-
Lech Wałęsa skomentował prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie, twierdząc, że jego przeciwnik korzysta z materiałów przygotowanych przez Służbę Bezpieczeństwa.
-
Sąd Apelacyjny utrzymał wcześniejsze rozstrzygnięcie dotyczące ochrony dóbr osobistych w sprawie Wałęsa-Cenckiewicz, a były prezydent musi pokryć koszty postępowania odwoławczego.
-
Spór między Wałęsą a Cenckiewiczem dotyczył oceny przeszłości byłego lidera „Solidarności” i dokumentów dotyczących jego kontaktów ze Służbą Bezpieczeństwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację Lecha Wałęsy w sprawie o ochronę dóbr osobistych przeciwko Sławomirowi Cenckiewiczowi. Tym samym utrzymane zostało wcześniejsze rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego z 2023 roku. Były prezydent został również zobowiązany do pokrycia kosztów postępowania odwoławczego.
Sprawa dotyczyła publikacji Sławomira Cenckiewicza i wykorzystania przez niego fragmentów książek poświęconych Lechowi Wałęsie. Były lider „Solidarności” zarzucał historykowi nieuprawnione cytowanie treści z publikacji Rogera Boyesa „Nagi prezydent. Życie polityczne Lecha Wałęsy” oraz Pawła Zyzaka „Lech Wałęsa. Idea i historia. Biografia polityczna legendarnego przywódcy Solidarności do 1988 roku”.
-
Prawa ręka Tuska w Trybunale Konstytucyjnym? Nikogo już to nie obchodzi [OPINIA]
Po wyroku Cenckiewicz nie krył satysfakcji z rozstrzygnięcia. „Wygrany wczoraj proces był i absurdalny, i groźny jednocześnie. Dlatego, że dotyczył faktycznie prawa historyka do cytowania dokumentów i ustaleń innych badaczy (ich książek)” – napisał w mediach społecznościowych, komentując orzeczenie.
Wałęsa ostro o Cenckiewiczu. „Prawda musi zwyciężyć”
Na wyrok zareagował także Lech Wałęsa. Były prezydent opublikował na Facebooku wpis skierowany bezpośrednio do Sławomira Cenckiewicza.
„Cenckiewicz! pomiocie UB-ecki zrozum wreszcie prawda musi zwyciężyć” – napisał Wałęsa.
Następnie zakwestionował znaczenie wyroku sądu. „To nie ty wygrywasz w sądach, to wygrywa SB na dobrze spreparowanych dowodach w walce ze mną” – stwierdził. Były prezydent przekonywał również, że kwestia dokumentów dotyczących jego przeszłości została wyjaśniona podczas przesłuchań w IPN.
„Podrabianie i nazwiska tych wykazały nawet przesłuchania w IPN. Jeszcze raz dowody tu wykażę” – zapowiedział Wałęsa.
Były prezydent odniósł się również do swojej roli w wydarzeniach z czasów PRL. „To ja od pamiętnego grudnia 1970 r. poprzez sierpień 1980 r. walcząc swoimi kombinacyjnymi metodami doprowadziłem do skończenia komunizmu i wyrwania Polski z objęć ZSRR, wytyczając kierunek UNIA i NATO” – napisał.
Do słów Wałęsy odniósł się Sławomir Cenckiewicz. Historyk opublikował na platformie X zdjęcia wpisu byłego prezydenta i krótko skomentował jego reakcję na prawomocne rozstrzygnięcie.
„Jest reakcja i oświadczenie Żywej Legendy na przegrany prawomocnie proces” – napisał ironicznie Cenckiewicz.
Wałęsa – Cenckiewicz. Spór od lat toczył się w sądzie
Spór między Wałęsą a Cenckiewiczem od lat dotyczy przede wszystkim oceny przeszłości byłego lidera „Solidarności”, w tym dokumentów dotyczących jego kontaktów ze Służbą Bezpieczeństwa. Cenckiewicz wielokrotnie zajmował się tą kwestią jako historyk i autor publikacji dotyczących Wałęsy.
Były prezydent konsekwentnie kwestionuje część ustaleń dotyczących swojej przeszłości i podważa wiarygodność dokumentów, które mają potwierdzać jego współpracę z SB. Spór historyczny z czasem przeniósł się również na grunt sądowy.
Najnowszy wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie kończy opisany spór na tym etapie. Apelacja Wałęsy została oddalona, a wcześniejsze rozstrzygnięcie sądu utrzymane w mocy.












