-
Populacja żmii zygzakowatej gwałtownie zmniejsza się w Wielkiej Brytanii, a w niektórych regionach wyginęła całkowicie.
-
Główne powody spadku liczebności to utrata i fragmentacja siedlisk, zakłócenia ze strony ludzi oraz wzrost liczby drapieżnych ptaków.
-
W ostatniej dekadzie w Walii populacja żmii zygzakowatej spadła o jedną trzecią, a ponad trzy czwarte analizowanych obszarów straciło ponad 30 procent tych węży.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
To chociażby Warwickshire niedaleko Birmingham w środkowej Anglii, gdzie żmija zygzakowata występowała jeszcze niedawno, a teraz zniknęła w ogóle. Organizacja Warwickshire Wildlife Trust potwierdziła wyginięcie żmii zygzakowatej w tym hrabstwie. Ostatniego osobnika potwierdzono w 2004 r.
Żmija zygzakowata wymiera w Wielkiej Brytanii
Z kolei w Oxfordshire, nieco dalej na południe i bliżej Londynu, żmija jest bliska wymarcia, a jej populacja raptownie spadła. W wielu miejscach, zwłaszcza środkowej i zachodniej Anglii, ten wąż – jedyny jadowity na Wyspach Brytyjskich – wymiera i to w niepokojącym tempie. Została tam tylko jedna, ostatnia populacja tego zwierzęcia.
A pozycja żmii zygzakowatej jako jedynego jadowitego węża kraju i w ogóle tej części Europy jest bardzo ważna. Poluje na gryzonie, reguluje ich liczbę, jest istotnym drapieżnikiem.
Aby żmije mogły się rozwijać, potrzebują mieszanki wrzosowisk, zarośli i skrajów lasów, a także ciepłych miejsc do wygrzewania się i osłoniętych obszarów do hibernacji. Teoretycznie takie miejsca mogą się znaleźć na terenie Anglii, ale w praktyce ich kombinacja przydatna żmii występuje rzadko.
Spokój węży jest zakłócany. Nie chodzi nawet o samo ich tępienie, bo wąż jest ściśle chroniony, ale obecność człowieka na terenach, na których zakłóca on odpoczynek węża.
Drogi, zabudowa i infrastruktura rozdzielają niewielkie populacje tego gada. To szczególnie groźne dla żmij, ponieważ taka sytuacja utrudnia kontakt i wymianę osobników i zwiększa ryzyko chowu wsobnego. W jednym z opracowań w Anglii 28 proc. stanowisk żmii określono jako izolowane.
Do tego dochodzi drapieżnictwo, zwłaszcza ptaków szponiastych. Ich liczba w Wielkiej Brytanii przed laty była mniejsza. Teraz wzrosła.

W opracowaniu dotyczącym Walii podano, że w ciągu poprzedniej dekady zasięg i liczebność żmii zygzakowatej spadły o jedną trzecią. Ponad trzy czwarte analizowanych jednostek administracyjnych straciło ponad 30 proc. tych węży. To są wyraźne i duże spadki, które mają znaczenie dla całej brytyjskiej przyrody.
Tymczasem w innych miejscach żmija zygzakowata poszerza swój zasięg. Dotarła nawet do Arktyki, czemu sprzyja ocieplenie. Żmiję zygzakowatą stwierdzono już koło Archangielska w Rosji, a także na terenie Półwyspu Jamalskiego, Tajmyru, w Jakucji i okolicach Chanty-Mansyjska. Zwłaszcza półwyspy Jamalski i Tajmyr są mocno wysuniętymi częściami Arktyki, dotąd zupełnie niedostępnymi dla gadów.














