-
Donald Trump rozważa szeroko zakrojony atak na Iran i przewiduje, że może liczyć na wsparcie Izraela w bardzo krótkim czasie.
-
Na chwilę obecną nie zostały wydane nowe rozkazy wojskowe ani nie przeprowadzono oficjalnych rozmów dotyczących operacji.
-
Prezydent USA ocenia, że Iran wyraża chęć negocjacji, ale nie jest jeszcze gotowy na zawarcie porozumienia.
-
Rebelianci Huti wspierani przez Iran zaatakowali saudyjskie statki, a Trump zagroził Iranowi oraz Huti surową odpowiedzią militarną w przypadku kolejnych ataków.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Donald Trump w rozmowie z portalem Axios przyznał, że poważnie rozważa wznowienie „dużych operacji bojowych w Iranie”. Na stole leżą opcje ataków na większą skalę niż te prowadzone podczas operacji „Epicka Furia”.
– Rozważam masowy atak. Większy niż kiedykolwiek wcześniej. Jestem bliski podjęcia decyzji. Jesteśmy na to gotowi – powiedział.
Trump wyjaśnił jednocześnie, że takie działania będą niosły za sobą „poważne konsekwencje”. Z tego powodu ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta.
Dwóch anonimowych urzędników z otoczenia Trumpa, z którymi rozmawiał Axios, poinformowało, że na ten moment nie podjęto żadnych rozmów telefonicznych i nie wydano wojsku nowych rozkazów.
USA-Iran. Trump rozważa masowy atak, Izrael ma pomóc
Donald Trump odniósł się do ewentualnej roli Izraela w kolejnym uderzeniu na Teheran. – Dołączy do nas w ciągu dwóch minut, jeśli go o to poproszę – zapewnił. Chwilę później dodał, że USA „nie potrzebują nikogo”, aby rozpocząć nową operację przeciwko Iranowi.
Trump zdaje sobie przy tym sprawę, że przyłączenie się sojusznika do ataków będzie wiązało się z konsekwencjami. Prezydent USA dał do zrozumienia, żeTeheran może podjąć odwet wobec Izraela.
W wywiadzie przywódca Stanów Zjednoczonych nawiązał ponadto do negocjacji z władzami Iranu. Jak podkreślił, Teheran „chce negocjować”, ale na razie nie jest gotowy na zawarcie umowy. – Zadano im jeszcze za mało bólu – ocenił.
Bliski Wschód. Do konfliktu dołączyli rebelianci Huti
Stany Zjednoczone w ciągu ostatnich 12 dni nasiliły ataki na Iran. Działania te mają rzekomo powstrzymać uderzenia Teheranu na statki handlowe przepływające cieśniną Ormuz.
Władze Iranu nie wykazały chęci zmiany kursu w relacjach z USA. Reżim nie akceptuje propozycji przedstawianych przez amerykańską dyplomację – donoszą źródła Axios.
Sytuacja stała się napięta również w rejonie Morza Czerwonego. Tam wspierani przez Iran rebelianci Huti zaatakowali saudyjskie statki.
W odpowiedzi Donald Trump napisał na swojej platformie Truth Social, że jeśli Huti ponownie zaczną ostrzeliwać jednostki, „USA pociągną Iran do odpowiedzialności„. Na Teheran i „oczywiście na samych Huti zostanie nałożona surowa kara militarna” – zakomunikował.
Eskalacja konfliktu doprowadziła do kolejnego wzrostu cen ropy, które przekroczyły 100 dolarów za baryłkę.
Źródło: Axios













