-
Władze gminy Jedwabne ostrzegają mieszkańców przed pumą widzianą w pobliżu miejscowości Bronaki-Olki i Janczewko.
-
W komunikacie podkreślono, że nie jest to żart i zalecono unikanie lasów.
-
Mieszkańcom przekazano instrukcje dotyczące bezpiecznego zachowania w przypadku spotkania z pumą.
-
W Czechach, w miejscowości Trutnov, mieszkańcy zauważyli kangura przebywającego na wolności, który dotąd nie spowodował zagrożenia.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Puma miała być widziana w lesie nieopodal obrębu m. Bronaki-Olki – Janczewko. Nie jest to żart ani fake news. Puma może się przemieszczać średnio 20 km dziennie” – czytamy w komunikacie opublikowanym na oficjalnej stronie gminy Jedwabne.
Lokalne władze zwróciły się do mieszkańców z apelem. „Prosimy o zachowanie ostrożności i w miarę możliwości niewchodzenie do lasów” – wskazano.
Podlaskie. W lesie w pobliżu miejscowości Bronaki-Olki i Janczewko widziano pumę
Mieszkańcom przekazano krótki poradnik, jak zachować się w przypadku spotkania z pumą. „Apelujemy do mieszkańców o zachowanie najwyższej ostrożności oraz całkowite powstrzymanie się od prób poszukiwania zwierzęcia” – podkreślono na początek.
Jeżeli jednak do spotkania z drapieżnikiem dojdzie, należy zachować spokój, nie panikować i nie uciekać. „Odruchowy bieg to najgorsze, co możesz zrobić. Gwałtowny ruch wyzwala u wielkich kotów naturalny instynkt pościgu, a w sprincie człowiek nie ma żadnych szans” – zaznaczono.
Od drapieżnika należy się oddalić powoli i w kontrolowany sposób, utrzymując kontakt wzrokowy. Nie należy robić mu zdjęć. Podstawą jest zapewnienie sobie bezpieczeństwa. Kiedy uda się oddalić od pumy na większą odległość, należy powiadomić odpowiednie służby, np. zadzwonić pod numer 112.
To kolejny przypadek pojawienia się pumy w Polsce w ostatnich dniach. We wtorek, dzień przed apelem władz gminy Jedwabne, Powiatowy Oddział Straży Ochrony Przyrody w Świdnicy upublicznił zdjęcie z fotopułapki, na którym wyraźnie widać właśnie tego drapieżnika. Dziki kot pojawił się na terenie leśnictwa Lutomia w Nadleśnictwie Świdnica.
Czechy. Kangur w pobliżu granicy z Polską
Doniesienia o nietypowych zwierzętach błąkających się w lasach pojawiają się także za naszą południową granicą. Jak informuje „Krkonošský deník”, w miejscowości Trutnov w Czechach na wolności przebywa kangur.
Jego obecność zaobserwowało kilkoro mieszkańców, którzy zgłosili sprawę odpowiednim służbom. Przedstawiciele policji potwierdzili, że otrzymali zgłoszenie w tej sprawie, ale nie prowadzą szeroko zakrojonej obławy.
– Do tej pory zwierzę nie spowodowało zagrożenia dla ludzi ani ruchu drogowego, jest też bardzo płochliwe. Ale jeśli nadarzy się okazja, to spróbujemy je schwytać – przekazał komendant Radek Svoboda.
Na ten moment nikt nie zgłosił zaginięcia kangura. Mieszkańcy podejrzewają, że mógł dotrzeć do Trutnova z Polski, oddalonej ledwie o kilkadziesiąt kilometrów. Miejscowość ta leży ok. 70 kilometrów od Świdnicy.
Źródło: „Krkonošský deník”
-
Puma znów widziana na Mazowszu. Policja do mieszkańców: Nie ryzykujcie
-
Pożary trawią uwielbiany przez Polaków kraj. Ambasada bije na alarm















