17 sierpnia rosyjska ambasada wydała komunikaty dotyczące pomocy militarnej, jaką Ukraina otrzymuje od brytyjskiego rządu. Publikacje w tej sprawie pojawiły się na Telegramie. Odpowiedziała na nie podsekretarz stanu w ministerstwie pracy Lilian Greenwood.
Wojna w Ukrainie. Kolejne groźby Rosji
Przedstawiciele Moskwy przekazali, że według ich doniesień „reżim kijowski wykorzystuje brytyjskie drony do przeprowadzania ataków w głębi terytorium Rosji”. W związku z czym „Londyn świadomie opowiada się za eskalacją kryzysu ukraińskiego, jednocześnie obłudnie deklarując chęć pokoju”.
„Wielka Brytania staje się wspólnikiem i współodpowiedzialnym za krwawe zbrodnie i ataki terrorystyczne popełniane przez ukraińskich neonazistów, dążąc do powstrzymania Rosji i wyrządzenia jej jak największych szkód za pośrednictwem strony trzeciej. Działania Londynu nieuchronnie będą miały konsekwencje, za które Wielka Brytania będzie musiała odpowiedzieć” – dodano. Podkreślono także, że im większe będzie jej zaangażowanie, „tym wyższą cenę będzie musiała zapłacić”.
Jest odpowiedź Wielkiej Brytanii
Do gróźb Rosji odniosła się 18 sierpnia na antenie telewizji BBC przedstawicielka brytyjskiego rządu Lilian Greenwood.
– Chcemy nadal wspierać naszych przyjaciół w Ukrainie. Robimy to od wielu lat, zapewniając szkolenia i sprzęt. Będziemy to robić nadal – zadeklarowała podsekretarz stanu w ministerstwie pracy, cytowana przez media. Zapewniła także, że mieszkańcy Wielkiej Brytanii nie powinni czuć niepokoju w związku z rosyjskimi publikacjami.
– (Rosjanie – red.) Chcą nas zniechęcić do udzielania Ukrainie tego rodzaju wsparcia, ale jasno mówimy, że stoimy ramię w ramię z narodem ukraińskim – uznała.
Przypomnijmy, w kwietniu brytyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że przekaże Ukrainie około 120 tys. dronów, w tym bezzałogowce bojowe dalekiego zasięgu.














