Z wielką pompą prezydent Karol Nawrocki obchodził pierwszą rocznicę swojego zaprzysiężenia. W Pałacu Prezydenckim krytycznie odebrano próbę podłączenia się PiS pod tę rocznicę.
Gdy przed Pałacem Prezydenckim trwały ostatnie przygotowania i zbierali się ludzie, to w innym miejscu — centrum konferencyjnym w środku Warszawy — zebrali się najważniejsi politycy Prawa i Sprawiedliwości na konferencji „Ku nowemu rządowi”.
Konferencja PiS była ideą aliansu Tobiasz Bocheński — Przemysław Czarnek — Patryk Jaki — Jacek Sasin, których już byli koledzy z PiS nazywali „maślarzami”.
Grupa krytyków Morawieckiego jest już szersza i w PiS są nazywani coraz częściej lojalistami Kaczyńskiego. Tymczasem klimat w Pałacu Prezydenckim nie jest taki chłodny wobec Mateusza Morawieckiego — jest za to sporo krytycyzmu wobec aliansu czterech polityków i jeszcze Mariusza Błaszczaka, którzy dziś są bardzo blisko Jarosława Kaczyńskiego i mają duży wpływ na jego decyzje. Jak pisaliśmy w „Newsweeku”, każdy z głównych ministrów w Pałacu Prezydenckim albo ma swój interes w utrzymywaniu dobrych relacji z Mateuszem Morawieckim, albo od długiego czasu już ma bardzo dobre kontakty z nim samym lub jego najbliższym otoczeniem.
„Celowo zrobiliśmy tę konferencję”
W Pałacu Prezydenckim, ale też w kręgach PiS mniej krytycznych wobec Morawieckiego, źle odebrano konferencję PiS. Wspomniany alians jest obwiniany o to, że podburza Jarosława Kaczyńskiego przeciwko prezydentowi. — Mogą szczuć prezesa na prezydenta, ale Nawrocki i tak podziękował Jarosławowi w czasie przemówienia — mówi polityk PiS, który przysłuchiwał się przemówieniu i wyłapywał te podziękowania.
Nawrocki mówił (tekst przemówienia z oficjalnej transkrypcji ze strony prezydenta): — Byłem kandydatem obywatelskim popieranym przez Prawo i Sprawiedliwość. To odważna decyzja prezesa Jarosława Kaczyńskiego, żeby poprzeć kogoś takiego jak ja, kto nigdy nie był w partii politycznej i zawsze cenił sobie niezależność i przywiązanie do wyznawanych wartości, kto skupiał się na pracy instytucjonalnej i urzędniczej w kolejnych instytucjach. To była bardzo odważna decyzja pana prezesa Kaczyńskiego, za którą dziękuję, a zgłosił mnie pan profesor Nowak jako szef komitetu obywatelskiego.
Na Nowogrodzkiej chciano skorzystać z rocznicy Nawrockiego, aby pokazać, że to PiS wypromowało go na prezydenta. I jeszcze jedno: aby prezydent coś mógł realnie zrobić, to musi powstać rząd PiS. Konferencja programowa PiS rozpoczęła się o godz. 13 w Warszawie [feta u prezydenta była o godz. 17]. Udział w niej brali prezes PiS Jarosław Kaczyński, kandydat partii na premiera Przemysław Czarnek oraz wielu innych polityków ugrupowania. Celem konferencji było przedstawienie części założeń partii na wypadek wygranej w wyborach.
Człowiek z PiS: — Celowo zrobiliśmy tę konferencję, żeby przypomnieć, że Karol Nawrocki to prezydent, który był kandydatem PiS. Chodziło o to, aby powiedzieć „to nasz prezydent”.
Potem politycy PiS udali się przed Pałac Prezydencki — przynajmniej niektórzy. Sam Jarosław Kaczyński nie pojechał na fetę przed pałacem.
W pałacu zwracają uwagę na to, że konferencja PiS wyglądała biednie — w zamkniętej sali, z niewielką liczbą osób. — Gdyby to była jedna z wielu konferencji programowych, to by uszło, ale była w rocznicę zaprzysiężenia prezydenta — mówi jeden z urzędników z Kancelarii Prezydenta.
Z konferencji PiS wybrzmiało kilka zapowiedzi. Europoseł i wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński zapowiedział, że jedną z pierwszych decyzji przyszłego rządu prawicy powinno być deportowanie z Polski na Ukrainę wszystkich ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują w Polsce. Prezes PiS Jarosław Kaczyński przekonywał, że w Europie otwiera się okno możliwości na dokonanie zmian w Unii Europejskiej. A wiceprezes PiS i kandydat tej partii na premiera Przemysław Czarnek mówił, jak chce chronić praworządność: — Będzie jednostka, będzie służba, straż praw roboczo nazwana, która będzie broniła praworządności, demokracji bez względu na to, kto będzie rządzić. Da się to zrobić bez zmiany konstytucji, ale niektóre zmiany będą wymagały konstytucji.