rzadko kiedy polskie. Widać wyraźnie, że dotychczasowy system premiuje tylko jedno ogniwo w tym łańcuchu – pośredników, z czego nikt nie jest zadowolony.
Rolnicy, którzy chcą normalnie zarabiać, wracają do korzeni, czyli do sprzedaży bezpośredniej. A że nie każdy ma czas zakładać i obsługiwać swój prywatny sklep, z pomocą spieszy przemysł, który dzięki urządzeniom zapewnia sprzedaż warzyw i owoców 24/7. Co ważne – ceny warzyw i owoców z warzywomatów i owocomatów są nieporównywalnie niższe!
Nie targ i nie sklep na osiedlu – do gry wchodzą warzywomaty i owocomaty
W warzywomacie, w który zainwestowało małżeństwo rolników z Łazisk nieopodal Wągrowca (Wielkopolska) ziemniaki dostępne są w workach 15 kg i 5-kilogramowych po 1 zł za kilo. Jabłka są w 2 i 3 -kilogramowych workach i kosztują w zależności od odmiany 4 – 6 zł za kilogram. O takie ceny trudno w dyskontach, na które Polacy są skazani.
– Towar znika tak szybko, że nieraz ciężko nadążyć z uzupełnianiem, a więc doglądanie warzywomatu to praca 24/7 – opowiada na łamach portalu Top Agrar Marlena Surma. Największy ruch w sprzedaży warzyw i owoców w taki sposób jest w godzinach 18:00 – 21:00. Klienci płacą gotówką, kartą, a nawet systemem BLIK. W ciągu miesiąca za pośrednictwem warzywomatu sprzedali około 30 proc. miesięcznej sprzedaży. Resztę kontraktuje u nich na pniu czternaście restauracji.
Największa popularnością wśród klientów cieszą się ziemniaki odmiany: Denar, Red Sonia, Queen Anne, oraz jabłka Gala, Szampion, Golden Delicious, Ligol, Red Chief i Lobo, których przez miesiąc sprzedali odpowiednio: trzy i jedną tonę. W warzywomacie są i przetwory: soki tłoczone, barszcze czerwone, ogórki konserwowe, kapusty kiszone, soki pomidorowe, syropy z mięty oraz wiórki buraczane, które nie wymagają chłodzenia.
Przed świętami sprzedali 150 słoików po 0,9 l barszczu. W ciągu roku numerem jeden okazał się zakwas buraczany – Polacy kupili aż 600 litrów, a także cztery tony kapusty kiszonej.
Co schodzi z warzywomatu najlepiej? Cała produkcja rolna
Marlena i Grzegorz Sturmowie są rolnikami w trzecim pokoleniu. Od dziesięciu lat prowadzą rodzinne gospodarstwo rolne na ziemiach klasy IVa i IVb, czyli średniej jakości, o wielkości 74 hektarów.
Na 5 ha uprawiają ziemniaka jadalnego, a na 20 ha ziemniaka skrobiowego. 18,5 ha przeznaczają na rzepak, 18 ha na pszenicę (7 t/ha). Na 4,5 ha rosną warzywa: kapusta, seler, por, cebula, marchew, pietruszka, ogórki, czy buraki ćwikłowe oraz owoce – w sadzie o wielkości 1,5 ha są jabłka oraz gruszki.
Koszt postawienia warzywomatu to około 100 tys. zł brutto. Zwrotu z inwestycji można oczekiwać w ciągu zaledwie sześciu miesięcy do roku.
Pierwszy warzywomat w Warszawie pojawił się w marcu 2026 roku w Starym Ursusie. Sieć Food Farmer też stawia na bezpośrednie relacje między rolnikami chętnymi na warzywa i owoce Polakami. Na rynku są juz także urządzenia chłodnicze do sprzedaży nabiału oraz mięsomaty.














