Do incydentu doszło w niedzielę podczas meczu charytatywnego zorganizowanym przez stowarzyszenie „Młodzi .Nowocześni” na boisku orlik na poznańskim Osiedlu Lecha.
Sportowy event został zorganizowany w związku ze zbiórką na rzecz remontu mieszkania jednej z wielkopolskich rodzin zastępczych. Uczestniczyły w nim amatorskie drużyny piłkarskie oraz działacze Młodych Demokratów, Nowej Generacji, Pokolenia 2050, Federacji Młodych Socjaldemokratów i Młodej Lewicy.
Radny przerwał charytatywny mecz. „Zakłócacie państwo niedzielę!”
Wydarzenie rozpoczęło się o godz. 14:00. Po dwóch godzinach na boisku zjawił się nieoczekiwanie radny Osiedla Chartowo, Jakub Baranowski. Mężczyzna zaczął nawoływać do natychmiastowego zakończenia meczu i rozejścia się.
– Szanowni państwo, zakłócacie państwo niedzielę – zwracał się do obecnych.
Uczestnicy wydarzenia prosili, by radny zszedł z boiska. To spotkało się z dezaprobatą samorządowca, który podkreślał wagę pełnionej przez siebie funkcji. – Ale absolutnie ja nie muszę schodzić z tego boiska, bo jestem tutaj radnym – orzekł.
Ostatecznie wycofał się na bok orlika, odgrażając, że niezwłocznie wezwie straż miejską. Interia skontaktowała się z rzecznikami poznańskiej SM i policji – do służb nie wpłynęło żadne zawiadomienie o incydencie na osiedlu Lecha.
Mimo sprzeciwu Jakuba Baranowskiego, mecz udało się dokończyć.
Serwis Epoznan skontaktował się z Wojciechem Chudym – innym z radnych Osiedla Chartowo, który odniósł się do incydentu. – Widziałem radnego Baranowskiego, rozmawiałem z nim i mówiłem, że nie ma uprawnień do tego, by w jakikolwiek sposób przerwać wydarzenie, które odbywa się po uzyskaniu zgody zarządcy terenu. Jeśli ma problem z hałasem, powinien rozmawiać w tej sprawie z zarządcą, ewentualnie może poprosić organizatorów, by na przykład byli ciszej. Siłowe przerywanie wydarzenia może się wiązać z konsekwencjami – tłumaczył.














