-
Według Polskiego Związku Łowieckiego liczba zgłoszeń dotyczących dzików w Warszawie może w 2027 r. wynieść ok. 20 tys.
-
Populacja dzików szybko rośnie, a zwierzęta coraz częściej pojawiają się w miastach i na drogach, powodując zagrożenie dla mieszkańców.
-
Obowiązujące przepisy nie pozwalają na relokację dzików, a dopuszczalne są jedynie odstrzał lub odłów ze uśmierceniem; myśliwi apelują o systemowe działania i edukację mieszkańców.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Od Gdyni, po Olsztyn, Warszawę, Kraków, przez Trzebinię, Chrzanów po Lublin – dziki pojawiają się dziś na osiedlach, placach zabaw, przystankach komunikacji miejskiej, w parkach, na ulicach i drogach. Polski Związek Łowiecki apeluje o ostrożność i odpowiedzialność w obliczu spotkania z dzikiem i uwagę na drogach.
Tysiące zgłoszeń w sprawie dzików w Polsce. Myśliwi apelują
Zwierzęta, których populacja bardzo szybko rośnie, coraz śmielej wkraczają głęboko w zurbanizowane tereny w wielu regionach kraju, a także pojawiają się na drogach, powodując duże zagrożenie komunikacyjne – zauważa PZŁ.
W samej Warszawie liczba zgłoszeń dotyczących uciążliwej obecności dzików w 2024 r. wyniosła 5128. W 2025 r. było ich 8809, a we wrześniu 2026 r. liczba ta przekroczyła 15 tys. Myśliwi szacują, że za rok, jeżeli nie zostaną podjęte systemowe działania, zgłoszeń dotyczących groźnych dla ludzi sytuacji z udziałem dzików w stolicy będzie prawdopodobnie nawet 20 tys.
To ostatni moment, abyśmy zadali sobie pytanie, czy przestrzenie miejskie są dla ludzi czy dla dzikich zwierząt. Sytuacja jest trudna i z każdym miesiącem będzie trudniejsza, gdyż dziki szybko się rozmnażają, przyrost populacji może sięgać nawet 300 proc. rocznie
Restrykcyjne przepisy unijne dotyczące zwalczania ASF (afrykańskiego pomoru świń) we wszystkich krajach członkowskich nie zezwalają na relokację dzików – przypomina PZŁ. Dozwolone są tylko dwa scenariusze działań w celu zapanowania nad populacją dzików: odstrzał redukcyjny lub odłów wraz z uśmierceniem.
Najlepszym rozwiązaniem jest wprowadzenie kompleksowych, systemowych i prewencyjnych działań, a także edukowanie mieszkańców – podsumowują myśliwi.














