-
RegioJet wycofał wnioski o przyznanie tras w krajowym transporcie kolejowym w Polsce na rozkład jazdy 2026/2027, uzasadniając to nieodpowiednimi warunkami.
-
Przewoźnik krytykuje warunki konkurencji i operacyjne na polskich torach oraz koncentruje się na rozwoju połączeń międzynarodowych między Czechami a Polską.
-
RegioJet utrzyma obecnie jedynie relacje międzynarodowe z Warszawy i Przemyśla do Pragi.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Po dokładnej analizie sytuacji podjęliśmy decyzję o wycofaniu wniosków o przyznanie tras w krajowym transporcie kolejowym w Polsce w rozkładzie jazdy na lata 2026/2027. Obecnie nie widzimy warunków do powrotu na polski rynek transportu krajowego” – napisał w oświadczeniu przesłanym PAP rzecznik RegioJet Lukasz Kubat.
O złożeniu takich wniosków o przyznanie tras do Poznania, Krakowa, Szczecina czy Wrocławia na nowy rozkład jazdy – od grudnia bieżącego roku – informowała przed tygodniem Interia.
RegioJet definitywnie znika z Polski. Oświadczenie przewoźnika
Rzecznik RegioJet, jednego z największych prywatnych przewoźników kolejowych i autobusowych w Europie Środkowej, w oświadczeniu skrytykował warunki konkurencji na polskich torach.
„Nasze doświadczenia pokazały, że warunki uczciwej konkurencji nie są tak skonstruowane, aby umożliwić nowym przewoźnikom prowadzenie działalności na równych zasadach. Oprócz komplikacji operacyjnych borykaliśmy się również z ograniczeniami w zakresie zaplecza, sprzedaży czy marketingu. Kwestie te przekazaliśmy odpowiednim instytucjom, a ich ocena nadal trwa” – dodał.
RegioJet stwierdził, że priorytetem pozostaje dla niego rozwój połączeń międzynarodowych między Czechami a Polską, a przewoźnik będzie się koncentrować na trasach Praga-Warszawa i Praga-Przemyśl. Kubat zauważył, że firma nie wyklucza powrotu do kwestii transportu krajowego w Polsce.
W opublikowanym także w poniedziałek wywiadzie dla portalu informacyjnego iDnes właściciel RegioJet Radim Janczura stwierdził, że czeka, aż polskie urzędy antymonopolowe uznają zachowanie PKP za niekonkurencyjne.
Janczura dodał, że zainteresował problemem także Komisję Europejską. Stwierdził, że jego firma liczy na Polskę, która jest krajem przyszłości dla kolei. „Wierzę, że tak szybko, jak zbudowali sieć autostrad, tak samo zbudują sieć kolejową” – wskazał w wywiadzie.
Sprawa RegioJet, w tle zaskakujące wnioski przewoźnika
O niespodziewanej decyzji czeskiego przewoźnika pisaliśmy w zeszłym tygodniu na łamach Interii. RegioJet początkiem kwietnia ogłosił, iż od 4 maja rezygnuje z kursów na terenie Polski, utrzymując jedynie dwie międzynarodowe relacje – z Warszawy i Przemyśla do Pragi.
Mimo to firma zdecydowała się złożyć ponad 30 wniosków o uruchomienie tras w relacjach krajowych – z Warszawy w kierunku Gliwic czy Krakowa, a także do stolicy z Poznania, Szczecina oraz Wrocławia.
PLK potwierdziły, że „z formalnego punktu widzenia” pociągi, dla których tzw. sloty chciałby uzyskać RegioJet, powinny znaleźć się w rozkładzie, o ile Czesi zaakceptują opracowane trasy. Realizacja takiego scenariusza doprowadziłaby do sytuacji, w której pociągi-widmo zajęłyby miejsca na już i tak przesadnie obciążonych liniach.
RegioJet rozpoczął działalność w Polsce w 2025 roku, a pełne uruchomienie wszystkich planowanych połączeń miało nastąpić w grudniu, tak się jednak nie stało. Firma tłumaczyła, że wynikało to m.in z niewystarczającej liczby maszynistów.
Przedsiębiorstwo, informując o zakończeniu działania na terenie Polski, zarzuciło polskim podmiotom ograniczanie konkurencji, a PKP Intercity m.in. dumping cenowy. Polski przewoźnik odrzucał te stwierdzenia podkreślając, że jego polityka cenowa jest zgodna z prawem i nie ogranicza konkurencji.
-
Akty dywersji w Polsce. „Rosjanie są gotowi na ofiary wśród cywilów”
-
Groźny wypadek na przejeździe. Matka nie była sama














