Nie ulega wątpliwości, że Maja Chwalińska zawiesiła sobie wysoko poprzeczkę w sezonie 2026. Rówieśniczka Igi Świątek (rocznik 2001) długo przebijała się na coraz wyższe lokaty w rankingu WTA. Przełom nastąpił w trakcie Roland Garros 2026. Polka najpierw przeszła przez trzystopniowe kwalifikacje, a następnie okazała się być największą rewelacją w turnieju głównym.
Polka przegrała dopiero w finale Wielkiego Szlema w Paryżu – z Rosjanką Mirrą Andriejewą.
Maja Chwalińska odpadła z US Open 2026. Polka szczerze o swojej sytuacji
Sukces na paryskiej mączce, paradoksalnie, rozpoczął nieco trudniejszy okres w sezonie Polki. Choć Chwalińska wskoczyła do czołowej trzydziestki na świecie, w ostatnich kilkunastu tygodniach nie może potwierdzić swojego tenisowego potencjału – najważniejszym – czyli kolejnymi wygranymi.
Zaczęło się od nieszczęścia w Wimbledonie, gdzie Polka przegrała mecz I rundy, choć nie z samą rywalką, co z kontuzją. Uraz stawu skokowego, którego Chwalińska nabawiła się w trakcie występu na londyńskiej trawie, zabrał Polce kilka tygodni normalnych treningów. A kiedy już filigranowa zawodniczka wróciła na kort, to na pięć kolejnych spotkań, wygrała tylko raz.
Porażki na turniejach w Toronto (I runda), Cincinnati (II runda), Monterrey (I runda) i wreszcie US Open (I runda), z pewnością nie pomagają Chwalińskiej w odbudowie dobrego nastawienia na końcówkę sezonu 2026.
– Nie wydaje mi się, żebym grała tak źle na betonie, jak wyglądało to w ostatnich turniejach […] Mam nadzieje, że to kwestia czasu. Robię wszystko najlepiej, jak mogę. Chciałabym w końcu poczuć się dobrze na tym korcie. Walczę o to, ale na razie nie wygląda to za dobrze. Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie lepiej – przyznała Polka po porażce w Nowym Jorku.
Chwalińska przegrała z reprezentantką gospodarzy Taylor Townsend 2:6, 3:6. Widać, że gra na twardej nawierzchni, to z pewnością trudniejsze realia aniżeli środowisko naturalne Polki – występy na kortach ziemnych. W głównej mierze mowa o różnicy w szybkości grania, gdzie na hard kortach w głównej mierze liczy się moc, a technika i finezja – atuty Chwalińskiej – schodzą na dalszy plan.
Polka po porażce w Nowym Jorku jest na 23 miejscu w rankingu WTA. Czy utrzyma tę pozycję, zależy od postawy rywalek podczas ostatnich wielkoszlemowych zmagań tego roku.
Transmisje z US Open dostępne będą na kanałach Eurosportu, a internetowo m.in. na platformach HBO Max, Playerze, czy Polsat Sport Box.













![US Open 2026. Kiedy gra Świątek, Chwalińska, Hurkacz? [TERMINARZ] – Tenis – Sport Wprost US Open 2026. Kiedy gra Świątek, Chwalińska, Hurkacz? [TERMINARZ] – Tenis – Sport Wprost](https://img.wprost.pl/img/swiatek-poznala-rywalki-w-us-open-znamy-terminarz-polakow/c9/e9/1ec6af8cf61277a0e8a2fe24b502.webp)

