-
Rząd zapowiada wprowadzenie obowiązku czipowania i rejestrowania psów oraz części kotów w całej Polsce.
-
W gminie Aleksandrów Kujawski od 2022 roku działa program bezpłatnego czipowania psów, który przynosi pozytywne efekty.
-
Mieszkańców zachęcono do znakowania zwierząt ulgami podatkowymi i darmową sterylizacją. Jednak część nadal obawia się czipów. Dlaczego?
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Mikroczip to urządzenie wielkości ziarenka ryżu, które wszczepia się pod skórę, najczęściej w okolicy karku. Zabieg przypomina zastrzyk. Jest szybki, bezpieczny i niemal bezbolesny.
Rząd chce, by w przyszłości wszystkie psy w kraju, były obowiązkowo znakowane w ten sposób.
Organizacje broniące praw zwierząt przekonują, że obligatoryjne czipowanie to zmiana potrzebna, która zmniejszy problem bezdomności i obniży koszty samorządów, płacących za wyłapywanie i utrzymywanie psów w schroniskach.
– Świetnym przykładem jest Aleksandrów Kujawski, gdzie po wprowadzeniu bezpłatnego czipowania psów, spadła ich liczba w schronisku – powiedziała Interii Anna Zielińska, wiceprezeska Fundacji Viva!.
Udajemy się więc do gminy położonej w województwie kujawsko-pomorskim, żeby sprawdzić, jakie efekty przynosi zmiana, która ma objąć cały kraj.
Czipowanie psów. Jak zrobili to w Aleksandrowie Kujawskim?
Aleksandrów Kujawski to gmina wiejska składająca się z 28 sołectw, otacza miasto o tej samej nazwie i Ciechocinek. Według danych na koniec grudnia mieszka tam ponad 11,7 tys. osób.
– Decyzja o wprowadzeniu programu czipowania psów była elementem szerszej strategii ograniczania bezdomności zwierząt oraz zwiększania odpowiedzialności właścicieli. Kluczowe znaczenie ma możliwość szybkiego ustalenia właściciela psa w przypadku jego zaginięcia lub wyłapania przez Straż Gminną, która działa na naszym terenie – tłumaczy Interii Maria Kroll-Makowska, kierownik Wydziału Ochrony Środowiska w Gminie Aleksandrów Kujawski.
Mikroczip jest całkowicie niewidoczny, dlatego nie da się stwierdzić gołym okiem, czy błąkający się pies go ma. W tym celu konieczne jest użycie specjalnego skanera, który umożliwia odczyt unikalnego numeru.
W Aleksandrowie Kujawskim urządzeniem tym dysponuje Straż Gminna. Dlatego po wyłapaniu psa strażnicy mogą natychmiast sprawdzić, czy identyfikacja jest możliwa.
Jeśli jest czip, od razu wiadomo skąd pochodzi zagubione zwierzę.
– Im szybciej ustalimy właściciela, tym większa szansa, że pies wróci do domu jeszcze przed przekazaniem do schroniska, co ogranicza stres zwierzęcia i zmniejsza koszty ponoszone przez gminę – wyjaśnia Kroll-Makowska.
Poza miesięcznym utrzymaniem gmina płaci też za niezbędne zabiegi, które zależą od stanu odłowionego psa, np. leczenie, sterylizację lub kastrację czy wszczepienie czipa.
Psy, które mają domy, ale trafiają do schronisk
Dziś w schroniskach przebywają nie tylko zwierzęta bezpańskie lub niechciane. Wiele z nich miało domy, które straciło np. na skutek zagubienia czy ucieczki.
– Takich przypadków jest naprawdę wiele. Zwierzę, które się gubi, najczęściej nie ma informacji, kto jest jego opiekunem. Często ich właścicielami są osoby starsze, które mają ograniczone możliwości poszukiwania pupila w social mediach, a odnalezienie zagubionego czworonoga wymaga wysiłku – tłumaczyła Interii Anna Zielińska.
Czip ukróciłyby też znany w środowiskach prozwierzęcych proceder, kiedy hycel odławia to samo zwierzę np. w trzech gminach, żeby trzykrotnie na nim zarobić.
