-
Bielik jest największym polskim ptakiem drapieżnym, budzącym skojarzenia z godłem narodowym.
-
Bielik ma bardzo elastyczną dietę, obejmującą ryby, padlinę oraz okazjonalnie ssaki i ptaki.
-
W Polsce bieliki najczęściej polują na ryby oraz poszukują padliny, zwłaszcza zimą.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nie jest do końca jasne, który ptak znajduje się w polskim godle. Powszechnie uważamy, że „biały orzeł”, ale – zdaniem ornitologów i heraldyków – to niekoniecznie musi być którykolwiek z gatunków orła. Raczej bielik, który często przewyższa rozmiarami nawet orła przedniego. I różni się od niego dietą, która na dodatek szybko ewoluuje.
Pisaliśmy w Zielonej Interii o badaniach przeprowadzonych w Szkocji, gdzie bielików gniazduje bardzo dużo. Wykazały one, że bielik zwyczajny jest jednym z najszybciej i najlepiej przystosowujących się do zmian pokarmowych ptaków szponiastych Europy. O ile często mylone z nim orły mają z tym wyraźny problem, liczba ich ofiar i żerowisk spada, o tyle bielik jest w stanie wykorzystać nadarzające się okazje. To oportunista, którego gama interesujących go pokarmów jest rozległa.
Bielik zwyczajny przebija orła przedniego rozmiarami. Rozpiętość jego potężnych skrzydeł dochodzi do dwóch i pół metra, a waga samic osiąga 7 kg. Orzeł przedni jest mniejszy, ma 2,25 m rozpiętości skrzydeł. Dysponuje jednak potężną siłą, która pozwala mu upolować i unieść nie tylko królika czy świstaka, ale także lisa, kozicę czy nawet jelenia wschodniego, bo takie przypadki udokumentowano.
Bieliki w Szkocji zjadają sporo królików i zajęcy
Jego większy krewniak na taką zdobycz raczej nie poluje. Potrafi zabić królika i zająca, które np. w Szkocji stanowią ćwierć wszelkiej zdobyczy bielików, ale jednak ssaki nie są podstawową zdobyczą tego ptaka. Zwłaszcza w ostatnim czasie. Wspomniane badania ze Szkocji wykazały, że w ostatnich latach widać jak w jego diecie spada procent zabitych ssaków, na które niegdyś polował. Ich miejsce zastępują padlina i ryby.
Dla zwolenników umieszczania bielika w polskim godle państwowym może być pewnym wstrząsem, w jak dużym stopniu to padlinożerca. Tymczasem bielik chętnie szuka padliny, chociażby śniętych i wyrzuconych na brzeg ryb. W tym celu bieliki patrolują brzegi mórz i rzek, można je spotkać nawet nad ciekami wodnymi w dużych miastach Polski – np. w Poznaniu. Ptaki te potrafią też odbierać zdobycz albo padlinę innym drapieżnikom np. krukowatym albo lisom.
Podczas szczególnie srogich zim padlina staje się dla bielików podstawowym źródłem pokarmu, zwłaszcza gdy lód skuwa wodę i uniemożliwia polowanie na ryby. Najchętniej zjadają wtedy padłe ryby i duże ssaki kopytne, jednak pożerają także ciała waleni czy fok. Tak dzieje się w Szkocji albo Norwegii.
W Polsce bieliki nader często polują na ryby, które chwytają sprawnie, acz inną techniką niż najwybitniejszy polski łowca ryb – rybołów. On jest od nich uzależniony i chwyta je w sposób bardzo efektowny, kapitalnymi nurkowaniami i to sporo pod wodę. Bielik raczej tak nie robi. Łapie ryby spod powierzchni, w locie i za pomocą silnych szponów.
Głowa lisa w gnieździe bielika. Bywają też koty
Przed laty bieliki polowały namiętnie na wodne ptak takie jak kaczki czy łyski. Teraz robią to rzadko. – Łysek już prawie nie ma, zniknęło to żródło pokarmu – mówi prof. Tadeusz Mizera z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. W innych państwach jednak ptaki te polują na ptaki, np. w Austrii udokumentowano polowanie bielika na bażanty. Najczęściej jednak bieliki koncentrują się u nas na rybach i padlinie, aczkolwiek w ich gniazdach można znaleźć niekiedy zdumiewające kawałki zdobyczy. – Głowa lisa chociażby – podaje przykład prof. Tadeusz Mizera, z zaznaczeniem, że nie wiadomo jednak, czy bielik lisa zabił, czy znalazł jego truchło. Poznański ornitolog podaje jednak, że udokumentowane jest polowanie bielika na kota.

Lista zwierząt, na które bieliki polują i jest to udokumentowane obejmuje także siedem gatunków łasicowatych. W całej Europie udało się odnaleźć wśród ofiar łasice, gronostaje, wizony amerykańskie i wydry. W Finlandii i Szwecji bieliki okazały się niezwykle ważne w powstrzymaniu niekontrolowanego rozrostu populacji wizonów, czyli inwazyjnych norek z Ameryki.
Żaden orzeł nie ma aż tak szerokiego spektrum ofiar w jadłospisie, bo w wypadku bielika w grę wchodzą nawet owady. W warunkach polskich podstawą są jednak wciąż ryby i padlina, niezwykle istotna zwłaszcza zimą.














