O głosy Krakowian w najbliższych wyborach chce starać się 24 kandydatów. Ta liczba może zmaleć, bo chętni muszą jeszcze dostarczyć listy poparcia od mieszkańców i dopełnić wszystkich formalności.
I choć do wyborów pozostało niespełna sześć tygodni, to kampania wyborcza pod Wawelem toczy się w wakacyjnym rytmie, a sporo mieszkańców nie wie nawet, kiedy będą mogli wybrać nowego prezydenta miasta.
Polityk KO chce być niezależna
Dla Koalicji Obywatelskiej najbliższe wyborcze starcie będzie próbą odbudowanie zaufania po przegranym majowym referendum, w którym mieszkańcy zdecydowali, że Aleksander Miszalski straci stanowisko.
Za jego odwołaniem głosowało więcej osób (171,5 tys.), niż w ostatnich wyborach samorządowych (133,7 tys.). Dla partii Donalda Tuska ta decyzja Krakowian była sporym ciosem, a partia długo szukała kogoś, kto postara się powalczyć o zwycięstwo.
Ostatecznie wybór padł na Monikę Piątkowską, a decyzję osobiście ogłosił premier razem z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem Kamyszem.
Pomimo politycznego poparcia Piątkowska nie wystartuje z komitetu Koalicji Obywatelskiej, ale jak sama podkreśla z komitetu obywatelskiego „Ponad Podziałami”.
Kilka dni po tej deklaracji Piątkowska zorganizowała spacer po Parku Bednarskiego w towarzystwie polityków Koalicji Obywatelskiej i PSL. – Dziś ten spacer wśród mieszkańców Krakowa jest spacerem mocno partyjnym (…). Będą spacery niepartyjne – przekonywała dziennikarzy.
– Dla mnie decyzja Moniki to błąd. Ona jest osobą jeszcze mniej rozpoznawalną niż Aleksander Miszalski, kiedy startował w wyścigu prezydenckim. Mimo wszystko uważam, że partyjne logo dla Moniki byłoby dużym wsparciem – ocenia jeden z polityków KO z Krakowa.
Piątkowska swój program ma ogłosić w środę, a w kuluarach lokalni działacze partii dyskutują, że może na to wydarzenie przyjedzie premier Donald Tusk, aby dać wyraźny sygnał poparcia.
Do tej pory senatorka Koalicji Obywatelskiej skupiała się głównie na działaniach w mediach społecznościowych. Publikowała tam krótkie nagrania pod hasłem „Kraków, który zbudowaliśmy”, w których odwołuje się do czasów, gdy kierowała Wydziałem Strategii i Rozwoju krakowskiego urzędu miasta, a prezydentem był Jacek Majchrowski. Ten zresztą publicznie mówi, że Piątkowska byłaby dobrym prezydentem.
Rozwój Plus z ultimatum dla kandydata PiS
Trudna sytuacja jest też w obozie Prawa i Sprawiedliwości. Najpierw partia długo szukała kandydata na prezydenta. Ostatecznie postawiła na Michała Drewnickiego. To wieloletni radny miasta, mocno zaangażowany w sprawy Nowej Huty.
Jednak ostatnie zawirowania związane z założeniem przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia Rozwój Plus i rozłamu w PiS, powoduje, że także część lokalnych struktur czeka na dalszy rozwój wydarzeń. Wielu prominentnych polityków z Krakowa związanych z partią Jarosława Kaczyńskiego przyłączyło się bowiem do inicjatywy Morawieckiego.
Co prawda w Radiu Kraków Ryszard Terlecki powiedział, że kandydat partii Jarosława Kaczyńskiego może liczyć na poparcie Rozwój Plus, ale nic nie jest przesądzone.
W przyszłym tygodniu przedstawiciele Rozwój Plus mają przedstawić Drewnickiemu siedmiopunktowy program dla Krakowa. Jeśli polityk PiS zdecyduje się na jego podpisanie, to otrzyma poparcie nowej formacji, która powstała z byłych członków PiS.
– To byłoby najbardziej logiczne. Jest zbyt mało czasu na wykreowanie własnego kandydata, nie mamy zarezerwowanej przestrzeni reklamowej, ani zarezerwowanych środków – mówi jeden z byłych polityków PiS, który zdecydował się przejść do Rozwój Plus.
Bój na lewicy
Interesująco zapowiada się także rywalizacja między Aleksandrą Owcą a Darią Gosek-Popiołek. Druga z nich wystartuje z ramienia Nowej Lewicy, choć przez lata tworzyła Razem i ściśle współpracowała z Owcą.
Na razie lepiej w sondażach wypada Gosek-Popiołek. Co ciekawe, gdyby zsumować sondażowe wyniki dwóch lewicowych działaczek to byłby to wynik, który dawałby – przynajmniej sondażowo – druga turę wyborów.
– Finalnie może być tak, że Darii zabraknie niewiele, aby dostać się do drugiej tury, bo wyborcy zagłosują na Olę – mówi polityk Lewicy.
Łukasz Gibała – lider sondaży
Z sondażowych notowań wynika natomiast, że liderem walki o fotel prezydenta jest Łukasz Gibała, szef „Krakowa dla Mieszkańców”, który już trzykrotnie ubiegał się o fotel prezydenta Krakowa. Samorządowiec i były polityk Platformy Obywatelskiej na razie prowadzi stonowaną kampanię, bez wielki obietnic.
– To będzie krótka kadencja, ona będzie też bez jakiś wielkich projektów, bo nie łudźmy się – w dwa lata nie da się nic wielkiego zrobić. Ona będzie raczej polegała na załatwianiu codziennych spraw Krakowian i przywróceniu normalności – mówił samorządowiec na konferencji prasowej, na której ogłosił start w wyborach.
Kiedy wybory w Krakowie?
O tym, kto zostanie prezydentem Krakowa zdecydują mieszkańcy. Pierwsza tura wyborów już 27 września.
Dawid Serafin














