-
Izrael i Jordania wspólnie przechwyciły irańskie pociski kierowane na Akabę nad Morzem Czerwonym, a według izraelskiej armii ostrzał może się rozszerzyć na terytorium ich kraju.
-
Jordańskie władze poinformowały o zestrzeleniu trzech irańskich pocisków i zaprzeczyły doniesieniom o ewakuacji portu i lotniska w Akabie, zapewniając o ich normalnym funkcjonowaniu.
-
Po irańskim ataku na bazę wojskową w Jordanii, w którym zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy, Donald Trump wezwał do objęcia Iranu sankcjami w ramach ustawy o sankcjach przeciwko Rosji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rzecznik izraelskiej armii przekazał agencji AFP, że izraelskie i jordańskie wojska „wspólnie przechwyciły” irański pocisk zmierzający w kierunku Akaby. Z kolei armia Jordanii poinformowała, że zestrzelono łącznie trzy irańskie pociski, natomiast czwarty spadł na obszarze pustynnym.
Wcześniej izraelskie wojsko informowało o wykryciu irańskich rakiet balistycznych lecących w stronę Akaby. Jednocześnie armia ostrzegła, że ostrzał „może rozprzestrzenić się na terytorium Izraela”.
Zapytana przez agencję AFP o doniesienia o eksplozjach w pobliżu izraelskiego miasta Ejlat, rzeczniczka izraelskiego wojska powiedziała, że zarówno siły izraelskie, jak i jordańskie przechwyciły pocisk.
Jordańską Akabę i izraelski kurort Ejlat dzieli zaledwie około 15 kilometrów, co sprawia, że zagrożenie obejmuje oba państwa.
Alarm w Jordanii. Rząd dementuje doniesienia o ewakuacji
W związku z zagrożeniem w stolicy Jordanii – Ammanie oraz w innych częściach kraju zawyły syreny alarmowe.
Jednocześnie jordański rząd stanowczo zdementował informacje o ewakuacji portu i lotniska w Akabie. Rzecznik rządu Mohammad al-Momani zapewnił w rozmowie z AFP, że oba obiekty „funkcjonują normalnie”, a także zaprzeczył doniesieniom o potencjalnych zagrożeniach wymagających ich zamknięcia.
Wcześniej ambasada Stanów Zjednoczonych w Ammanie przekazała jednak, że jordańskie władze miały ewakuować port i lotnisko z powodu” konkretnych i wiarygodnych zagrożeń”, nie ujawniając szczegółów. W wydanym oświadczeniu ambasada zaapelowała do obywateli USA, by „zdecydowanie powstrzymali się od podróży na lotnisko lub do portu”.
Bliski Wschód. Trump chce włączenia sankcji na Iran do ustawy o sankcjach na Rosję
Niedzielne wydarzenia rozgrywają się tuż po śmiertelnym irańskim ataku na bazę wojskową w Jordanii. W sobotę zginęło tam dwóch amerykańskich żołnierzy, czterech zostało rannych, a jeden uznawany jest za zaginionego. To pierwszy taki incydent od czasu wznowienia konfliktu – poinformowało w sobotę wojsko amerykańskie.
W odpowiedzi Stany Zjednoczone przeprowadziły uderzenia na terytorium Iranu, wymierzone w jednostki uznane za odpowiedzialne za śmiertelny atak na amerykańskich wojskowych.
W związku z wznowieniem uderzeń na Bliskim Wschodzie Donald Trump wezwał w niedzielę Kongres, by do projektu ustawy o sankcjach przeciwko Rosji dołączono zapisy o sankcjach także wobec Iranu.
„Republikanie powinni dodać Iran do ustawy o sankcjach wobec Rosji. Lindsey właśnie tego chciał i to miało się stać. WAŻNE!!!” – napisał Trump na swojej platformie społecznościowej Truth Social.
Odniósł się w ten sposób do projektu ustawy o sankcjach przeciwko Rosji, opracowanej przez republikańskiego senatora Lindseya Grahama, który zmarł w ubiegłym tygodniu. Na dzień przed śmiercią Graham ogłosił, że doszedł do porozumienia z Białym Domem – który przez ponad rok blokował jego inicjatywę – w sprawie poparcia dla jego projektu.
Sankcje na Iran? „Próba storpedowania tej ustawy”
Trump już po śmierci Grahama powiedział, że „słyszał”, że do sankcji przeciwko Rosji dodane zostaną sankcje przeciwko Iranowi. Takie zapisy nie znalazły się jednak w opublikowanym w tym tygodniu, nowym tekście projektu.
Jak powiedziało PAP źródło w Kongresie zaangażowane w prace nad projektem, ustawodawcy z obu partii nie mieli zamiaru włączać do przepisów sankcji przeciwko Iranowi.
– Obawiam się, że to może być próba storpedowania tej ustawy – powiedział rozmówca PAP związany z Partią Demokratyczną.
Źródło: AFP, Reuters












