-
63,7 proc. ankietowanych opowiedziało się za dymisją prezesa PKOl Radosława Piesiewicza w sondażu przeprowadzonym przez United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski
-
Wśród zwolenników partii koalicji rządowej 86 proc. popiera odejście Piesiewicza, natomiast wśród wyborców opozycji 52 proc. jest tego samego zdania.
-
Afera Zondacrypto dotyczy nagród tokenowych przekazanych sportowcom przez sponsora PKOl, których nie można zamienić na złote, mimo zapewnień o wypłacie wszystkich nagród.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
United Surveys na zlecenie Wirtualnej Polski zadało Polakom pytanie „czy prezes PKOl Radosław Piesiewicz powinien odejść ze stanowiska?”.
Aż aż 63,7 proc. ankietowanych odpowiedziało twierdząco na to pytanie. Co ciekawe, w tej grupie najczęściej padała odpowiedź „zdecydowanie tak”, którą wskazało 45,1 proc. badanych, natomiast „raczej tak” wybrało 18,6 proc. respondentów.
Sondaż: Większość Polaków chce dymisji Piesiewicza
21,5 proc. naszych rodaków uważa, że Piesiewicz nie powinien podawać się do dymisji. 15,1 proc. respondentów wskazało, że szef PKOl „raczej nie” powinien odchodzić ze stanowiska, a 6,4 proc. badanych uważa, że „zdecydowanie nie” powinien tego robić.
Odpowiedź „nie wiem / trudno powiedzieć” wskazało natomiast 14,8 proc. ankietowanych.
Najwięcej zwolenników dymisji szefa PKOl wśród wyborców koalicji rządowej
Twórcy badania podkreślają, że wśród zwolenników partii współtworzących koalicję rządową (KO, Lewica, PSL, Polska 2050 i Centrum) „aż 86 proc. badanych uważa, że prezes PKOl powinien odejść (z czego 63 proc. mówi o tym w sposób zdecydowany)”.
Tylko 8 proc. wyborców ugrupowań tworzących aktualnych rząd dopuszcza, że Piesiewicz pozostanie na swoim stanowisku.
Również większość wyborców opozycji (PiS, Konfederacja, Korona i Razem) domaga się dymisji Piesiewicza, ale w tej grupie odejścia działacza chce 52 proc. respondentów. Natomiast 26 proc. przedstawicieli tej grupy nie ma zdania w tej sprawie.
Piesiewicz ma największe poparcie w grupie dorosłych niezdecydowanych Polaków i tych, którzy nie chodzą na wybory. Tu poparcie dla dymisji szefa PKOI wyraziło 46 proc. respondentów.
Afera Zondacrypto dotknęła polskich sportowców
Autorzy opracowania badania podkreślają w swoim tekście, że „pytanie o Piesiewicza wraca w związku z aferą Zondacrypto„.
Giełda kryptowalut Zondacrypto jest od października ubiegłego roku sponsorem generalnym PKOl. Z tego tytułu ufundowała m.in. nagrody w tokenach dla polskich sportowców za wyniki osiągnięte w tegorocznych zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech.
Ogółem sponsor ma do wypłaty 1,38 mln złotych zarówno medalistom, jak i zawodnikom, którzy uplasowali się na pozycjach 4-8.
Niektórzy sportowcy przekazali jednak, że choć tokeny są na ich kontach, to próby wymiany ich na złotówki kończą się niepowodzeniem. Głos w tej sprawie zabrali m.in. panczenista Damian Żurek i skoczek narciarski Kacper Tomasiak, potrójny medalista igrzysk.
– Polski Komitet Olimpijski wypłacił wszystkie nagrody finansowe i rzeczowe. Nasi sponsorzy też przekazali naszym sportowcom nagrody rzeczowe i z tego, co wiem, Zondacrypto też przekazała im nagrody rzeczowe, a tokeny są na ich kontach. Dzięki firmie Zondacrypto PKOl mógł wysłać naszych sportowców na igrzyska. Bez tych środków zwyczajnie by na te igrzyska nie polecieli. Umowę podpisywałem w dobrej wierze – bronił się 20 kwietnia prezes PKOl. Dodał, że nie ma podstaw do rozwiązania umowy sponsorskiej.
Badanie zostało zrealizowane przez United Surveys by IBRiS na zlecenie Wirtualnej Polski w dniach 24-26 kwietnia 2026 roku, metodą mix-mode (CAWI / CATI), na ogólnopolskiej grupie 1000 osób. Błąd oszacowania wynosi 3 proc.


