-
Trzech ratowników medycznych i ich pacjent zostali poważnie ranni po wypadku na niemieckiej autostradzie, gdy karetka została uderzona przez pędzącą ciężarówkę.
-
Do zderzenia doszło między Diemelstadtem a Warburgiem, gdzie zespół pogotowia udzielał pomocy kierowcy skarżącemu się na osłabienie i zawroty głowy.
-
W wyniku uderzenia wszyscy znajdujący się w ambulansie zostali wyrzuceni na jezdnię, a ranni przetransportowano do szpitala śmigłowcami.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do wypadku doszło w czwartek około godz. 19 między Diemelstadtem a Warburgiem. Wcześniej zespół pogotowia ratunkowego przybył na miejsce, aby pomóc kierowcy skarżącemu się na osłabienie i zawroty głowy.
Rozpędzona ciężarówka uderzyła w karetkę, w której dwóch doświadczonych ratowników oraz praktykant udzielali pomocy 27-letniemu mężczyźnie.
Niemcy. Karetka pogotowia rozerwana przez ciągnik siodłowy
W wyniku zderzenia wszyscy znajdujący się ambulansie zostali wyrzuceni na jezdnię. Jak poinformowała policja, ich stan jest ciężki.
Na miejsce wezwano dodatkowe zespoły ratownictwa medycznego i dwa śmigłowce, którymi przetransportowano poszkodowanych do szpitala. Dotychczas lekarze nie przekazali dodatkowych informacji o ich stanie zdrowia.
Niemcy. Rozerwany bok karetki, ciężarówka spadła z nasypu
Straż pożarna z Diemelstadt-Rhoden opublikowała zdjęcia, na których widać rozerwany bok karetki. Widać też ciężarówkę, która po zderzeniu spadła z nasypu i zatrzymała się w przydrożnych krzakach.
Eksperci, na których powołuje się „Bild”, przypuszczają, że kierowca ciężarówki nie hamował. Policja ustala dokładny przebieg wypadku, na razie nie potwierdza tej hipotezy. Nie jest też jasne, czy karetka miała włączone sygnały świetlne.
Po zderzeniu autostrada była zamknięta w obu kierunkach, ruch wznowiono chwilę przed północą. Wcześniej tego samego dnia na A44 doszło do kolizji trzech ciężarówek, w następstwie czego trasa była nieprzejezdna przez kilka godzin.
Źródła: „Bild”, Hessenschau, N-TV
-
Potężny żuraw niszczył wszystko, co napotkał na drodze. Sceny grozy w Kaliszu
-
Nie żyje siedmiolatek, przez dwa tygodnie walczono o jego życie. Apel rodziców














