-
Mieszkańcy Krymu doświadczają ciągłych ataków, które prowadzą do zniszczeń infrastruktury i czasowych przerw w dostawach prądu, co utrudnia codzienne funkcjonowanie.
-
Ukraina regularnie uderza w szlaki logistyczne, obiekty energetyczne i paliwowe oraz mosty na Krymie, a także atakuje tankowce transportujące rosyjską ropę.
-
Wprowadzenie stanu wyjątkowego na Krymie jest związane z kryzysem paliwowym, a problem ten według ISW dotyczy 78 z 83 obwodów federalnych Rosji.
-
Na Krymie wzrosło znaczenie gotówki z powodu braku prądu i problemów z bankomatami.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ukraina nieustannie ostrzeliwuje szlaki logistyczne, infrastrukturę energetyczną, zakłady paliwowe oraz mosty na okupowanym przez Rosję Krymie. Półwysep stał się dla Władimira Putina „kulą u nogi” – pisze w sobotę „The Telegraph”.
Na domiar złego Kijów zaczął również atakować tankowce tzw. floty cieni, które z pominięciem sankcji transportują rosyjską ropę. Z relacji wynika, że tylko w tym tygodniu na Morzu Azowskim trafiono 76 jednostek załadowanych płynnym surowcem.
– Dla Rosjan prawdziwe piekło dopiero się zaczyna – ostrzegał przed miesiącem Mychajło Fiodorow, szef resortu obrony Ukrainy. Jak twierdzi autorka publikacji, słowa ministra okazały się „prorocze”.
Potężny kryzys w Rosji. ISW: Dotyka 78 z 83 obwodów federalnych
Na Półwyspie Krymskim ogłoszono stan wyjątkowy w związku z potężnym kryzysem paliwowym. To pokłosie zmasowanych ukraińskich ataków. Według Instytutu Badań nad Wojną kryzys dotyczy co najmniej 78 z 83 obwodów federalnych Rosji.
Do stacji paliw ciągną się długie na kilkanaście kilometrów kolejki, a władze poszczególnych części Rosji apelują o pozostawienie samochodów i przejście na pracę zdalną.
„The Telegraph” przeprowadził rozmowę z mieszkanką Sewastopola, największego miasta na Półwyspie Krymskim. – Światła są włączane i wyłączane, kiedy tylko mają na to ochotę – relacjonowała, mówiąc o powtarzających się przerwach w dostawach prądu.
Brak prądu spowodował wzrost znaczenia gotówki. Bankomaty często nie działają, podobnie jak terminale płatnicze. W wielu miejscach na Krymie nie można zapłacić kartą.
Krym bez prądu, na drogach mniej samochodów. „Strach stał się częścią życia”
Ulice Krymu zaczynają przypominać obrazki z Holandii. – Samochodów jest znacznie mniej. Wiele osób zaczęło jeździć na rowerach i hulajnogach – mówił serwisowi Ważnyje istorii mężczyzna z Sewastopola.
Swoje niezadowolenie na Telegramie wyraził inny mieszkaniec okupowanego Krymu. „Każdej nocy w Kerczu dochodzi do ostrzału i zniszczeń w domach, ale wiadomości nawet o tym nie wspominają. Strach stał się częścią codziennego życia” – podkreślił.
„The Telegraph” przypomina, że Rosja przez lata wykorzystywała Krym do wystrzeliwania rakiet w stronę przeciwnika. „Ukraina ma nadzieję, że odizolowanie półwyspu pozwoli ograniczyć obecność wojsk rosyjskich na południu i wywrzeć strategiczną presję na tę twierdzę” – czytamy.
Źródło: „The Telegraph”, ISW, Ważnyje istorii
-
„Jedenaste przykazanie”. Szef MON apeluje w 83. rocznicę krwawej niedzieli
-
Sprzeciwiają się wejściu Ukrainy do UE. Czarnek: Składamy projekt uchwały