Czipują psy od trzech lat. Jak namówili mieszkańców?
Czipowanie psów w Aleksandrowie Łódzkim rozpoczęło się w 2022 roku. Mieszkańców miała przekonać ulga podatkowa oraz możliwość sterylizacja zwierząt.
150,93 zł – tyle od 2022 roku w gminie wynosi opłata od posiadania psa. Każdy, kto zdecydował się na czipowanie, zostawał z niej zwolniony bezterminowo.
Ale – jak usłyszała Interia – to nie ulga podatkowa była tym, co najbardziej przyciągnęło wścieli czworonogów, ale bezpłatne zabiegi kastracji i sterylizacji. Zabiegowi poddawano nie tylko psy, ale też koty, w tym koty wolnożyjące.
W latach 2023-2024 w gminie wykonano łącznie 68 takich zabiegów. Koszty kastracji i znakowania były pokrywane po połowie przez Ogólnopolską Fundacją na Rzecz Ochrony Zwierząt „ZWIERZ” (w ramach specjalnego projektu) oraz gminę. Czipy wszczepiono 108 psom.
– Program kastracji dodatkowo wpływa na ograniczenie niekontrolowanego rozmnażania zwierząt, co w perspektywie kilku lat powinno przekładać się na spadek liczby zwierząt bezdomnych – zaznacza urzędniczka z Aleksandrowa Kujawskiego. Dodając, że na efekty długofalowe trzeba poczekać.
Jak słyszymy, problem nie znika, ale działania profilaktyczne mają istotne znaczenie w jego ograniczaniu.
Jednak nie wszyscy właściciele psów w Aleksandrowie Kujawskim są zwolennikami czipów.
– Część obawia się formalności i kosztów związanych z postępowaniem po śmierci zwierzęcia. Na właścicielu bowiem spoczywa obowiązek zgodnego z prawem zagospodarowania zwłok zwierzęcia oraz dopełnienia formalności w bazie danych. Zakopywanie zwierząt na posesji czy w lesie jest w Polsce nielegalne i może skutkować karą grzywny – tłumaczy urzędniczka.
Czipowanie psów w całej Polsce. Co dokładnie szykuje rząd?
Projekt zakłada wprowadzenie obowiązku identyfikacji czyli tzw. czipowania i rejestracji wszystkich psów, oraz przebywających w schroniskach dla zwierząt lub wprowadzanych do obrotu kotów. Pozostałe koty będą rejestrowane na życzenie właściciela.
Zwierzęta po oznakowaniu zostaną zarejestrowane w nowej bazie, czyli wspomnianym Krajowym Rejestrze Oznakowania Psów i Kotów (dalej KROPiK).
Za każdą z usług – zarówno oznakowanie zwierzęcia mikroczipem jaki i wprowadzenie go do rejestru – trzeba będzie zapłacić do 50 zł. Opłaty będą pobierane przez lekarzy weterynarii.
Według założeń ministerstwa rolnictwa baza ma powstać w ciągu trzech lat, a kolejne trzy lata potrwa proces identyfikacji i rejestracji zwierząt objętych ustawą.
Rejestr będzie gromadzić dane umożliwiające jednoznaczne powiązanie zarejestrowanego psa lub kota z jego właścicielem bądź schroniskiem. Znajdą się tam także dane lekarza weterynarii, który zarejestrował psa lub kota oraz informacje na temat samego zwierzęcia, m.in. płeć, umaszczenie, informacja o poddaniu sterylizacji, czy szczepieniach. W bazie będzie można też odnotować zaginięcie psa lub kota.
W Aleksandrowie Kujawskim na projektowaną zmianę patrzą z optymizmem.
– Wprowadzenie jednolitych, ogólnokrajowych rozwiązań – w tym obowiązkowej ewidencji psów – mogłoby w znacznym stopniu wesprzeć samorządy w walce z bezdomnością zwierząt, usprawnić identyfikację właścicieli oraz zwiększyć skuteczność działań prewencyjnych. Spójny system rejestracji zwierząt byłby istotnym narzędziem wspierającym lokalne programy znakowania i sterylizacji – mówi Interii Maria Kroll-Makowska z Gminy Aleksandrów Kujawski.


