Forma Igi Świątek jest naprawdę imponująca. Polka za sprawą ogrania Francuzki, właśnie zanotowała swój dziewiąty wygrany mecz z rzędu. Wliczać w tę serię należy bowiem siedem zwycięstw w turnieju WTA 1000 w Toronto, gdzie Świątek zdobyła tytuł, a do tego już trzy wygrane w Cincinnati. W USA polska tenisistka broni zresztą tytułu zdobytego przed rokiem (2025).
WTA 1000 Cincinnati: Iga Świątek dała lekcję tenisa Diane Parry
Do pamiętnej serii 37 wygranych z rzędu(!) z okresu, w którym Świątek była liderką rankingu WTA – jeszcze trochę brakuje – ale na pewno warto zaznaczyć zdecydowaną poprawę w grze Polki. Mając w pamięci to, co działo się m.in. podczas wielkoszlemowych Roland Garros czy Wimbledonu, obecnie to zupełnie inne oblicze najlepszej polskiej tenisistki.
Jeśli w głównej mierze jest to zasługa trenera Francisco Rioga, to tylko przyklasnąć Hiszpanowi. Człowiek kojarzony najmocniej z obecnością w sztabie Rafaela Nadala – i to przez wiele lat – po krótkiej nieobecności w Toronto, jest obecny przy swojej podopiecznej w Cincinnati. Co tu kryć, Hiszpan może mieć sporo powodów do satysfakcji.
Co do samego meczu, po pierwszym secie, zakończonym po 46 minutach walki – wydawało się, że Parry rzeczywiście może nieco mocniej postraszyć Świątek. Polka była jednak konsekwentna w swojej grze. Po zwycięstwie 6:3 w pierwszej odsłonie, w drugiej dużo wcześniej „złamała” swoją przeciwniczkę. Dwa szybkie przełamania, dające wynik 4:1, dały też Polce komfort grania. I nawet odrobienie jednego breaka, na 5:3, nie zmieniło tego, co ostatecznie się wydarzyło. Świątek zamknęła bowiem mecz przełamaniem powrotnym (6:3), szybko wybijając rywalce jakiekolwiek nadzieje na sukces.
Parry gra ładny dla oka tenis, Francuzka z pewnością ma spory wachlarz możliwości, ale na tak dysponowaną Świątek, to było zdecydowanie za mało. Co tu kryć, Polka mniej się namęczyła na amerykańskim korcie, niż w III rundzie przeciwko Marii Sakkari.
Kolejna przeciwniczka Polki? To wyjaśni się jeszcze w środowych meczach. Świątek trafi bowiem na wygraną z pary Jelena Rybakina – Diana Sznajder. Może zatem dojść do… przedwczesnej powtórki finału w Toronto. Kazaszka jest w bardzo dobrej formie, ale Sznajder również może zaskoczyć. Rosjanka po stronie pokonanych rywalek ma na swoim koncie w Cincinnati… Maję Chwalińską.
Spotkanie Świątek z pewnością zostanie rozegrane w czwartek (tj. 20 sierpnia). To będzie już etap ćwierćfinału imprezy bezpośrednio poprzedzającej wielkoszlemowy US Open.
Iga Świątek i jej wszystkie tytuły mistrzowskie
Polka w swojej dotychczasowej karierze sięgnęła łącznie aż po 26. mistrzowskich tytułów na kortach niemal całego świata.
Świątek triumfowała w sześciu zmaganiach w Wielkim Szlemie, czterokrotnie na kortach Rolanda Garrosa (2020, 2022, 2023 i 2024), raz na US Open (2022) oraz Wimbledonie (2025). Do tego należy dopisać prestiżowy triumf w WTA Finals (2023).
Poza tym, wygrane w turniejach rangi WTA 1000, odpowiednio w: Rzymie (2021, 2022, 2024), Dosze (2022 i 2024), Indian Wells (2022 i 2024), Miami (2022), Pekinie (2023), Madrycie (2024), Cincinnati (2025) i to najnowsze – w Toronto (2026).
Na liście są również zmagania WTA 500, kolejno: Adelajda (2021), Stuttgart (2022 i 2023), San Diego (2022), Dosze (2023) i Seulu (2025).
Plus polski turniejowy akcent, WTA 250 w Warszawie (2023).
Co do polskich wątków, nie sposób nie podkreślić brązowego medalu igrzysk olimpijskich w rywalizacji singlistek w Paryżu (2024). Świątek zwyciężyła również w barwach reprezentacji Polski, w rozgrywkach United Cup w Sydney (2026).















