Dziś rozpoczęło się pierwsze po sierpniowej przerwie posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Lipcowe stopy nadal obowiązują i rodzą pytania, najczęściej o możliwość ich obniżki. Czy jest na to szansa? Teoretycznie tak, jednak coraz większa liczba ekspertów skłania się ku hipotezie utrzymania ich na dotychczasowym poziomie.
Lipcowy prawie entuzjazm Glapińskiego
Jeszcze w lipcu nastroje były bardziej optymistyczne. Podczas konferencji odbywającej się bezpośrednio po zakończeniu obrad Rady prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP), prof. Adam Glapiński, określił członków RPP mianem „ostrożnych gołębi”, siebie zaś nazwał „mniej ostrożnym gołębiem”.
– Jeśli o mnie chodzi, to obniżka stóp do końca roku jest prawdopodobna, ale ja mam tylko jeden głos w Radzie. Co zdecydują pozostali członkowie – trudno mi powiedzieć – stwierdził wówczas.
Dodał również, że nie prowadził z pozostałymi członkami RPP rozmów na temat ewentualnej skali przyszłych obniżek, ale sam nie mówi jej „nie”.
– Nie pytałem członków Rady o to, ale być może jestem jedynym członkiem Rady, który bierze pod uwagę obniżkę w tym roku o 25 punktów bazowych – zdradził Glapiński.
Mój wczorajszy rozmówca wskazywał na taką szansę, zaznaczając jednak, że gdyby do obniżki doszło we wrześniu, to jednak kredytobiorcy powinni spodziewać się cyklu obniżek.
– Nie oczekiwałbym jednak rozpoczęcia szybkiego cyklu cięć. Bardziej prawdopodobna jest pojedyncza obniżka, a następnie powrót Rady do trybu obserwacji, z dalszymi decyzjami uzależnionymi przede wszystkim od inflacji bazowej, wynagrodzeń, cen energii oraz rozwoju sytuacji geopolitycznej – stwierdził Dawid Róg, dyrektor oddziału Lendi w Łodzi.
Ekonomiści studzą emocje
Tymczasem blisko 20 zespołów analitycznych oraz ekonomistów ankietowanych przez „Rzeczpospolitą” i „Parkiet” mówi jednym mało optymistycznym głosem.
– Na rozpoczynającym się we wtorek, 8 września, posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej zmiany stóp procentowych nie będzie – podała dziś „Rzeczpospolita”.
I choć, jak zauważa gazeta, aktualnie rynkowe kontrakty wyceniają 2-3 podwyżki stóp o 25 pkt baz. przez kolejny rok, to prognozy ekonomistów w bazowych scenariuszach są inne: widzą oni stabilizację stóp do końca roku i w pierwszych miesiącach 2027 r., ale jednak dostrzegają też ewentualną przestrzeń do jakichś cięć w przyszłym roku pod warunkiem stopniowej stabilizacji sytuacji w Zatoce Perskiej i na rynku ropy, gazu i paliw oraz spadku inflacji.
– Spodziewamy się, że kolejne miesiące przyniosą utrzymanie podwyższonej inflacji blisko górnej granicy odchyleń od celu NBP. W efekcie bank centralny do końca tego roku nie zmieni stóp procentowych – komentuje, cytowany przez „Rzeczpospolitą”, Adam Antoniak, ekonomista ING Banku Śląskiego.
Tylko jedno cięcie w 2026 r.
Przypomnijmy, że w tym roku RPP dokonała obniżki stóp procentowych tylko raz – podczas marcowego posiedzenia. Takiego ruchu nie było jednak w kolejnych miesiącach. Po marcowej obniżce do 3,75 proc. RPP weszła w tryb wyczekiwania.
– Scenariusz bazowy zakłada, że stopy procentowe pozostaną bez zmian przynajmniej do końca roku – powiedziała kilka dni temu agencji Bloomberg Iwona Duda, członkini RPP.
Warto zauważyć, że już w lipcu przestrzeni do wrześniowej obniżki nie widzieli też inni przedstawiciele gremium, m.in. Ludwik Kotecki i Marcin Zarzecki.
– Luzowanie polityki pieniężnej we wrześniu lub szerzej – w tym roku – byłoby ruchem przedwczesnym, obarczonym znacznym ryzykiem błędu, którego nie byłbym skłonny wesprzeć – powiedział Bloombergowi Zarzecki.
Co więcej, prezes NBP, a zarazem przewodniczący Rady, Adam Glapiński, nie wykluczył, że mogą nastąpić pierwsze od lat podwyżki stóp procentowych.
Jak aktualnie wyglądają stopy procentowe NBP?
Po lipcowym posiedzeniu RPP stopy procentowe pozostają na następującym poziomie:
-
stopa referencyjna – 3,75 proc. w skali rocznej, -
stopa lombardowa – 4,25 proc. w skali rocznej, -
stopa depozytowa – 3,25 proc. w skali rocznej, -
stopa redyskontowa weksli – 3,80 proc. w skali rocznej, -
stopa dyskontowa weksli – 3,85 proc. w skali rocznej.













