We wtorek 15 września ruszył proces ws. publikacji artykułu „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”. Obecny prezydent pozew wytoczył wydawcy Onetu. Do sprawy w mediach społecznościowych odniosła się Joanna Szczepkowska. Jej zdaniem rozprawa „pozwoliła przypomnieć tekst, o który chodzi”. „Siłą rzeczy to jest gol do własnej bramki, bo odświeża nam pamięć o przeszłości człowieka, który usiadł na fotelu przeznaczonym dla prezydenta” – oceniła aktorka.
„Każdy, kto śledzi tę sprawę wie, że chodzi o sutenerstwo, albo o współudział w sutenerstwie, kiedy Batyr był ochraniarzem Grande Hotelu” – przypomniała Szczepkowska. Aktorka w swoim wpisie zacytowała wypowiedź świadka, którą zamieszczono w publikacji. „Swoją drogą… Czym my się musimy zajmować… Co to są za rejony! Udowodnienie romansu kogoś na wysokim stanowisku było kiedyś skandalem, a u nas…” – wtrąciła Szczepkowska.
Sąd rozpoczął proces ws. tekstu Onetu o Karolu Nawrockim. Joanna Szczepkowska komentuje pozew
Aktorka oceniła, że proces „potrwa pewnie wiele miesięcy, jeśli nie dłużej”. Dodała jednocześnie, że „dwóch świadków już zeznawało”. „Wszystko ociera się o brudy półświatka i chciałoby się nie polecać takich treści, ale takimi drogami nas dzisiaj prowadzi droga do prezydenckiego pałacu” – przekonywała Szczepkowska. Aktorka zdradziła, że dziś by napisała artykuł „Od Grande Hotelu do dożynek”.
Pierwszego dnia sąd przesłuchał m.in. autorów tekstu Andrzeja Stankiewicza oraz Jacka Harłukowicza i redaktora naczelnego portalu Bartosza Węglarczyka. W czwartek ma zostać przesłuchanych kolejnych dwóch świadków. – Będą także świadkowie informatorzy Onetu, ale oni będą w następnych tygodniach – przekazał prawnik reprezentujący serwis Jakub Kudła.















