-
W Słubicach odnotowano nowy rekord temperatury powietrza w Polsce, który wyniósł 40,5°C.
-
Ekstremalne upały są wynikiem napływu gorącej masy powietrza z południa Europy i północnej Afryki oraz długofalowego procesu zmiany klimatu.
-
IMGW prognozuje wystąpienie burz, które mogą przynieść ochłodzenie w północnej i północno-zachodniej części kraju.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Rzeczniczka Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Agnieszka Prasek potwierdziła nowy rekord temperatury powietrza dla Polski w rozmowie z Polsat News. W Słubicach w woj. lubuskim termometry pokazały 40,5°C. To o 0,3°C więcej niż poprzedni rekord ustanowiony w 1921 r. w Prószkowie k. Opola.
Nowy rekord temperatury w Polsce. W Słubicach było 40,5 stopnia Celsjusza
Za ekstremalną pogodę odpowiada napływ zwrotnikowej masy powietrza z południa Europy i północnej Afryki. – Mamy do czynienia z napływem zwrotnikowej gorącej masy powietrza z południa Europy i z północy Afryki. To właśnie za sprawą tych gorących mas powietrza temperatury w naszym kraju znacząco wzrastają – wyjaśniła Agnieszka Prasek.
Rzeczniczka IMGW podkreśliła, że obecna fala upałów wpisuje się w długofalowy proces zmiany klimatu. – Mamy do czynienia ze zmianami klimatu. To proces długofalowy. Temperatura Ziemi jest zdecydowanie wyższa, temperatura oceanów też jest wyższa, co przekłada się na bardzo zmienne warunki pogodowe – powiedziała.
Nie tylko Słubice. Rekordy upału padły w całej Polsce
Jak informuje serwis meteoprognoza.pl, w wielu miejscowościach w Polsce padły w niedzielę także rekordy temperatur dla czerwca. Historyczne pomiary odnotowano m.in. w miejscowościach Kleszczewo (39,3°C), Kołuda (39,6°C) i Krzyż (40°C). Rekordową temperaturę zmierzono też w kilku stacjach w Warszawie. W stolicy w niedzielę było nawet 38 stopni Celsjusza.
Naukowcy nie mają wątpliwości, że tak wysokie temperatury to efekt zmiany klimatu, za którą odpowiedzialne jest spalanie paliw kopalnych pogłębiające proces globalnego ocieplenia. W niedawnym opracowaniu wyliczono, że gdyby nie zmiana klimatu, obecnie w Europie byłoby o co najmniej 3,5°C chłodniej.
Upały w Polsce. Kiedy będzie chłodniej? Prognoza IMGW
IMGW przewiduje, że już w nocy z niedzieli na poniedziałek nad Polską przejdą burze, które mogą przynieść ochłodzenie w części kraju. Prognoza burzowa dotyczy jednak tylko północnej i północno-zachodniej Polski. Więcej deszczu można spodziewać się dopiero w poniedziałek – burze mogą pojawić się niemal w całym kraju.
„Nad Polską będzie utrzymywać się płytka zatoka niżowa, a od północnego zachodu ku centrum kraju powoli będzie przemieszczać się chłodny front atmosferyczny. Za frontem zacznie rozbudowywać się klin wyżowy i napłynie nieco chłodniejsze powietrze” – informuje IMGW. „Warunki kinematyczne będą dość korzystne do rozwoju burz w postaci superkomórek lub układów wielokomórkowych” – dodają synoptycy.














