Walczącej już piąty rok z Rosją Ukrainie brakuje żołnierzy do utrzymania pozycji na froncie, tymczasem ponad półtora miliona mężczyzn w wieku zdolnym do służby nie zaktualizowało swoich danych osobistych w Centralnym Biurze Poborowym, choć to ich obowiązek. „Dzisiaj panuje stan wojenny i muszą wypełniać swoje obowiązki na równi z innymi” – mówił w kwietniu ukraiński deputowany Mychajło Cymbaluk.
O zmianę podejścia do uchodźców z Ukrainy w wieku poborowym (25 – 60 lat), którzy korzystają z ochrony na terenie Unii Europejskiej, zabiegał również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas kwietniowej wizyty w Niemczech. Są już pierwsze efekty tych rozmów.
Unia bierze na celownik poborowych z Ukrainy. Tysiące mężczyzn straci wygodny status
„Żadne przedłużenie nie podważy zdolności Ukrainy do obrony” – napisała Ursula von der Leyen w liście do unijnych przywódców przed szczytem w Brukseli. Komisja Europejska co prawda planuje przedłużyć ochronę dla ukraińskich uchodźców, której obecne przepisy wygasają w marcu 2027 roku, ale już nie wszystkim.
Szefowa KE wyjaśniła, że celem zmian w przepisach jest bezpośrednie wsparcie potencjału militarnego Kijowa i chęć upewnienia się, że żadne europejskie przepisy wizowe nie podważą zdolności Ukrainy do obrony swojego terytorium. „Będziemy zapewniać ochronę Ukraińcom tak długo, jak będzie to konieczne, wspierając jednocześnie Ukrainę w jej determinacji do obrony przed rosyjską agresją” – zadeklarowała Ursula von der Leyen.
Polska również opowiada się za wykluczeniem ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym oraz osób, które nielegalnie przekroczyły granicę z systemu tymczasowej unijnej ochrony. Popiera także wygaszanie specjalnych przywilejów dla ukraińskich uchodźców na rzecz standardowych przepisów migracyjnych.
Polska wyprzedza decyzje Unii. Firmy rekrutują w Azji i Ameryce Południowej
Mechanizm ochrony tymczasowej został uruchomiony wobec Ukraińców po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku i gwarantuje uchodźcom wojennym z tego kraju prawo do legalnego pobytu, podejmowania pracy i chodzenia do szkoły we wszystkich państwach UE.
Schronienie w UE znalazło około 4,4 mln Ukraińców. Około 1,28 miliona osób w Niemczech, około 971 tysięcy osób w Polsce i 384 tysiace w Czechach – wynika z najnowszych danych Eurostatu. Szacunki wskazują, że w samych Niemczech ponad 350 tys. ukraińskich mężczyzn objętych ochroną jest w wieku poborowym.
Przenosząc te szacunki na polski grunt, mamy w Polsce do czynienia z około 270 tysiacami mężczyzn z Ukrainy w wieku poborowym, którzy znikną z polskiego rynku pracy najpóźniej w marcu 2027 roku.
Obywatele Ukrainy w Polsce najliczniej pracują w kilku sektorach: budowlanym, przemysłowym i produkcyjnym, transportowym, logistycznym, hotelarsko-gastronomicznym (HoReCa), a także w handlu oraz usługach. Chętnie zakładają również w Polsce działalność gospodarczą. Jak wynika z analiz Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) w 2025 roku Ukraińcy założyli w Polsce 31,4 tys. jednoosobowych działalności gospodarczych (JDG), co stanowi 12 proc. wszystkich nowych firm zarejestrowanych w tym czasie.
Ponad połowa z nich została założona w trzech województwach: mazowieckim, dolnośląskim i małopolskim. Ukraińcy celują głównie w branżę budowlaną, usługową oraz związaną z telekomunikacją i programowaniem komputerowym. Według analizy PIE, wpływ działalności przedsiębiorców z Ukrainy na sytuację rynkową w Polsce jest niewielki lub umiarkowany.
Polskie firmy coraz częściej sięgają po pracowników z innych regionów świata: Kolumbii, Filipin, Wenezueli. Mowa o około 30 tysiącach pracowników z tych krajów. Michał Solecki, prezes Worksol Group, w rozmowie z „WP Finanse” powiedział, że proces zastępowania Ukraińców przez pracowników z Azji i Ameryki Południowej już się w Polsce rozpoczął.














